Komentarze użytkownika pan_hons, strona 589
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
fajnie że także zwiedzać można wnętrza:)
-
Zobacz na podróż Mariusza do Przemyśla:
http://kolumber.pl/g/146502-Na%20styku%20dw%C3%B3ch%20Ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w%20-%20Przemy%C5%9Bl%20i%20okolice
też głównym tematem są kościoły. Tam poza nimi specjalnie nic nie ma. Albo inaczej, coś by się znalazło, ale nie było na to czasu, bo Przemyśl tak jak pisałem, był tylko przystankiem w drodze do Lwowa:)
-
tak to zawsze (prawie zawsze) jest - że jak staje się jakaś budowla prywatna, to od razu pięknieje i przyciąga później pieniądze. Państwa po prostu nie stać na wszystko. Ja także więc cieszę się, że w końcu znalazł się właściciel chętny do wysupłania niemałych pieniędzy na renowację i zamianę ruiny zamku w pełnoprawny zamek:)
Zdjęcie jak rozumiem z jesieni 2010 roku, czyli jeszcze rok przed końcem remontu. Teraz, po jego zakończeniu, tym bardziej warto tam się wybrać:)
-
kozy i kozic są z tego znane, że wszędzie wejdą, i to bez zabezpieczeń:)
-
Z cyklu nadrabiania zaległości, zbliżam się do końca u Ciebie, jeszcze tylko Warszawa mi pozostała, choć trudno mi będzie się w niej zakochać, ale może polubię ją:) W wolnych chwilach, jeśli czas i chęci pozwolą, to zapraszam serdecznie do moich publikacji - mam nadzieję, że się spodobają:) Pozdrawiam!
-
Miło było gościć w Twej galerii zdjęć (z komentarzy widzę, że w pierwszej tutaj) :) Piękne miasteczko, widać, że warte odwiedzin:) Pozdrawiam!
-
wygląda na smutną... zapewne z powodu rozbitego dzbanu...
-
wow, ale super tam jest! Uwielbiam takie zatoczki:)
-
no tak, słońca im zawsze brakowało. W Bajkale ciemno i zimno, więc w końcu jak wyszły rybki na powierzchnię, to przynajmniej po śmierci mogą się wygrzać i opalić;)
-
ano:) Nawet zauważ że jest obciążnik na froncie. Ale tym schodzono gdzieś blisko brzegu, bo dalej, czyli głębiej, to by człowieka rozsadziło. Poza tym, samego dna, w najgłębszym punkcie, to nie da rady zdobyć przez nurka, tylko batyskafy, i to takie specjalne, przeznaczone do naprawdę dużych głębokości (bo ponad 1,5 km to jest naprawdę bardzo dużo!). Dzięki Bajkałowi, to Rosjanie zdobyli ogromne doświadczenie i mają super sprzęt do badania głębin.
-
fajnie że także zwiedzać można wnętrza:)
-
Zobacz na podróż Mariusza do Przemyśla:
http://kolumber.pl/g/146502-Na%20styku%20dw%C3%B3ch%20Ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w%20-%20Przemy%C5%9Bl%20i%20okolice
też głównym tematem są kościoły. Tam poza nimi specjalnie nic nie ma. Albo inaczej, coś by się znalazło, ale nie było na to czasu, bo Przemyśl tak jak pisałem, był tylko przystankiem w drodze do Lwowa:) -
tak to zawsze (prawie zawsze) jest - że jak staje się jakaś budowla prywatna, to od razu pięknieje i przyciąga później pieniądze. Państwa po prostu nie stać na wszystko. Ja także więc cieszę się, że w końcu znalazł się właściciel chętny do wysupłania niemałych pieniędzy na renowację i zamianę ruiny zamku w pełnoprawny zamek:)
Zdjęcie jak rozumiem z jesieni 2010 roku, czyli jeszcze rok przed końcem remontu. Teraz, po jego zakończeniu, tym bardziej warto tam się wybrać:) -
kozy i kozic są z tego znane, że wszędzie wejdą, i to bez zabezpieczeń:)
-
Z cyklu nadrabiania zaległości, zbliżam się do końca u Ciebie, jeszcze tylko Warszawa mi pozostała, choć trudno mi będzie się w niej zakochać, ale może polubię ją:) W wolnych chwilach, jeśli czas i chęci pozwolą, to zapraszam serdecznie do moich publikacji - mam nadzieję, że się spodobają:) Pozdrawiam!
-
Miło było gościć w Twej galerii zdjęć (z komentarzy widzę, że w pierwszej tutaj) :) Piękne miasteczko, widać, że warte odwiedzin:) Pozdrawiam!
-
wygląda na smutną... zapewne z powodu rozbitego dzbanu...
-
wow, ale super tam jest! Uwielbiam takie zatoczki:)
-
no tak, słońca im zawsze brakowało. W Bajkale ciemno i zimno, więc w końcu jak wyszły rybki na powierzchnię, to przynajmniej po śmierci mogą się wygrzać i opalić;)
-
ano:) Nawet zauważ że jest obciążnik na froncie. Ale tym schodzono gdzieś blisko brzegu, bo dalej, czyli głębiej, to by człowieka rozsadziło. Poza tym, samego dna, w najgłębszym punkcie, to nie da rady zdobyć przez nurka, tylko batyskafy, i to takie specjalne, przeznaczone do naprawdę dużych głębokości (bo ponad 1,5 km to jest naprawdę bardzo dużo!). Dzięki Bajkałowi, to Rosjanie zdobyli ogromne doświadczenie i mają super sprzęt do badania głębin.