Komentarze użytkownika pan_hons, strona 1248
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
super, o to także chodzi:)
-
wiadomo, tak szybciej, łatwiej i taniej... Meczety też dziś buduje się tak, z betonu...Ale jednak stare kamienne świątynie mają dwój niepowtarzalny klimat:)
-
potwierdzenie na to, że chaos i kryzys są obecne w Grecji...
-
acha, zmyliła mnie lokalizacja, bo jako miejsce pisze "Eretria" i ja cały czas myślałem, że to wszystko są zdjęcia z wyspy, a to jednak Skala Oropou, a to przecież już Attyka...
-
ta wyspa zawsze miała hmm pecha, czy też może szczęście, być na uboczu, choć leży w samym centrum Grecji, to jej paradoks z resztą...
-
dobrze robisz Marto że jeździsz w mniej znane części Grecji, je opisujesz i polecasz, o to chodzi, aby inni nasi rodacy zechcieli jeździć w ciekawe części danego kraju, ale nie tak oklepane...Doceniam to:) Mam nadzieję, że Twoja relacja i reklama Evii do tego się przypiszą:)
-
faktycznie, bardzo sympatycznie tam, niska zabudowa, dużo zieleni i kwiatów, jest gdzie pochodzić:)
-
widać inspirację Bizancjum:) Ale ta betonowa struktura jakoś mi nie podchodzi...kamienna byłyby znacznie lepsza:)
-
dokładnie:) Miejscowi potrafią namieszać, o czym nie raz się dowiedziałem na własnej skórze. Tak miałem np. w Pekinie, gdzie jak się okazałomało kto znał swoje miasto, bo dużo tam przyjezdnych było, nie wiedzieli gdzie prowadzić, ale prowadzili i wskazywali, prawie zawsze źle....Ale n. w takiej Turcji to zupełnie na odwrót, tam zawsze zapytani ludzie mnie dobrze naprowadzali i nie błądziłem, a wręcz przeciwnie, szli ze mną i mnie prowadzili, zawsze wiedząc dokąd, a nawet jak nie wiedzieli do końca, to zapytywali innych na ulicy i dopytywali. To było bardzo miłe:)
-
wow, aż dziwne, że na Evii takie kolory kościoła, kolory jak sama zauważyłaś, typowe dla Cyklad, ale nie dla całej Grecji. Z tymi kolorami to tak jak podobnie jak z meze, czyli, że większość myśli, że są to typowo greckie kolory. Ale przecież na kontynencie panują różne kolory, niekoniecznie biało-niebieski, a na Wyspach Jońskich, będących dłużej pod wpływem włoskim niż greckim, to bardzo mało widoczne są, tam architektura bardziej przypomina Dalmację i Wenecję niż Cyklady. Na północy Grecji, przy Albanii, Macedonii, Turcji, te kolory to zapewne byłyby jeszcze mniej widoczne. Ale i tak kolory Cyklad opanowały świadomość ludzi, że to jest Grecja, a to tylko jej skrawek...
-
super, o to także chodzi:)
-
wiadomo, tak szybciej, łatwiej i taniej... Meczety też dziś buduje się tak, z betonu...Ale jednak stare kamienne świątynie mają dwój niepowtarzalny klimat:)
-
potwierdzenie na to, że chaos i kryzys są obecne w Grecji...
-
acha, zmyliła mnie lokalizacja, bo jako miejsce pisze "Eretria" i ja cały czas myślałem, że to wszystko są zdjęcia z wyspy, a to jednak Skala Oropou, a to przecież już Attyka...
-
ta wyspa zawsze miała hmm pecha, czy też może szczęście, być na uboczu, choć leży w samym centrum Grecji, to jej paradoks z resztą...
-
dobrze robisz Marto że jeździsz w mniej znane części Grecji, je opisujesz i polecasz, o to chodzi, aby inni nasi rodacy zechcieli jeździć w ciekawe części danego kraju, ale nie tak oklepane...Doceniam to:) Mam nadzieję, że Twoja relacja i reklama Evii do tego się przypiszą:)
-
faktycznie, bardzo sympatycznie tam, niska zabudowa, dużo zieleni i kwiatów, jest gdzie pochodzić:)
-
widać inspirację Bizancjum:) Ale ta betonowa struktura jakoś mi nie podchodzi...kamienna byłyby znacznie lepsza:)
-
dokładnie:) Miejscowi potrafią namieszać, o czym nie raz się dowiedziałem na własnej skórze. Tak miałem np. w Pekinie, gdzie jak się okazałomało kto znał swoje miasto, bo dużo tam przyjezdnych było, nie wiedzieli gdzie prowadzić, ale prowadzili i wskazywali, prawie zawsze źle....Ale n. w takiej Turcji to zupełnie na odwrót, tam zawsze zapytani ludzie mnie dobrze naprowadzali i nie błądziłem, a wręcz przeciwnie, szli ze mną i mnie prowadzili, zawsze wiedząc dokąd, a nawet jak nie wiedzieli do końca, to zapytywali innych na ulicy i dopytywali. To było bardzo miłe:)
-
wow, aż dziwne, że na Evii takie kolory kościoła, kolory jak sama zauważyłaś, typowe dla Cyklad, ale nie dla całej Grecji. Z tymi kolorami to tak jak podobnie jak z meze, czyli, że większość myśli, że są to typowo greckie kolory. Ale przecież na kontynencie panują różne kolory, niekoniecznie biało-niebieski, a na Wyspach Jońskich, będących dłużej pod wpływem włoskim niż greckim, to bardzo mało widoczne są, tam architektura bardziej przypomina Dalmację i Wenecję niż Cyklady. Na północy Grecji, przy Albanii, Macedonii, Turcji, te kolory to zapewne byłyby jeszcze mniej widoczne. Ale i tak kolory Cyklad opanowały świadomość ludzi, że to jest Grecja, a to tylko jej skrawek...