Komentarze użytkownika pan_hons, strona 1144
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
gdyby nie lokalizacja, można y pomyśleć, że to gdzieś we Włoszech...Piętno włoskie jest tam mocno widoczne...
-
Hmm szkoda...Pamiętam, że podrzuciłem ci link do rozkładu wodolotów po Bajkale i faktycznie, od końca maja jest inny rozkład (letni) niż wcześniej. Tak więc zdecydowanie na kolejny raz musisz pojechać w lato, jest zupełnie inaczej wtedy, więcej wszystkich połączeń, lepsza pogoda, zarówno do zdjęć jak i do pieszych wędrówek, więcej ludzi do poznania, bo więcej turystów (rosyjskich oczywiście, bo zagranicznych to tam prawie w ogóle nie widziałem) - klimat wtedy jest tam niczym nad morzem w czasie wakacji:) Wtedy to warto wybrać się do Doliny Tunkińskiej gdy jest fajna pogoda, w góry Chamar Daban czy wiele innych atrakcji. Wtedy też pod namiotem można gdzieś spać. Więcej letnich połączeń autobusowych jest.
-
Twoja specjalność Doroto to właśnie takie uliczki:) Bardzo to doceniam:)
-
Ja np. miałem w planie na cały dzień wyjazd z Listwianki wodolotem do Zatoki Piaszczystej, ale się plan posypał, jak na miejscu okazało się, jaka była cena za wodolot (napisałem ci wcześniej jaka). I wtedy trzeba było wymyślić coś innego. I tak oto wodolotem popłynąłem do Bolszych Kotów i też było fajnie i nie żałuję:) Super dzień, prawdziwa syberyjska wioska bez turystów, a takowi byliby na pewno w Zatoce Piaszczystej. Jak jedno coś nie wyjdzie, to robi się coś innego w zamian, i cieszyć się z tego, co było, a nie płakać z tego, czego się nie udało. To gwarantuje świetne wrażenia:)
-
mi także, świetne są takie uliczki:)
-
super zdjęcie! właśnie z tym motorkiem na pierwszym planie:)
-
Jesteś moją stałą bywalczynią i dziękuję ci za to po stukroć! Cieszę się bardzo, że kolejna porcja mojej wyprawy po Azji ci się spodobała i czekasz na kolejne części:) Dziękuję bardzo za wizytę i masę plusów z Twojej strony:) Za jakiś czas kolejna porcja Mongolii - już teraz zapraszam:) Pozdrawiam!
-
zaraz obok, na lewo...było ciekawie:) Szczególnie nocą, gdy było niesamowicie widać gwiazdy:)
-
Też tak myślę...Należy mu się już spokój...Ale myślę, że musi wymrzeć pewne pokolenie typu radzieckiego, aby to się stało, bo oni niepozwolą nikomu, żadnej władzy usunąć Lenina z Placu czerwonego...
-
ponad miesiąc, 5 tygodni. A n wyspę Olchon na pewno jechały wtedy autobusy, nie wierzę w to, że byłyby zawieszone tam jazdy. Może jak już, to konkretnego dnia jakiś nie jechał, ale na pewno kolejny już jechał. Tak to jest w podróży na własną rękę, że trzeba się czasami liczyć z takimi rzeczami, ale one dodają smaczku całej wyprawie:) Ja jechałem bez żadnego pośrednictwa, wszystko było na miejscu kupowane, w tym przejazdy i noclegi i wszystko (prawie) się świetnie udawało wykonać:) Ale przed wyjazdem trzeba trochę poczytać i się przygotować. Miałem rezerwację np. w Pekinie na nocleg, ale opóźnił się przyjazd tam o kilka dni i trzeba było to zmieniać i pote były kłopoty. Teraz już wolę unikać takich sytuacji. Jest po prostu zbyt dużo niewiadomych i nie da się wszystkiego zaplanować. Choć ja się dobrze przygotowywałem, bardzo dużo czytałem, to potem nie z mojej winy, ale z obiektywnie występujacych czynników, elementy planu się sypią. I trzeba się z tym liczyć. Dlatego trzeba mieć inne pomysły i plany w zanadrzu. Ale rozumiem, że taki typ podróżowania nie jest dla wszystkich.
A co do pośrednictwa, to w linku który ci posłałem, oni właśnie załatwiają wszystko, bilety i nawet noclegi, tym się zajmują, załatwianiem takich rzeczy. Pisze to wszystko na tej stronce. Przyjedziesz do Irkucka i ktoś od nich da ci bilety, przyjedziesz na wyspę, to ktoś od nich będzie na ciebie czekał i cię zawiezie na nocleg, nie musisz tracić czasu na szukanie. Ale oczywiście pośrednictwo kosztuje, i tego ja zawsze stara się unikać i wolę wszystko samemu załatwiać:) Jest wtedy znacznie ciekawiej, wywiązują się bardzo różnorodne i ciekawe sytuacje, można bliżej poznać ludzi, tego jak oni żyją tam u siebie (mówię teraz ogólnie, już nie o Olchonie)... no nic, to długi temat...Zapraszam serdecznie już teraz do przeczytania mojej relacji z podróży, tam dowiesz się wielu myślę ciekawych rzeczy na temat planowania wyprawy i jej realizacji w trakcie:)
-
gdyby nie lokalizacja, można y pomyśleć, że to gdzieś we Włoszech...Piętno włoskie jest tam mocno widoczne...
-
Hmm szkoda...Pamiętam, że podrzuciłem ci link do rozkładu wodolotów po Bajkale i faktycznie, od końca maja jest inny rozkład (letni) niż wcześniej. Tak więc zdecydowanie na kolejny raz musisz pojechać w lato, jest zupełnie inaczej wtedy, więcej wszystkich połączeń, lepsza pogoda, zarówno do zdjęć jak i do pieszych wędrówek, więcej ludzi do poznania, bo więcej turystów (rosyjskich oczywiście, bo zagranicznych to tam prawie w ogóle nie widziałem) - klimat wtedy jest tam niczym nad morzem w czasie wakacji:) Wtedy to warto wybrać się do Doliny Tunkińskiej gdy jest fajna pogoda, w góry Chamar Daban czy wiele innych atrakcji. Wtedy też pod namiotem można gdzieś spać. Więcej letnich połączeń autobusowych jest.
-
Twoja specjalność Doroto to właśnie takie uliczki:) Bardzo to doceniam:)
-
Ja np. miałem w planie na cały dzień wyjazd z Listwianki wodolotem do Zatoki Piaszczystej, ale się plan posypał, jak na miejscu okazało się, jaka była cena za wodolot (napisałem ci wcześniej jaka). I wtedy trzeba było wymyślić coś innego. I tak oto wodolotem popłynąłem do Bolszych Kotów i też było fajnie i nie żałuję:) Super dzień, prawdziwa syberyjska wioska bez turystów, a takowi byliby na pewno w Zatoce Piaszczystej. Jak jedno coś nie wyjdzie, to robi się coś innego w zamian, i cieszyć się z tego, co było, a nie płakać z tego, czego się nie udało. To gwarantuje świetne wrażenia:)
-
mi także, świetne są takie uliczki:)
-
super zdjęcie! właśnie z tym motorkiem na pierwszym planie:)
-
Jesteś moją stałą bywalczynią i dziękuję ci za to po stukroć! Cieszę się bardzo, że kolejna porcja mojej wyprawy po Azji ci się spodobała i czekasz na kolejne części:) Dziękuję bardzo za wizytę i masę plusów z Twojej strony:) Za jakiś czas kolejna porcja Mongolii - już teraz zapraszam:) Pozdrawiam!
-
zaraz obok, na lewo...było ciekawie:) Szczególnie nocą, gdy było niesamowicie widać gwiazdy:)
-
Też tak myślę...Należy mu się już spokój...Ale myślę, że musi wymrzeć pewne pokolenie typu radzieckiego, aby to się stało, bo oni niepozwolą nikomu, żadnej władzy usunąć Lenina z Placu czerwonego...
-
ponad miesiąc, 5 tygodni. A n wyspę Olchon na pewno jechały wtedy autobusy, nie wierzę w to, że byłyby zawieszone tam jazdy. Może jak już, to konkretnego dnia jakiś nie jechał, ale na pewno kolejny już jechał. Tak to jest w podróży na własną rękę, że trzeba się czasami liczyć z takimi rzeczami, ale one dodają smaczku całej wyprawie:) Ja jechałem bez żadnego pośrednictwa, wszystko było na miejscu kupowane, w tym przejazdy i noclegi i wszystko (prawie) się świetnie udawało wykonać:) Ale przed wyjazdem trzeba trochę poczytać i się przygotować. Miałem rezerwację np. w Pekinie na nocleg, ale opóźnił się przyjazd tam o kilka dni i trzeba było to zmieniać i pote były kłopoty. Teraz już wolę unikać takich sytuacji. Jest po prostu zbyt dużo niewiadomych i nie da się wszystkiego zaplanować. Choć ja się dobrze przygotowywałem, bardzo dużo czytałem, to potem nie z mojej winy, ale z obiektywnie występujacych czynników, elementy planu się sypią. I trzeba się z tym liczyć. Dlatego trzeba mieć inne pomysły i plany w zanadrzu. Ale rozumiem, że taki typ podróżowania nie jest dla wszystkich.
A co do pośrednictwa, to w linku który ci posłałem, oni właśnie załatwiają wszystko, bilety i nawet noclegi, tym się zajmują, załatwianiem takich rzeczy. Pisze to wszystko na tej stronce. Przyjedziesz do Irkucka i ktoś od nich da ci bilety, przyjedziesz na wyspę, to ktoś od nich będzie na ciebie czekał i cię zawiezie na nocleg, nie musisz tracić czasu na szukanie. Ale oczywiście pośrednictwo kosztuje, i tego ja zawsze stara się unikać i wolę wszystko samemu załatwiać:) Jest wtedy znacznie ciekawiej, wywiązują się bardzo różnorodne i ciekawe sytuacje, można bliżej poznać ludzi, tego jak oni żyją tam u siebie (mówię teraz ogólnie, już nie o Olchonie)... no nic, to długi temat...Zapraszam serdecznie już teraz do przeczytania mojej relacji z podróży, tam dowiesz się wielu myślę ciekawych rzeczy na temat planowania wyprawy i jej realizacji w trakcie:)