Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 942
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
O tempora, o mores!
-
Arc de Triomphe du Carrousel.
-
Początkowo pełnił funkcję pałacu królewskiego. Potem zamieszkał tam "concierge", czyli strażnik dworu królewskiego, a pałac stał się więzieniem, podlegającym jego jurysdykcji. Od niego pochodzi też nazwa pałacu - Conciergerie. Bardzo złą sławę budynek ten zyskał w czasie rewolucji francuskiej kiedy nazywano go potocznie "przedpokojem gilotyny". Od kwietnia 1793 roku do maja 1795 roku Wielka Sala mieściła Trybunał Rewolucyjny, natomiast piętra budynku przeznaczono dla więźniów. Większość osadzonych przebywała w salach zbiorowych, a przez więzienie przewinęło się wówczas ponad 1.200 osób.
-
A ja w Rydze to przegapiłem...
-
Gdyby nie "i" to pomyślałbym, że to domek do wynajęcia...
-
+++++++
-
++++++++
-
Nice story, but why do yo write it in English? And I wish you put some more pictures here.
-
Bardzo ciekawie opisana podróż, której naprawdę niejeden wytrawny podróżnik mógłby pozazdrościć. Sporo przydatnych informacji o cenach i realiach podróżowania po Meksyku. Może trochę brakowało mi informacji o zwiedzanych miejscach, ale to w końcu można znaleźć w książkach i przewodnikach. Nie do końca zgodziłbym się jednak z wyrażoną opinią na temat konfrontacji obu kultur - europejskiej i indiańskiej, którą wyraziłeś w swojej relacji. Piszesz, że "wzięła górę kultura agresji i podstępów, chciwości i broni". Cóż, cechy te nie były bynajmniej obce kulturze Azteków, których imperium też było wynikiem agresji i zbrojnych podbojów. To, że upadło ono w zetknięciu się z Hiszpanami, to jeszcze za mało, by ustawiać tamtą cywilizację na wyższej moralnie półce. Pewnie szkoda, że kultury Azteków i Majów nie przetrwały, ale ich mariaż z kulturą iberyjską (choć przymusowy i okupiony krwią) stworzył właśnie ten Meksyk, który fascynuje nas dzisiaj. W każdym razie - duży plus za podróż. Pozdrawiam.
-
Central Park...
-
O tempora, o mores!
-
Arc de Triomphe du Carrousel.
-
Początkowo pełnił funkcję pałacu królewskiego. Potem zamieszkał tam "concierge", czyli strażnik dworu królewskiego, a pałac stał się więzieniem, podlegającym jego jurysdykcji. Od niego pochodzi też nazwa pałacu - Conciergerie. Bardzo złą sławę budynek ten zyskał w czasie rewolucji francuskiej kiedy nazywano go potocznie "przedpokojem gilotyny". Od kwietnia 1793 roku do maja 1795 roku Wielka Sala mieściła Trybunał Rewolucyjny, natomiast piętra budynku przeznaczono dla więźniów. Większość osadzonych przebywała w salach zbiorowych, a przez więzienie przewinęło się wówczas ponad 1.200 osób.
-
A ja w Rydze to przegapiłem...
-
Gdyby nie "i" to pomyślałbym, że to domek do wynajęcia...
-
+++++++
-
++++++++
-
Nice story, but why do yo write it in English? And I wish you put some more pictures here.
-
Bardzo ciekawie opisana podróż, której naprawdę niejeden wytrawny podróżnik mógłby pozazdrościć. Sporo przydatnych informacji o cenach i realiach podróżowania po Meksyku. Może trochę brakowało mi informacji o zwiedzanych miejscach, ale to w końcu można znaleźć w książkach i przewodnikach. Nie do końca zgodziłbym się jednak z wyrażoną opinią na temat konfrontacji obu kultur - europejskiej i indiańskiej, którą wyraziłeś w swojej relacji. Piszesz, że "wzięła górę kultura agresji i podstępów, chciwości i broni". Cóż, cechy te nie były bynajmniej obce kulturze Azteków, których imperium też było wynikiem agresji i zbrojnych podbojów. To, że upadło ono w zetknięciu się z Hiszpanami, to jeszcze za mało, by ustawiać tamtą cywilizację na wyższej moralnie półce. Pewnie szkoda, że kultury Azteków i Majów nie przetrwały, ale ich mariaż z kulturą iberyjską (choć przymusowy i okupiony krwią) stworzył właśnie ten Meksyk, który fascynuje nas dzisiaj. W każdym razie - duży plus za podróż. Pozdrawiam.
-
Central Park...