Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 930
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Tak to wygląda, ale nie. Jakaś inskrypcja, ale płyta nieco popękana.
-
Szkoda, że tak mało zdjęć. Pozdrawiam.
-
Super vitaminada... Wypada się tylko zgodzić. Wszak już przed laty Andrzej Rosiewicz śpiewał, że "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny".
-
Krokodyla daj mi, luby...
-
Пусть говорят, что дружбы женской не бывает
Пускай болтают, но я то знаю.
Что мы с тобою ни на что не променяем
Сердечной дружбы нам подаренной судьбой.
Niech mówią "Przyjaźń kobiet nie jest dzisiaj w cenie".
Niech trąbią o tym wkoło i na cały głos.
Lecz ja wiem swoje, toteż na nic nie zamienię
Takiej przyjaźni, którą nas obdarzył los...
(O. Kliemienkowa)
-
Marzyła mi się ta dziewczyna,
Jak się po pracy marzy święto,
Nade mną błękit się rozpinał,
Pachniało wrzosem i pachniało miętą...
Przybiegła do mnie, roześmiana,
Po niesprzątniętych z pola kłosach,
Przybiegła lekka i zdyszana,
I całkiem bosa, i zupełnie bosa...
(Wojciech Młynarski)
-
Exegi monumentum...
-
Trzy Gracje (ale jeszcze nie rubensowskie)
-
Dziękuję za spacer po mroźnej warszawskiej Ochocie i plusiki za zdjęcia. Pozdrawiam.
-
Dzięki! Pozdrawiam.
-
Tak to wygląda, ale nie. Jakaś inskrypcja, ale płyta nieco popękana.
-
Szkoda, że tak mało zdjęć. Pozdrawiam.
-
Super vitaminada... Wypada się tylko zgodzić. Wszak już przed laty Andrzej Rosiewicz śpiewał, że "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny".
-
Krokodyla daj mi, luby...
-
Пусть говорят, что дружбы женской не бывает
Пускай болтают, но я то знаю.
Что мы с тобою ни на что не променяем
Сердечной дружбы нам подаренной судьбой.
Niech mówią "Przyjaźń kobiet nie jest dzisiaj w cenie".
Niech trąbią o tym wkoło i na cały głos.
Lecz ja wiem swoje, toteż na nic nie zamienię
Takiej przyjaźni, którą nas obdarzył los...
(O. Kliemienkowa) -
Marzyła mi się ta dziewczyna,
Jak się po pracy marzy święto,
Nade mną błękit się rozpinał,
Pachniało wrzosem i pachniało miętą...
Przybiegła do mnie, roześmiana,
Po niesprzątniętych z pola kłosach,
Przybiegła lekka i zdyszana,
I całkiem bosa, i zupełnie bosa...
(Wojciech Młynarski) -
Exegi monumentum...
-
Trzy Gracje (ale jeszcze nie rubensowskie)
-
Dziękuję za spacer po mroźnej warszawskiej Ochocie i plusiki za zdjęcia. Pozdrawiam.
-
Dzięki! Pozdrawiam.