Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 925
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Kojarzy się trochę z "Nur fur Deutsche"...
-
Zgadzam się. To jedno z najpiękniejszych miast w naszym kraju.
-
No i gmach Collegium Maius UMK - siedziba Wydziału Filologicznego.
-
I znów posłużę się francuskim powiedzeniem - "L'un n'empêche pas l'autre" (Jedno nie przeszkadza drugiemu).
-
"Moje miasto zmierza ku pęknięciu (załamaniu)" - ciekawe, czy miał na myśli Genuę i dlaczego?
-
Kilku słynnych obok Kolumba było - Niccolo Paganini, Giuseppe Mazzini, Andrea Doria, Giovanni Caboto (znany bardziej, jako John Cabot). Bardzo znany był także amerykański gangster, niejaki Vito Genovese zwany "Don Vito" (oczywiście, jak mawiają Francuzi... toutes proportions gardées).
-
Dziękuję za spacer po mojej Warszawie i wszystkie plusy. Pozdrawiam.
-
Irenko, miło mi, że mogłem jako pierwszy odwiedzić Twoją nową galerię. Wielkie dzięki za ładne pokazanie Genui, miasta, które spośród dużych włoskich metropolii znam chyba najsłabiej. Może dlatego, że miałem okazję pospacerować po Genui bardzo dawno temu, bo w 1973 roku i nieubłagany czas zatarł wiele wspomnień. Pozdrawiam.
-
Jak by nie było, to chyba najsławniejszy Genueńczyk.
-
A kuku!
-
Kojarzy się trochę z "Nur fur Deutsche"...
-
Zgadzam się. To jedno z najpiękniejszych miast w naszym kraju.
-
No i gmach Collegium Maius UMK - siedziba Wydziału Filologicznego.
-
I znów posłużę się francuskim powiedzeniem - "L'un n'empêche pas l'autre" (Jedno nie przeszkadza drugiemu).
-
"Moje miasto zmierza ku pęknięciu (załamaniu)" - ciekawe, czy miał na myśli Genuę i dlaczego?
-
Kilku słynnych obok Kolumba było - Niccolo Paganini, Giuseppe Mazzini, Andrea Doria, Giovanni Caboto (znany bardziej, jako John Cabot). Bardzo znany był także amerykański gangster, niejaki Vito Genovese zwany "Don Vito" (oczywiście, jak mawiają Francuzi... toutes proportions gardées).
-
Dziękuję za spacer po mojej Warszawie i wszystkie plusy. Pozdrawiam.
-
Irenko, miło mi, że mogłem jako pierwszy odwiedzić Twoją nową galerię. Wielkie dzięki za ładne pokazanie Genui, miasta, które spośród dużych włoskich metropolii znam chyba najsłabiej. Może dlatego, że miałem okazję pospacerować po Genui bardzo dawno temu, bo w 1973 roku i nieubłagany czas zatarł wiele wspomnień. Pozdrawiam.
-
Jak by nie było, to chyba najsławniejszy Genueńczyk.
-
A kuku!