Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 901
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dziękuję za spacer-retro po starym Krakowie, plusy i komentarze. Pozdrowienia.
-
Piotrze, skoro piszesz o sojuszu robotniczo-chłopskim w kontekście tego zdjęcia, to przypomniała mi się piosenka Jacka Zwoźniaka "Milicja, Wrocław i ja", którą dedykował milicjantom, jako ludziom parającym się "rękodziełem".
-
Dziękuję za wizytę w Krakowie, liczne plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Na krakowskim Rynku - obowiązkowo...
-
Dzięki za Kraków. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po jesiennym Podlasiu, wszystkie plusy i komentarze. Oczywiście - zapraszam na dalszy ciąg. Pozdrowienia.
-
Dzięki za Kraków. Pozdrawiam.
-
Ciekawy cmentarz, aczkolwiek w odróżnieniu od cmentarzy żydowskich w centralnej i wschodniej Polsce jest tu stosunkowo dużo nagrobków z inskrypcjami niehebrajskimi oraz wiele nagrobków o formach, odbiegających od tradycyjnych żydowskich macew.
-
Dziękuję za spacer-retro po Krakowie, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Owszem, byłem też później w Krakowie - no, ale na szczęście, gołębie i kwiaciarki pozostały.
-
Dziękuję za spacer-retro po starym Krakowie, plusy i komentarze. Pozdrowienia.
-
Piotrze, skoro piszesz o sojuszu robotniczo-chłopskim w kontekście tego zdjęcia, to przypomniała mi się piosenka Jacka Zwoźniaka "Milicja, Wrocław i ja", którą dedykował milicjantom, jako ludziom parającym się "rękodziełem".
-
Dziękuję za wizytę w Krakowie, liczne plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Na krakowskim Rynku - obowiązkowo...
-
Dzięki za Kraków. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po jesiennym Podlasiu, wszystkie plusy i komentarze. Oczywiście - zapraszam na dalszy ciąg. Pozdrowienia.
-
Dzięki za Kraków. Pozdrawiam.
-
Ciekawy cmentarz, aczkolwiek w odróżnieniu od cmentarzy żydowskich w centralnej i wschodniej Polsce jest tu stosunkowo dużo nagrobków z inskrypcjami niehebrajskimi oraz wiele nagrobków o formach, odbiegających od tradycyjnych żydowskich macew.
-
Dziękuję za spacer-retro po Krakowie, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Owszem, byłem też później w Krakowie - no, ale na szczęście, gołębie i kwiaciarki pozostały.