Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 702
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Legenda o oślepieniu architekta, o której wspominasz, nie wydaje się jednak prawdą, gdyż Postnik Jakowlew pracował później przy budowie kremla kazańskiego.
-
Podobno rozebranie tej bramy w czasach stalinowskich uzasadniano tym, że utrudniała lub wręcz uniemożliwiała wjazd na Plac Czerwony pojazdom wojskowym, uczestniczącym w paradach.
-
Z dużym zainteresowaniem obejrzałem i przeczytałem relację z podróży po Japonii. Czekam na dalszy ciąg tzn. Tokio, Fuji i Kamakurę. Ja miałem okazję odwiedzić jedynie Tokio, gdzie przed 28 laty spędziłem kilka dni w podróży służbowej, bardzo żałuję, że nie miałem okazji zobaczyć innych miejsc, zwłaszcza Kioto. Pozdrawiam serdecznie.
-
Ale ten budynek za zamkiem... Istny gwałt na pięknej architekturze tego miejsca.
-
Ciekawa, barwna relacja i zdjęcia. Wypada może uściślić drobny szczegół, o którym piszesz tak: "...przechodziliśmy koło Alei Zasłużonych, pod murami Kremla, gdzie znajdowały się mogiły pierwszych sekretarzy partii, w tym zwyczajny postument Stalina, który miał ponoć leżeć obok swojego poprzednika Lenina, ale jakoś tak wyszło, że nie doświadczył tego zaszczytu". Otóż Stalin spoczywał wraz z Leninem w mauzoleum aż do 1961 roku, kiedy to jego zabalsamowane ciało stamtąd usunięto i pogrzebano pod murem Kremla. Tak więc "zaszczytu", o którym piszesz Józef Wissarionowicz doświadczał przez 8 lat. Nie wiem, jak wygląda dziś miejsce jego pochówku pod murem, ale na początku lat 90. XX wieku wyglądało to tak: http://kolumber.pl/photos/show/429403. Pozdrawiam.
-
Zawsze, jak oglądam zdjęcia "Sióstr Stalina" przypomina mi się scena z "Kilera", gdzie grany przez Janusza Rewińskiego "Siara" oglądając zdjęcia tych budynków mówi "Mają rozmach..."
-
Ciekawe, że Rosjanie nie mają w ogóle świadomości, że eksponowanie tych totalitarnych symboli może być przez wielu ludzi odbierane podobnie, jak wystawianie na widok publiczny "hakenkreutza" i innych symboli nazistowskich.
-
Słynny obraz Wiktora Michajłowicza Wasniecowa (1848-1926) "Mocarze" ("Богатыри") przedstawiający legendarne postacie opiewane w ruskich bylinach - od lewej Dobrynia Nikitycz, Ilia Muromiec i Alosza Popowicz.
-
Trochę wiosny jesienią...
-
Wyprawa i zdjęcia godne pozazdroszczenia. Gratuluję zdobycia 6-tysięcznika i pozdrawiam.
-
Legenda o oślepieniu architekta, o której wspominasz, nie wydaje się jednak prawdą, gdyż Postnik Jakowlew pracował później przy budowie kremla kazańskiego.
-
Podobno rozebranie tej bramy w czasach stalinowskich uzasadniano tym, że utrudniała lub wręcz uniemożliwiała wjazd na Plac Czerwony pojazdom wojskowym, uczestniczącym w paradach.
-
Z dużym zainteresowaniem obejrzałem i przeczytałem relację z podróży po Japonii. Czekam na dalszy ciąg tzn. Tokio, Fuji i Kamakurę. Ja miałem okazję odwiedzić jedynie Tokio, gdzie przed 28 laty spędziłem kilka dni w podróży służbowej, bardzo żałuję, że nie miałem okazji zobaczyć innych miejsc, zwłaszcza Kioto. Pozdrawiam serdecznie.
-
Ale ten budynek za zamkiem... Istny gwałt na pięknej architekturze tego miejsca.
-
Ciekawa, barwna relacja i zdjęcia. Wypada może uściślić drobny szczegół, o którym piszesz tak: "...przechodziliśmy koło Alei Zasłużonych, pod murami Kremla, gdzie znajdowały się mogiły pierwszych sekretarzy partii, w tym zwyczajny postument Stalina, który miał ponoć leżeć obok swojego poprzednika Lenina, ale jakoś tak wyszło, że nie doświadczył tego zaszczytu". Otóż Stalin spoczywał wraz z Leninem w mauzoleum aż do 1961 roku, kiedy to jego zabalsamowane ciało stamtąd usunięto i pogrzebano pod murem Kremla. Tak więc "zaszczytu", o którym piszesz Józef Wissarionowicz doświadczał przez 8 lat. Nie wiem, jak wygląda dziś miejsce jego pochówku pod murem, ale na początku lat 90. XX wieku wyglądało to tak: http://kolumber.pl/photos/show/429403. Pozdrawiam.
-
Zawsze, jak oglądam zdjęcia "Sióstr Stalina" przypomina mi się scena z "Kilera", gdzie grany przez Janusza Rewińskiego "Siara" oglądając zdjęcia tych budynków mówi "Mają rozmach..."
-
Ciekawe, że Rosjanie nie mają w ogóle świadomości, że eksponowanie tych totalitarnych symboli może być przez wielu ludzi odbierane podobnie, jak wystawianie na widok publiczny "hakenkreutza" i innych symboli nazistowskich.
-
Słynny obraz Wiktora Michajłowicza Wasniecowa (1848-1926) "Mocarze" ("Богатыри") przedstawiający legendarne postacie opiewane w ruskich bylinach - od lewej Dobrynia Nikitycz, Ilia Muromiec i Alosza Popowicz.
-
Trochę wiosny jesienią...
-
Wyprawa i zdjęcia godne pozazdroszczenia. Gratuluję zdobycia 6-tysięcznika i pozdrawiam.