Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 645
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Ale był to naprawdę artysta w swoim fachu...
-
Dobre pytanie, ale nie mam pojęcia jaka jest na nie poprawna odpowiedź.
-
Nie wiem, czy tego doczekamy. Czytałem, że w XVII wieku Tamiza w Londynie była skuta lodem w czasie bardzo srogiej zimy, ale od tamtego czasu to się nie powtórzyło.
-
Nawet jeśli, to jest to nie ta skala...
-
Też chyba bym wolał...
-
Dzięki za spacer po zaśnieżonym Birmingham, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę w Algierii i Maroku, plusa oraz ciekawy komentarz. Żałuję, że z racji charakteru wyjazdów nie miałem ani okazji, ani możliwości zwiedzić Hoggarów, co było Twoim udziałem. A większość moich zdjęć z podróży do krajów Maghrebu pochodzi z lat 1979-1985 i są to skany starych ORWO-wskich slajdów. Pozdrawiam.
-
Marku, wszystkie zdjęcia z Maroka pochodzą z lat 1979-1985, zaś z Algierii - z lat 1979-1994. Do połowy lat 80. z racji pracy zawodowej bywałem w tych krajach średnio dwa razy w roku, później byłem tylko dwukrotnie - w Algierii w 1994 roku i w Maroku - w 2007 roku (z tej podróży nie mam, niestety, zdjęć). Stąd też wszystkie zdjęcia są z epoki przedcyfrowej, a ich zdecydowana większość to skany z ORWO-wskich diapozytywów. Jeśli chodzi o Algierię, to też moim ulubiornym miastem był Oran, aczkolwiek bywałem tam zazwyczaj przejazdem w drodze do klienta pod Sidi-bel-Abbes. Ciekawym miejscem były też okolice Constantine, na wschodzie kraju. Twoich Hoggarów Ci zazdroszczę, bo zdaniem wielu to najciekawszy region Algierii. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po zaśnieżonym Birmingham, komentarze i liczne plusiki. Pozdrawiam i życzę miłego pobytu na Wyspach.
-
Teraz już nie ma śniegu, a za 3 tygodnie powinno być całkiem ciepło.
-
Ale był to naprawdę artysta w swoim fachu...
-
Dobre pytanie, ale nie mam pojęcia jaka jest na nie poprawna odpowiedź.
-
Nie wiem, czy tego doczekamy. Czytałem, że w XVII wieku Tamiza w Londynie była skuta lodem w czasie bardzo srogiej zimy, ale od tamtego czasu to się nie powtórzyło.
-
Nawet jeśli, to jest to nie ta skala...
-
Też chyba bym wolał...
-
Dzięki za spacer po zaśnieżonym Birmingham, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę w Algierii i Maroku, plusa oraz ciekawy komentarz. Żałuję, że z racji charakteru wyjazdów nie miałem ani okazji, ani możliwości zwiedzić Hoggarów, co było Twoim udziałem. A większość moich zdjęć z podróży do krajów Maghrebu pochodzi z lat 1979-1985 i są to skany starych ORWO-wskich slajdów. Pozdrawiam.
-
Marku, wszystkie zdjęcia z Maroka pochodzą z lat 1979-1985, zaś z Algierii - z lat 1979-1994. Do połowy lat 80. z racji pracy zawodowej bywałem w tych krajach średnio dwa razy w roku, później byłem tylko dwukrotnie - w Algierii w 1994 roku i w Maroku - w 2007 roku (z tej podróży nie mam, niestety, zdjęć). Stąd też wszystkie zdjęcia są z epoki przedcyfrowej, a ich zdecydowana większość to skany z ORWO-wskich diapozytywów. Jeśli chodzi o Algierię, to też moim ulubiornym miastem był Oran, aczkolwiek bywałem tam zazwyczaj przejazdem w drodze do klienta pod Sidi-bel-Abbes. Ciekawym miejscem były też okolice Constantine, na wschodzie kraju. Twoich Hoggarów Ci zazdroszczę, bo zdaniem wielu to najciekawszy region Algierii. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po zaśnieżonym Birmingham, komentarze i liczne plusiki. Pozdrawiam i życzę miłego pobytu na Wyspach.
-
Teraz już nie ma śniegu, a za 3 tygodnie powinno być całkiem ciepło.