Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 614
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Ale muszę powiedzieć, że trzy lata temu podobnie potraktowali mnie na Hawajach. Też nie można było przewozić żadnych owoców z kontynentu na wyspy i vie-versa.
-
Ja wiem, czy historia jest do końca smutna - w końcu taka była historia Australii, a jeśli wsłuchasz się w tekst, to przesłanie zawiera także sporą dawkę optymizmu (Australia jest określona jako Eden, w który nikt na początku nie wierzył, ale potem Bóg odkrył osadnikom "kraj szczodry w zboże, złoto i diamenty"...)
-
O dziwo, pogoda była niemal bezchmurna. Popsuła się, ale też na krótko gdy dolatywaliśmy do Grenlandii. Ale był to koniec czerwca.
-
Podróż marzeń. Fajny opis, wspaniałe zdjęcia. Pozazdrościć. A to w prezencie ode mnie: http://www.youtube.com/watch?v=VtsMVI8Fles
-
Pamiętam, że jak w 1980 roku leciałem z Sydney do Melbourne to też na lotnisku wyszarpali mi z bagażu kiść bananów i nie pozwolili zabrać do samolotu.
-
I believe in Angels...
-
I Armani po prawej...
-
Dość popularna nazwa wodospadu - jest kilka takich na świecie (np. http://kolumber.pl/photos/show/157857). A swoją drogą na zdjęciu to raczej "Blue waterfall" a nie "Blue Mountains"...
-
W Kolumberze widziałem relację z podróży do Australii, gdzie po ulewie Uluru "tryskało" wodospadami: http://kolumber.pl/photos/show/316460
-
ja też...
-
Ale muszę powiedzieć, że trzy lata temu podobnie potraktowali mnie na Hawajach. Też nie można było przewozić żadnych owoców z kontynentu na wyspy i vie-versa.
-
Ja wiem, czy historia jest do końca smutna - w końcu taka była historia Australii, a jeśli wsłuchasz się w tekst, to przesłanie zawiera także sporą dawkę optymizmu (Australia jest określona jako Eden, w który nikt na początku nie wierzył, ale potem Bóg odkrył osadnikom "kraj szczodry w zboże, złoto i diamenty"...)
-
O dziwo, pogoda była niemal bezchmurna. Popsuła się, ale też na krótko gdy dolatywaliśmy do Grenlandii. Ale był to koniec czerwca.
-
Podróż marzeń. Fajny opis, wspaniałe zdjęcia. Pozazdrościć. A to w prezencie ode mnie: http://www.youtube.com/watch?v=VtsMVI8Fles
-
Pamiętam, że jak w 1980 roku leciałem z Sydney do Melbourne to też na lotnisku wyszarpali mi z bagażu kiść bananów i nie pozwolili zabrać do samolotu.
-
I believe in Angels...
-
I Armani po prawej...
-
Dość popularna nazwa wodospadu - jest kilka takich na świecie (np. http://kolumber.pl/photos/show/157857). A swoją drogą na zdjęciu to raczej "Blue waterfall" a nie "Blue Mountains"...
-
W Kolumberze widziałem relację z podróży do Australii, gdzie po ulewie Uluru "tryskało" wodospadami: http://kolumber.pl/photos/show/316460
-
ja też...