Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 574
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Gratuluję pomysłu. Na pewno będziecie zadowoleni i pełni wrażeń. Miałem szczęście zobaczyć niemal wszystkie z planowanych przez Was miejsc i muszę powiedzieć, że wybór jest bardzo dobry. Może tylko zamieniłbym L.A. na Yellowstone (gdybym stał przed taką koniecznością). Życzę miłej podróży i czekam na relację i zdjęcia. Pozdrowienia.
-
Te budki powinny mieć chyba już status zabytków.
-
Przyznam się, że znałem go tylko pod nazwą Tower Bridge...
-
Ale coś nie chodzą "czwórkami"...
-
Dzięki za plusy na mój Londyn. Pozdrawiam.
-
Wiosna przyszła w końcu i do nas. Przyleciały już bociany, zieleni się trawa, a drzewa puszczają powoli pąki. To jednak miła pora roku. Pozdrawiam.
-
:))
-
Jolu, zaglądając na Twoje strony w poszukiwaniu nowości, zauważyłem, że oglądając podróż "Śladami bohaterów Trylogii" ograniczyłem się jedynie do "oplusowania" zdjęć, a wszak i cała podróż zasługuje na duży plus. Nadrabiam więc tamto niedopatrzenie i pozdrawiam.
-
Oni po prostu określali po włosku, że pogoda jest "zakręcona"... (patrz - "zakręt" po włosku).
-
Coś w tym jest... Tylko kto był pierwszy? Belg, czy Australijczyk?
-
Gratuluję pomysłu. Na pewno będziecie zadowoleni i pełni wrażeń. Miałem szczęście zobaczyć niemal wszystkie z planowanych przez Was miejsc i muszę powiedzieć, że wybór jest bardzo dobry. Może tylko zamieniłbym L.A. na Yellowstone (gdybym stał przed taką koniecznością). Życzę miłej podróży i czekam na relację i zdjęcia. Pozdrowienia.
-
Te budki powinny mieć chyba już status zabytków.
-
Przyznam się, że znałem go tylko pod nazwą Tower Bridge...
-
Ale coś nie chodzą "czwórkami"...
-
Dzięki za plusy na mój Londyn. Pozdrawiam.
-
Wiosna przyszła w końcu i do nas. Przyleciały już bociany, zieleni się trawa, a drzewa puszczają powoli pąki. To jednak miła pora roku. Pozdrawiam.
-
:))
-
Jolu, zaglądając na Twoje strony w poszukiwaniu nowości, zauważyłem, że oglądając podróż "Śladami bohaterów Trylogii" ograniczyłem się jedynie do "oplusowania" zdjęć, a wszak i cała podróż zasługuje na duży plus. Nadrabiam więc tamto niedopatrzenie i pozdrawiam.
-
Oni po prostu określali po włosku, że pogoda jest "zakręcona"... (patrz - "zakręt" po włosku).
-
Coś w tym jest... Tylko kto był pierwszy? Belg, czy Australijczyk?