Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 528
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
A tu Marsz Żuawów: http://www.youtube.com/watch?v=EetexNwaN7E
-
Dziękuję za plusy znad Jezioraka. Pozdrawiam.
-
A ja dziękuję tym bardziej, że w czasie urlopu wybieramy się m. in, w te strony, więc spróbuję odwiedzić i Głogów. Pozdrawiam.
-
Dokładnie tak, jak ja - więc przez nas obu przemawia doświadczenie...
-
Beniamin Franklin powiedział kiedyś, że odkrycie wina to większe wydarzenie niż odkrycie nowej konstelacji, gdyż gwiazd we wszechświecie jest aż nadto. Wypada się chyba z nim zgodzić, w czym utwierdza mnie Twoja ciekawa relacja z toskańskiego winnego szlaku. Podróż do pozazdroszczenia, tyle że lepiej ją odbyć w towarzystwie kierowcy abstynenta. Pozdrawiam.
-
Niczym pan Podbipięta, choć on "deszyjkował" pohańców i nie szablą, lecz mieczem. Ale poza tym, wszystko się zgadza, jak w starym dowcipie o Radiu Erywań...
-
"Stare wino, żona młoda, niejednemu życia doda..."
-
Chociaż "Citta dell' Uomo", to są i kobiety...sądzę więc, że "uomo" oznacza tu raczej "człowieka" a nie "mężczyznę"...
-
Najpierw obejrzałem zdjęcia, potem zapoznałem się z tekstem, stąd poniższy komentarz na temat Montepulciano d'Abruzzo - zbyteczny, w świetle tego, o czym piszesz w relacji.
-
Piotrze, losy kierowcy w takich okolicznościach są bardzo ciężkie. Sam doświadczyłem tego, gdy przed laty przejeżdżaliśmy przez winiarskie regiony Kalifornii...
-
A tu Marsz Żuawów: http://www.youtube.com/watch?v=EetexNwaN7E
-
Dziękuję za plusy znad Jezioraka. Pozdrawiam.
-
A ja dziękuję tym bardziej, że w czasie urlopu wybieramy się m. in, w te strony, więc spróbuję odwiedzić i Głogów. Pozdrawiam.
-
Dokładnie tak, jak ja - więc przez nas obu przemawia doświadczenie...
-
Beniamin Franklin powiedział kiedyś, że odkrycie wina to większe wydarzenie niż odkrycie nowej konstelacji, gdyż gwiazd we wszechświecie jest aż nadto. Wypada się chyba z nim zgodzić, w czym utwierdza mnie Twoja ciekawa relacja z toskańskiego winnego szlaku. Podróż do pozazdroszczenia, tyle że lepiej ją odbyć w towarzystwie kierowcy abstynenta. Pozdrawiam.
-
Niczym pan Podbipięta, choć on "deszyjkował" pohańców i nie szablą, lecz mieczem. Ale poza tym, wszystko się zgadza, jak w starym dowcipie o Radiu Erywań...
-
"Stare wino, żona młoda, niejednemu życia doda..."
-
Chociaż "Citta dell' Uomo", to są i kobiety...sądzę więc, że "uomo" oznacza tu raczej "człowieka" a nie "mężczyznę"...
-
Najpierw obejrzałem zdjęcia, potem zapoznałem się z tekstem, stąd poniższy komentarz na temat Montepulciano d'Abruzzo - zbyteczny, w świetle tego, o czym piszesz w relacji.
-
Piotrze, losy kierowcy w takich okolicznościach są bardzo ciężkie. Sam doświadczyłem tego, gdy przed laty przejeżdżaliśmy przez winiarskie regiony Kalifornii...