Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 379

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (11.01.2014 0:01)
    Szkoda, że zamiana wody w wino miała miejsce tylko w Kanie Galilejskiej...
  2. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:58)
    nie "ma" lecz "na" - przepraszam za literówkę.
  3. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:58)
    Cóż, mechanizm ten sam, co w przypadku metamorfozy Niemców-hitlerowców w pozbawionych konotacji narodowych "nazistów", czy zamiana koncentracyjnych obozów hitlerowskich w okupowanej Polsce ma "polskie obozy koncentracyjne"...
  4. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:54)
    Wasza dyskusja przypomniała mi piosenkę, jaką na 20-lecie "Solidarności" napisał Jacek Kaczmarski: http://www.youtube.com/watch?v=Pp2KLCnarDI
  5. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:51)
    Widzę, że i w Europie Zachodniej zaczyna się upowszechniać dziwny zwyczaj nadawania imion żyjących ludzi ulicom, placom i innym obiektom. W Rosji i Niemczech było to normą za Stalina i Hitlera. U nas zaczęło się to od Jana Pawła II i Wałęsy. Praktyka jest trochę ryzykowna, bo w niektórych przypadkach (np. marszałka Petaina, czy obu wymienionych wyżej dyktatorów trzeba później z tego wycofywać się rakiem). A czy pani Veil jest - jak pisze Hooltayka - "normalną kobietą"? Cóż, w niektórych sprawach niewątpliwie tak, ale w wielu ma wyraźne "przegięcie" lewicowe, by nie powiedzieć - "lewackie". Co dla mnie - jako konserwatysty - normalne do końca nie jest... Ale to moja czysto subiektywna opinia.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:37)
    Ale Piotrze, łatwiej jest "antyszambrować" w kawiarni, przynajmniej można jakoś pożytecznie wykorzystać ten czas pobytu w "przedsionku".
  7. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 23:33)
    Co się dzieje??? Powiadomienia działały przez DWA dni i znowu ich nie ma. Pozdrawiam.
  8. lmichorowski
    lmichorowski (10.01.2014 20:24)
    No, jeśli tak twierdzisz... Oczywiście, ten Jasio z dowcipów był bardzo niesforny i często używał w szkole niecenzuralnych wyrazów. Kiedyś w czasie wizytacji nauczycielka zaczęła zadawać dzieciom pytania:
    - Kto zna jakiś wyraz na "k"? Oczy wiście, pierwszy zgłosił się Jasio, ale pani nauczycielka, bojąc się kompromitacji, dopuściła do głosu inne dziecko, które powiedziało "kotek". Podobnie rzecz miała się z wyrazami na "d", "p", "ch" itd.
    W końcu pani zapytała, czy ktoś zna słowo na literę "l". Tym razem zgłosił się tylko Jasio i nauczycielka już nie mogła udawać, że nie widzi jego podniesionej ręki. Przebiegła w myślach znane sobie tzw. "brzydkie wyrazy", ale nie znalazła żadnego na "l".
    - Jaki to wyraz? - spytała Jasia
    - Liliput - odrzekł Jasio... ale z takim...
  9. lmichorowski
    lmichorowski (09.01.2014 21:43)
    A tu, Irenko, masz tę piosenkę: http://www.youtube.com/watch?v=dxb-Wgbhntc
  10. lmichorowski
    lmichorowski (09.01.2014 19:37)
    Wiesz, Hooltayko, przypomniał mi się tu pewien dowcip... ale nie nadaje się do tzw. przestrzeni publicznej (dodam, że jest o małym Jasiu i lilipucie... może znasz0.