Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1395
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Mundur? Wygląda bardziej na zbroję.
-
Działo pod Grunwaldem...
-
Raczej działo, bo działon to pododdział w artylerii.
-
A pewien lowelas z Krakowa
Wciąż twierdził, że woda jest zdrowa
Więc pobiegł pod prysznic...
"Wziął prysznic... i tyż nic"
Jak fraszka chce Sztaudyngerowa.
-
Mam nadzieję, że bedzie dalszy ciąg... Pozdrawiam.
-
A może jest tak jak w starym dowcipie:
Koło innych, większych ptaków ląduje wróbelek. Któryś z nich pyta: " A ty kim jesteś?". "Orłem" - odpowiada wróbelek. "A czemu jesteś taki malutki?". "Chorowałem w dzieciństwie".
-
Miało być "umożliwia wstępy" a zrobiło się "umozępy". Sorry.
-
Ale zdecydowanie warto wejść do środka. Zresztą można inaczej. Byliśmy w Londynie 3 lata temu w czasie długiego weekendu majowego. Kupiliśmy przed wyjazdem tzw. "London card", która umozępy do wielu muzeów i atracji turystycznych (w tym Tower, Windsor, ale np. nie Westminster Abbey) oraz nieograniczoną ilość przejazdów komunikacją miejską (metro i autobusy). Kosztuje to wprawdzie nieco ponad 70 GBP, ale biorąc pod uwagę ceny biletów wstępu (zazwyczaj w okolicy 10 GBP) oraz ceny biletów metra (4 GBP za jednorazowy bilet) opłaca się.
-
Na brzegu tarczy tego zegara umieszczono najważniejsze daty i ilustrację wydarzeń z historii Londynu.
-
Dziękuję za ponowne odwiedziny i plusiki za podróż na Łysą Górę. Pozdrawiam.
-
Mundur? Wygląda bardziej na zbroję.
-
Działo pod Grunwaldem...
-
Raczej działo, bo działon to pododdział w artylerii.
-
A pewien lowelas z Krakowa
Wciąż twierdził, że woda jest zdrowa
Więc pobiegł pod prysznic...
"Wziął prysznic... i tyż nic"
Jak fraszka chce Sztaudyngerowa. -
Mam nadzieję, że bedzie dalszy ciąg... Pozdrawiam.
-
A może jest tak jak w starym dowcipie:
Koło innych, większych ptaków ląduje wróbelek. Któryś z nich pyta: " A ty kim jesteś?". "Orłem" - odpowiada wróbelek. "A czemu jesteś taki malutki?". "Chorowałem w dzieciństwie". -
Miało być "umożliwia wstępy" a zrobiło się "umozępy". Sorry.
-
Ale zdecydowanie warto wejść do środka. Zresztą można inaczej. Byliśmy w Londynie 3 lata temu w czasie długiego weekendu majowego. Kupiliśmy przed wyjazdem tzw. "London card", która umozępy do wielu muzeów i atracji turystycznych (w tym Tower, Windsor, ale np. nie Westminster Abbey) oraz nieograniczoną ilość przejazdów komunikacją miejską (metro i autobusy). Kosztuje to wprawdzie nieco ponad 70 GBP, ale biorąc pod uwagę ceny biletów wstępu (zazwyczaj w okolicy 10 GBP) oraz ceny biletów metra (4 GBP za jednorazowy bilet) opłaca się.
-
Na brzegu tarczy tego zegara umieszczono najważniejsze daty i ilustrację wydarzeń z historii Londynu.
-
Dziękuję za ponowne odwiedziny i plusiki za podróż na Łysą Górę. Pozdrawiam.