Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1269
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dziękuję za zainteresowanie podróżą do Auschwitz i pozytywną ocenę tylu zdjęć. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za zainteresowanie podróżą do Auschwitz. Poezja jest rzeczywiście przejmująca, zwłaszcza wiersz chłopca, który mógłby być Kolumberowiczem. Dzięki za wszystkie plusy. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za zainteresowanie i pozytywną ocenę podróży i zdjęć z Auschwitz. Niestety, to działo się naprawdę i rzeczywiście trudno w to uwierzyć. Dla mnie przerażające jest też to, że o ile zbrodnie nazistowskie są dość powszechnie znane i napiętnowane, to Europa Zachodnia nie ma w ogóle świadomości, że dokładnie to samo działo się w stalinowskich łagrach (z tym, że tam obowiązywały inne kryteria niż rasowe). Nie używano tam wprawdzie komór gazowych, ale rozstrzeliwanie więźniów było na porządku dziennym - resztę załatwiał głód, choroby i arktyczny klimat łagrów. A same transporty do łagrów nie były wcale lepsze niż te do Auschwitz. Jeżeli miałaś okazję odwiedzić moje podróże po Rosji to jest tam też rozdział poświęcony Wyspom Sołowieckim. Tam już w 1923 roku powstały obozy pracy niewolniczej, a nad obozową bramą wisiał napis "Żelazną ręką doprowadzimy ludzkość do szczęścia" - coś równie cynicznego, niż późniejsze "Arbeit macht frei". Pozdrawiam.
-
Dzięki za plusy za Auschwitz. Temat nie jest miły, ale uznałem, że warto to jednak pokazać. Z Treblinki też mam trochę zdjęć, jednak za mało na oddzielną podróż. Może kiedyś wkleję je do którejś z podlaskich podróży. A wrażenie jest rzeczywiście, takie jak piszesz. Pozdrawiam.
-
Jak zwykle, Twoja czeska podróż "to je ono!". A do Zatoki Gwinejskiej Kolumber ma jakąś słabość. Umieścił mi tam i Lidzbark Welski i bodajże któryś z żydowskich cmentarzy. Zresztą robi on i inne błędy - Petersburg i Moskwę zdecydowanie zalicza do Azji, choć geograficznie to jeszcze Europa, półwysep Synaj - do Afryki, Wyspy Kanaryjskie - do Europy, a Hawaje - do Ameryki Północnej. Podobnie jak i Ty, przestałem już na to zwracać uwagę. Pozdrawiam.
-
No, kochanka to już chyba w błogosławionym stanie.
-
Pisałem już wcześniej o czeskich tłumaczeniach. Przypomniało mi się jeszcze jedno. W programie występów zespołu kaskaderów była odgrywana pogoń policyjnego radiowozu za przestępcami. Czesi przetłumaczyli to na polski jako "prześladowanie mafianów policyjnym autem".
-
Czyli "schody do nieba" (Stairway to heaven)?
-
To "jeździć w prawo!" wymyślili wprawdzie Austriacy, ale z czasów mojej pracy w Pagarcie przypomniałem sobie program występów czeskiego zespołu folklorystycznego, który nadesłał nam Pragokoncert (czeski odpowiednik ówczesnego Pagartu). Program był rzekomo w języku polskim a jeden z tańców (nie pamiętam już jak nazywał się on w oryginale), wykonywany parami był opisany jako "parowy taniec kręcony z okolic Opawy".
-
Trochę przypomina napisy przy drodze z Wiednia do Mikulova przypominające kierowcom, że powinni korzystać z prawego pasa. Tam brzmiało to "Jeździć w prawo!".
-
Dziękuję za zainteresowanie podróżą do Auschwitz i pozytywną ocenę tylu zdjęć. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za zainteresowanie podróżą do Auschwitz. Poezja jest rzeczywiście przejmująca, zwłaszcza wiersz chłopca, który mógłby być Kolumberowiczem. Dzięki za wszystkie plusy. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za zainteresowanie i pozytywną ocenę podróży i zdjęć z Auschwitz. Niestety, to działo się naprawdę i rzeczywiście trudno w to uwierzyć. Dla mnie przerażające jest też to, że o ile zbrodnie nazistowskie są dość powszechnie znane i napiętnowane, to Europa Zachodnia nie ma w ogóle świadomości, że dokładnie to samo działo się w stalinowskich łagrach (z tym, że tam obowiązywały inne kryteria niż rasowe). Nie używano tam wprawdzie komór gazowych, ale rozstrzeliwanie więźniów było na porządku dziennym - resztę załatwiał głód, choroby i arktyczny klimat łagrów. A same transporty do łagrów nie były wcale lepsze niż te do Auschwitz. Jeżeli miałaś okazję odwiedzić moje podróże po Rosji to jest tam też rozdział poświęcony Wyspom Sołowieckim. Tam już w 1923 roku powstały obozy pracy niewolniczej, a nad obozową bramą wisiał napis "Żelazną ręką doprowadzimy ludzkość do szczęścia" - coś równie cynicznego, niż późniejsze "Arbeit macht frei". Pozdrawiam.
-
Dzięki za plusy za Auschwitz. Temat nie jest miły, ale uznałem, że warto to jednak pokazać. Z Treblinki też mam trochę zdjęć, jednak za mało na oddzielną podróż. Może kiedyś wkleję je do którejś z podlaskich podróży. A wrażenie jest rzeczywiście, takie jak piszesz. Pozdrawiam.
-
Jak zwykle, Twoja czeska podróż "to je ono!". A do Zatoki Gwinejskiej Kolumber ma jakąś słabość. Umieścił mi tam i Lidzbark Welski i bodajże któryś z żydowskich cmentarzy. Zresztą robi on i inne błędy - Petersburg i Moskwę zdecydowanie zalicza do Azji, choć geograficznie to jeszcze Europa, półwysep Synaj - do Afryki, Wyspy Kanaryjskie - do Europy, a Hawaje - do Ameryki Północnej. Podobnie jak i Ty, przestałem już na to zwracać uwagę. Pozdrawiam.
-
No, kochanka to już chyba w błogosławionym stanie.
-
Pisałem już wcześniej o czeskich tłumaczeniach. Przypomniało mi się jeszcze jedno. W programie występów zespołu kaskaderów była odgrywana pogoń policyjnego radiowozu za przestępcami. Czesi przetłumaczyli to na polski jako "prześladowanie mafianów policyjnym autem".
-
Czyli "schody do nieba" (Stairway to heaven)?
-
To "jeździć w prawo!" wymyślili wprawdzie Austriacy, ale z czasów mojej pracy w Pagarcie przypomniałem sobie program występów czeskiego zespołu folklorystycznego, który nadesłał nam Pragokoncert (czeski odpowiednik ówczesnego Pagartu). Program był rzekomo w języku polskim a jeden z tańców (nie pamiętam już jak nazywał się on w oryginale), wykonywany parami był opisany jako "parowy taniec kręcony z okolic Opawy".
-
Trochę przypomina napisy przy drodze z Wiednia do Mikulova przypominające kierowcom, że powinni korzystać z prawego pasa. Tam brzmiało to "Jeździć w prawo!".