Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1171
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dziękuję za wizytę na bratiańskich łąkach i plusy za podróż i zdjęcia oraz komentarze. Pozdrawiam.
-
Niestety, relacji z tegorocznej inscenizacji bitwy nie pokażę, gdyż nie byłem w tym roku pod Grunwaldem. Jedyne co mogę, to zaprosić na relację z wizyty na polach grunwaldzkich w ubiegłym roku, ale też - choć byliśmy tam dokładnie w 600-lecie bitwy, to sama inscenizacja wydarzenia miała miejsce nieco później. W każdym razie - tamte zdjęcia są dostępne w mojej podróży "Terra Lubavia". Polecam także relację Kunia z tego wydarzenia.
-
Dzięki, Zipiz, za sprostowanie.
-
Przyłączam się do opinii Slawannki i Czarmira. Zdjęcia i okolica przepiękne. Pozdrawiam.
-
+++
-
Bardzo tu ładnie.
-
++++
-
Zgadzam się ze Skalimonką. Przydałyby się opisy zarówno dla tych, którzy w Pompejach nie byli, jak i dla takich jak ja - którzy byli tam na tyle dawno, że wiele szczegółów uleciało już z pamięci. Ale + się i tak należy. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za dzisiejsze odwiedziny i plusiki. Pozdrowienia.
-
Przepraszam, że dopiero teraz dotarłem do Twojej odpowiedzi. Spróbuję przetłumaczyć Ci ten fragment ballady, który zacytowałem:
Dosłowne tłumaczenie brzmiałoby tak:
"Już przeszło pół życia po dzieciństwie,
Już coraz trudniej odkryć, co mamy w duszy,
Już coraz częściej chce się spędzać czas
Nie przy stole, lecz w starym, cichym parku,
W którym we wrześniu nie jest już gorąco,
Gdzie liście nie obiecują młodości,
Gdzie liście nie obiecują młodości"
Nieco swobodniejsze, ale też chyba oddające to, co autor miał na myśli, mogłoby wyglądać na przykład tak:
"Minęło już pół życia, przyznać muszę,
Już coraz trudniej odkryć swoją duszę,
Już coraz częściej chce się, bracie, iść...
Zamiast na ucztę z jadłem, winem, pieśnią,
Do parku, gdzie już chłodniej jest we wrześniu
I gdzie młodością cię nie mami liść
I gdzie młodością cię nie mami liść"
-
Dziękuję za wizytę na bratiańskich łąkach i plusy za podróż i zdjęcia oraz komentarze. Pozdrawiam.
-
Niestety, relacji z tegorocznej inscenizacji bitwy nie pokażę, gdyż nie byłem w tym roku pod Grunwaldem. Jedyne co mogę, to zaprosić na relację z wizyty na polach grunwaldzkich w ubiegłym roku, ale też - choć byliśmy tam dokładnie w 600-lecie bitwy, to sama inscenizacja wydarzenia miała miejsce nieco później. W każdym razie - tamte zdjęcia są dostępne w mojej podróży "Terra Lubavia". Polecam także relację Kunia z tego wydarzenia.
-
Dzięki, Zipiz, za sprostowanie.
-
Przyłączam się do opinii Slawannki i Czarmira. Zdjęcia i okolica przepiękne. Pozdrawiam.
-
+++
-
Bardzo tu ładnie.
-
++++
-
Zgadzam się ze Skalimonką. Przydałyby się opisy zarówno dla tych, którzy w Pompejach nie byli, jak i dla takich jak ja - którzy byli tam na tyle dawno, że wiele szczegółów uleciało już z pamięci. Ale + się i tak należy. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za dzisiejsze odwiedziny i plusiki. Pozdrowienia.
-
Przepraszam, że dopiero teraz dotarłem do Twojej odpowiedzi. Spróbuję przetłumaczyć Ci ten fragment ballady, który zacytowałem:
Dosłowne tłumaczenie brzmiałoby tak:
"Już przeszło pół życia po dzieciństwie,
Już coraz trudniej odkryć, co mamy w duszy,
Już coraz częściej chce się spędzać czas
Nie przy stole, lecz w starym, cichym parku,
W którym we wrześniu nie jest już gorąco,
Gdzie liście nie obiecują młodości,
Gdzie liście nie obiecują młodości"
Nieco swobodniejsze, ale też chyba oddające to, co autor miał na myśli, mogłoby wyglądać na przykład tak:
"Minęło już pół życia, przyznać muszę,
Już coraz trudniej odkryć swoją duszę,
Już coraz częściej chce się, bracie, iść...
Zamiast na ucztę z jadłem, winem, pieśnią,
Do parku, gdzie już chłodniej jest we wrześniu
I gdzie młodością cię nie mami liść
I gdzie młodością cię nie mami liść"