Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1147

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 20:07)
    Niełatwe zadanie. Film znam bardzo dobrze, ale nie udało mi się zidentyfikować "tego" stawu. Jedynie zabudowania "Serbinowa" są rozpoznawalne. Pewnie łatwiej byłoby wytropić miejsca udające Kaliniec - tam sceny kręcone były w Krakowie. A swoją drogą, może wiesz gdzie były kręcone sekwencje z Krępy i Pamiętowa?Pozdrowienia.
  2. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:58)
    Dziękuję za zwiedzanie Tumu, Piotrkowa i Częstochowy oraz za plusy i ciekawe komentarze. Pozdrawiam.
  3. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:57)
    Szkoda tylko, że wnętrze w większości nie jest już romańskie.
  4. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:55)
    Są, ale w czasie naszej wizyty w Piotrkowie cerkiew była zamknięta - stąd fotki są jedynie z zewnątrz.
  5. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:53)
    Dzięki.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:53)
    Ja zwiedzałem tylko starówkę, i nie powiem - podobała mi się...
  7. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:51)
    Właśnie, wiem że któraś z piotrkowskich kamienic "zagrała" Bank Kramera. Ale czy akurat ta?
  8. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:49)
    Dzięki!
  9. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:34)
    A w nocy już nikt nie puszcza pawi (oczywiście do ogrodu)?
  10. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:27)
    Skoro przywołałeś postać knezia Dreptaka, to pozwolę sobie przypomnieć "Balladę o straszliwej rzezi", której też jest on bohaterem. Oczywiście balladę wykonywał też Tadeusz Chyła, a tekst jest autorstwa niezapomnianego Andrzeja Waligórskiego:

    Kneź Dreptak rozgiął kraty,
    przeciął mieczem firanki,
    wszedł oknem do komnaty,
    zastał żonę z kochankiem.
    Zakrzyknął: - Wielkie nieba! -
    potrząsł gachem jak listkiem
    i uciął mu co trzeba,
    a głowę przede wszystkim.
    Hej, uciął mu ją, jejku, jej,
    głowę przede wszystkim...
    Tu spojrzeniem okrutnym
    swą małżonkę obrzucił,
    wrzasnął: - Tobie też utnę!
    I rzeczywiście uciął.
    Lecz nadal czując dreszcze
    mordercze, wciąż się pieklił,
    mruczał: - Kogo by jeszcze?
    Przeto wszyscy uciekli.
    O jejku, jejku, jej,
    przeto wszyscy uciekli...
    Podstoli wlazł pod stolik,
    pod konia wlazł koniuszy,
    a wojski alkoholik
    do wojska pędem ruszył.
    Hetman schował się w muszli
    udając, że jest rybką,
    lecz daleko nie uszli,
    bo kneź ich dognał szybko.
    Hej, dognał ci ich, jejku, jej,
    kneź dognał ich szybko...
    Warknął: - Co, macie stracha?
    Czknął, poprawił pluderki,
    i jak mieczem zamacha -
    to dosłownie w plasterki.
    Stanął, odpoczął chwilę,
    pot z czoła otarł czapką,
    spojrzy, a tu krwi tyle,
    że mógłby krytą żabką.
    O, jejku, jejku, jej,
    że mógłby krytą żabką...
    Tu kończy się ballada,
    wszystko już w pień wycięte...
    Przepraszam, lecz wypada
    dodać jeszcze pointę.
    Nie! Pointy nie będzie
    i żądać jej na próżno,
    bo w morderczym zapędzie
    kneź pointę też urżnął.
    Hej, urżnął ci ją, jejku jej!
    Znaczy się, pointę też urżnął...