Komentarze użytkownika jolrop, strona 141
Przejdź do głównej strony użytkownika jolrop
-
i lampa cudownie w kadr się wpasowala:)
-
Smoku:) W Krakowie jest zawsze pogoda, taka pogoda na szczęście:)
-
Mariusz:) Ależ mi sprawiłeś radość tym swoim powrotem:) I na deser Kraków dołożyłeś. Świetnie napisane. Serce nostalgicznie zabiło, bo i ja w Krakowie trochę już turystką jestem, a trochę jako krakowianka tymi tabunami "mrówek" męczę się szybko. Teraz zdjęcia pooglądam, choć jednego sobie na początek nie odmówiłam : sprawdziłam czy jest kościół św.Andrzeja:) Tak czułam, że go nie pominiesz. Jak i Kanoniczej, bajkowa uliczka. I podobno niezły widok na Wawel z tarasu Copernicusa jest. A co do zimowego zwiedzania? Jest świetnie i wtedy mało wycieczek przyjeżdża. Kiedyś zabrałam moje dzieci, całkiem wtedy niedorosłe i pojechaliśmy przy mrozie -15 na Wawel. fajnie było, a potem poszliśmy na gorącą herbatę z cytryną gdzieś w Rynku. Do tej pory wspominają:) A Kazimierz? No cóż to jest zupełnie inna historia, a klimacik ciągle ten sam. I tylko czasem serce rozdziera kiedy oczy napotkają tablicę: przejdź na drugą stronę ulicy. Idziesz po grobach. Kiedy byłam dzieckiem i mieszkałam na Limanowskiego nigdy z babcią nie chodziliśmy na Kazimierz, "bo tam są groby moich sąsiadów" - mówiła i to zamykało dyskusję. A w procesji na Skałkę nawet szarfy od "poduszki" nosiłam. Tak było, a teraz? Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Dzięki za tę cudowną chwilę w ten mroźny wieczór, bo jakoś tak cieplej się zrobiło:)ze
-
Mój ukochany kościół:) Z zewnątrz romański a w środku kipiący barok. Totalne zaskoczenie, ale na prawdę warto:)
-
...trudno może nazwać uniwersytetem, choć w moim rozumieniu to była pierwsza akademia w Europie, jeszcze starsza od Platońskiej, mianowicie szkoła Pitagorejska. I jak jeden z uczniów wypiwszy za dużo wina wygadał się, że przy okazji badania trójkątów odkryli liczbę postaci pierwiastek z 2 to współbiesiadnicy zrzucili go ze skały do morza i utopili! Więc nie wiem czy można było liczyć na dochody z odkryć naukowych:) Da Vinci i Michał Anioł też nie chwalili się, że wykonywali sekcje zwłok. Takie czasy:)
-
...a ta ofiarność dokumentowana jest różnej wielkości tablicami fundacyjnymi umieszczonymi w podziemiach, ktore oczywiście się zwiedza:)
-
Dziękuję Renato za wizytę i komentarze w Maroku. Cudowny kraj. Pozdrawiam.
-
...ja nie pojmuję estetyki bazyliki w Licheniu. Takie poplątanie stylów jak tam zupełnie mi nie pasuje. Widocznie co miejsce to inaczej mam.
-
...no cóż. Myślę, że wtedy było trochę inaczej. Kościoły budowali głównie papieże, stąd tyle pieniędzy potrzebowali. Ale też Uniwersytet Padewski pewnie partycypował w utrzymaniu kościołów.
-
...dokładnie tak jest.
-
i lampa cudownie w kadr się wpasowala:)
-
Smoku:) W Krakowie jest zawsze pogoda, taka pogoda na szczęście:)
-
Mariusz:) Ależ mi sprawiłeś radość tym swoim powrotem:) I na deser Kraków dołożyłeś. Świetnie napisane. Serce nostalgicznie zabiło, bo i ja w Krakowie trochę już turystką jestem, a trochę jako krakowianka tymi tabunami "mrówek" męczę się szybko. Teraz zdjęcia pooglądam, choć jednego sobie na początek nie odmówiłam : sprawdziłam czy jest kościół św.Andrzeja:) Tak czułam, że go nie pominiesz. Jak i Kanoniczej, bajkowa uliczka. I podobno niezły widok na Wawel z tarasu Copernicusa jest. A co do zimowego zwiedzania? Jest świetnie i wtedy mało wycieczek przyjeżdża. Kiedyś zabrałam moje dzieci, całkiem wtedy niedorosłe i pojechaliśmy przy mrozie -15 na Wawel. fajnie było, a potem poszliśmy na gorącą herbatę z cytryną gdzieś w Rynku. Do tej pory wspominają:) A Kazimierz? No cóż to jest zupełnie inna historia, a klimacik ciągle ten sam. I tylko czasem serce rozdziera kiedy oczy napotkają tablicę: przejdź na drugą stronę ulicy. Idziesz po grobach. Kiedy byłam dzieckiem i mieszkałam na Limanowskiego nigdy z babcią nie chodziliśmy na Kazimierz, "bo tam są groby moich sąsiadów" - mówiła i to zamykało dyskusję. A w procesji na Skałkę nawet szarfy od "poduszki" nosiłam. Tak było, a teraz? Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Dzięki za tę cudowną chwilę w ten mroźny wieczór, bo jakoś tak cieplej się zrobiło:)ze
-
Mój ukochany kościół:) Z zewnątrz romański a w środku kipiący barok. Totalne zaskoczenie, ale na prawdę warto:)
-
...trudno może nazwać uniwersytetem, choć w moim rozumieniu to była pierwsza akademia w Europie, jeszcze starsza od Platońskiej, mianowicie szkoła Pitagorejska. I jak jeden z uczniów wypiwszy za dużo wina wygadał się, że przy okazji badania trójkątów odkryli liczbę postaci pierwiastek z 2 to współbiesiadnicy zrzucili go ze skały do morza i utopili! Więc nie wiem czy można było liczyć na dochody z odkryć naukowych:) Da Vinci i Michał Anioł też nie chwalili się, że wykonywali sekcje zwłok. Takie czasy:)
-
...a ta ofiarność dokumentowana jest różnej wielkości tablicami fundacyjnymi umieszczonymi w podziemiach, ktore oczywiście się zwiedza:)
-
Dziękuję Renato za wizytę i komentarze w Maroku. Cudowny kraj. Pozdrawiam.
-
...ja nie pojmuję estetyki bazyliki w Licheniu. Takie poplątanie stylów jak tam zupełnie mi nie pasuje. Widocznie co miejsce to inaczej mam.
-
...no cóż. Myślę, że wtedy było trochę inaczej. Kościoły budowali głównie papieże, stąd tyle pieniędzy potrzebowali. Ale też Uniwersytet Padewski pewnie partycypował w utrzymaniu kościołów.
-
...dokładnie tak jest.