Komentarze użytkownika hooltayka, strona 797
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Ha,ale w trawie to byś się musiał czołgać,a wiesz ile tam było robactwa,jaszczurek i innego dziadostwa.
Tu przynajmniej barierek się można przytrzymać-)
-
No to czekam na Twoje-)))
-
50 kg to raczej spora gęś-)))
-
No to się cieszę-))))
-
No popatrz!
Też jesteś specjalistą od botaniki,czy raczej drzewoznawcą-)
-
Ja do dzisiaj też....:-)
-
Oj gdybyś wiedział jak oni super grali...po każdym piwie jeszcze lepiej:-)
-
Egipskie to są ciemności..:-)
-
No właśnie,zwłaszcza,że było bardzo ciepło i przeziębienie im nie groziło-)
-
Ha,ale w trawie to byś się musiał czołgać,a wiesz ile tam było robactwa,jaszczurek i innego dziadostwa.
Tu przynajmniej barierek się można przytrzymać-) -
No to czekam na Twoje-)))
-
50 kg to raczej spora gęś-)))
-
No to się cieszę-))))
-
No popatrz!
Też jesteś specjalistą od botaniki,czy raczej drzewoznawcą-) -
Ja do dzisiaj też....:-)
-
Oj gdybyś wiedział jak oni super grali...po każdym piwie jeszcze lepiej:-)
-
Egipskie to są ciemności..:-)
-
No właśnie,zwłaszcza,że było bardzo ciepło i przeziębienie im nie groziło-)

Dobrze wiesz.
Co do lotów samolotem.Pierwszy mój lot na Majorke z Zurichu to był horror ,tak się bałam.
Potem już było lepiej.
W czasie tej mojej półrocznej podróży miałam 13 lotów.Wszystkich w moim zyciu nie pamiętam,bo był i do Tunezji i Aten i potem kilka w czasie drugiego pobytu w Australii.Kiedyś leciałam do Zurichu z Warszawy i miałam 8 godzin przerwy w Kopenhadze.
Zawsze się gdzieś człowiek podświadomie boi.Ale zginąć lub zaginąć jak ostatnio pasażerowie lotu z KL do Pekinu można wszędzie.
Ty ruszaj swoje cztery litery i do Australii siooooo:-)
Pozdrawiam serdecznie-))))