Komentarze użytkownika hooltayka, strona 348
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Charakterystyczny dla perskiej architektury jest pawi ogon, który tworzy załamujące się na specjalnym barwniku światło. Ten ogon widoczny jest wylącznie z centralnej części sali.Na Twoim zdjęciu pięknie to widać,Wystarczy podnieść głowę...
-
Renowacja ma 37 synonimów.Zawsze można użyć innego słowa...
-
Widzę,że wdrapaliście się na sąsiednie wzgórze,aby zrobić foty...
-
Pawie oko też się wam przytrafiło....
-
W jednym z hoteli musieliśmy podpisać papierek,że kobiety muszą nosić chusty,więc różnie to bywa...
-
W grudniu też wody było bardzo dużo....
-
Bogactwa czy przepychu to tam raczej nie ma,takiego typowego dla katolickich kościołów, jak w Polsce.
Raczej są przepiękne malowidła na ścianach.
Dwóch bardzo ważnych panów pilnuje,aby nie robić zdjęć ze statywu i z fleszem.
-
Tu może sobie każdy wejść.Jest to zabytkowe miejsce.Miejsce kultu dla Ormian.
No i nie trzeba zdejmować butów.
Aby wejść do świętych miejsc muzułmanów np.w Qom,Mashhad czy Shiraz ,musieliśmy pytać o zgodę i dostaliśmy przewodników.Czułam oddech tych ludzi na plecach i baczne spojrzenia.
Na cmentarz ormiański w Isfahanie nas nie wpuszczono.
-
Kiedy ludzie są gościnni i życzliwi to czasami nie trzeba słów.
Nam przytrafił się nocleg w jakiejś małej wioseczce w Golestan National Park u zupełnie obcych ludzi.
Nakarmili nas,napoili i położyli spać ,jakbyśmy byli im bardzo bliscy.
Takie noclegi zdarzyły się kilkakrotnie,nikt nie chciał dokumentów,nikt nie chciał zapłaty.
Takie rzeczy są raczej u nas nie do pomyślenia...
-
Charakterystyczny dla perskiej architektury jest pawi ogon, który tworzy załamujące się na specjalnym barwniku światło. Ten ogon widoczny jest wylącznie z centralnej części sali.Na Twoim zdjęciu pięknie to widać,Wystarczy podnieść głowę...
-
Renowacja ma 37 synonimów.Zawsze można użyć innego słowa...
-
Widzę,że wdrapaliście się na sąsiednie wzgórze,aby zrobić foty...
-
Pawie oko też się wam przytrafiło....
-
W jednym z hoteli musieliśmy podpisać papierek,że kobiety muszą nosić chusty,więc różnie to bywa...
-
W grudniu też wody było bardzo dużo....
-
Bogactwa czy przepychu to tam raczej nie ma,takiego typowego dla katolickich kościołów, jak w Polsce.
Raczej są przepiękne malowidła na ścianach.
Dwóch bardzo ważnych panów pilnuje,aby nie robić zdjęć ze statywu i z fleszem. -
Tu może sobie każdy wejść.Jest to zabytkowe miejsce.Miejsce kultu dla Ormian.
No i nie trzeba zdejmować butów.
Aby wejść do świętych miejsc muzułmanów np.w Qom,Mashhad czy Shiraz ,musieliśmy pytać o zgodę i dostaliśmy przewodników.Czułam oddech tych ludzi na plecach i baczne spojrzenia.
Na cmentarz ormiański w Isfahanie nas nie wpuszczono. -
Kiedy ludzie są gościnni i życzliwi to czasami nie trzeba słów.
Nam przytrafił się nocleg w jakiejś małej wioseczce w Golestan National Park u zupełnie obcych ludzi.
Nakarmili nas,napoili i położyli spać ,jakbyśmy byli im bardzo bliscy.
Takie noclegi zdarzyły się kilkakrotnie,nikt nie chciał dokumentów,nikt nie chciał zapłaty.
Takie rzeczy są raczej u nas nie do pomyślenia...

Ale miej nadzieję....:-)