Komentarze użytkownika hooltayka, strona 1280
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Nigdy nie byłam w Bieszczadach!
Fajnie,że tę podróż przypomniałaś.
Pozdrawiam-)
-
Aniu...miasto ciekawe i ruiny też-)
Dzięki za miły spacer.
Pozdrawiam-)
-
Witaj,dzięki,że zajrzałaś do mojej półrocznej podróży.
Oczywiście ,że się szczepiłam.Dur brzuszny oraz tężec,błonica,krztusiec(skojarzona),wzw typ A(na typ B byłam szczepiona wcześniej).Zaszczepiłam się w jednym dniu miesiąc przed wyjazdem.
Nie brałam tylko nic na malarię.
Uważam ,że absolutnie powinno się zaszczepić przed wyjazdem do krajów Azji.
Idziesz do lekarza rodzinngo i mówisz,gdzie chcesz jechać.Powinien Ci wypisac receptę na te szczepionki.
W aptece często ich nie ma i trzeba je sprowadzać.Możesz te zapytać w przychodni w punkcie szczepień,czy je mają.W dniu szczepienia musisz być absolutnie zdrowa,bo taka dawka bardzo obniża odporność.Ja miałam jednodniową wysoką gorączkę.
Koniecznie sprawdź,czy byłaś szczepiona na typ wzw B(jak nie to juz się trzeba zaszczepić,bo to trzy dawki)
W czasie podróży nic mnie złego nie spotkało i nie miałam np.problemów żołądkowych.
Jak będziesz miała jakieś pytania,chętnie pomogę.
Pozdrawiam-)
-
Malaronu nie wykupywałam,ale to była moja decyzja.
Kiedy w Azji jest pora deszczowa istnieje ryzyko zachorowania.
Lek jest dosyc drogi,poza tym zobacz ile jest ogłoszeń.
Wiele osób chce odsprzedać malaron,bo nie został zużyty.
Nie jest on również obojętny dla zdrowia.
Taka decyzję musisz sama przemyśleć.
-
Piotrze,no cóż nie znam tych wyrażeń i w kręgach młodzieży się nie plątam.
Też nie nadanżam!!
Skąd Ty takie wyrażenie wziąłeś???
-
Podkręcaj!
Byle nie z dużą siłą,bo Ci odpadną.
Szkoda było by!!!
-
Bynajmniej przypominają normalne istoty!!!!
-
Fakt...a Ty za kierownicą;-)
-
Zauważyłam,że tu spore stado z Łodzi-)
To miło!
-
Nigdy nie byłam w Bieszczadach!
Fajnie,że tę podróż przypomniałaś.
Pozdrawiam-) -
Aniu...miasto ciekawe i ruiny też-)
Dzięki za miły spacer.
Pozdrawiam-) -
Witaj,dzięki,że zajrzałaś do mojej półrocznej podróży.
Oczywiście ,że się szczepiłam.Dur brzuszny oraz tężec,błonica,krztusiec(skojarzona),wzw typ A(na typ B byłam szczepiona wcześniej).Zaszczepiłam się w jednym dniu miesiąc przed wyjazdem.
Nie brałam tylko nic na malarię.
Uważam ,że absolutnie powinno się zaszczepić przed wyjazdem do krajów Azji.
Idziesz do lekarza rodzinngo i mówisz,gdzie chcesz jechać.Powinien Ci wypisac receptę na te szczepionki.
W aptece często ich nie ma i trzeba je sprowadzać.Możesz te zapytać w przychodni w punkcie szczepień,czy je mają.W dniu szczepienia musisz być absolutnie zdrowa,bo taka dawka bardzo obniża odporność.Ja miałam jednodniową wysoką gorączkę.
Koniecznie sprawdź,czy byłaś szczepiona na typ wzw B(jak nie to juz się trzeba zaszczepić,bo to trzy dawki)
W czasie podróży nic mnie złego nie spotkało i nie miałam np.problemów żołądkowych.
Jak będziesz miała jakieś pytania,chętnie pomogę.
Pozdrawiam-) -
Malaronu nie wykupywałam,ale to była moja decyzja.
Kiedy w Azji jest pora deszczowa istnieje ryzyko zachorowania.
Lek jest dosyc drogi,poza tym zobacz ile jest ogłoszeń.
Wiele osób chce odsprzedać malaron,bo nie został zużyty.
Nie jest on również obojętny dla zdrowia.
Taka decyzję musisz sama przemyśleć.
-
Piotrze,no cóż nie znam tych wyrażeń i w kręgach młodzieży się nie plątam.
Też nie nadanżam!!
Skąd Ty takie wyrażenie wziąłeś??? -
Podkręcaj!
Byle nie z dużą siłą,bo Ci odpadną.
Szkoda było by!!! -
Bynajmniej przypominają normalne istoty!!!!
-
Fakt...a Ty za kierownicą;-)
-
Zauważyłam,że tu spore stado z Łodzi-)
To miło!

O gumie to Ty pierwszy zacząłeś-)