Komentarze użytkownika mapew, strona 801
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
-
dostaly ciasteczka z plecaka... :-)
-
serdecznie dziekuje Ci za dzisiejsze odwiedziny :)
-
[*]
-
calkiem inne zdjecie :) Dobre.
-
"....po co kilka podobnych w sumie ujec...": to moze lepiej nie zagladaj do mojej pdrozy z Ekwadoru, bo tam mocno przesadzilem i jest mnostwo podobnych ujec ;-))
Ale juz je zostawie :)
-
dziekuje Bartku. Jest tez jeszcze kilka innych wad: obciete nogi i cien na twarzy dziecka po prawej (dzieci podchodzily coraz blizej i stale musialem sie cofac, aby nie weszly na mnie :)
To zdjecie, to jest zescanowany przed wielu laty slajd, stad jakosc nie jest najlepsza.
-
no wlasnie, o tych emocjach tez chyba pisalem mailem. Tez miewam takie emocje. I wtedy wybor zdjec jest bardzo subjektywny, bo zwiazany z przezytymi sytuacjami, z ktorymi kojarzymy zdjecie (ale postronny widz widzi tylko samo zdjecie)
-
no wlasnie, dlatego tez nieraz wklejam takie zdjecia, aby przekazac kilmat :)
-
Bartek, eh tam, zadne wpadki... :-)
Cos innego: interesujace jest, jak rozne jest traktowanie buddy w roznych krajach buddyjskich: w Birmie np. nie bylo zadnego problemu z patrzeniem na figury Buddy z gory. Ale za to wchodzac na tereny miejsc swietych (nie tylko czynnych swiatyn, ale i niektorych ruin po swiatyniach) trzeba sciagnac obowiazkowo nie tylko buty ale i skarpetki.... :-)
-
dostaly ciasteczka z plecaka... :-)
-
serdecznie dziekuje Ci za dzisiejsze odwiedziny :)
-
[*]
-
calkiem inne zdjecie :) Dobre.
-
"....po co kilka podobnych w sumie ujec...": to moze lepiej nie zagladaj do mojej pdrozy z Ekwadoru, bo tam mocno przesadzilem i jest mnostwo podobnych ujec ;-))
Ale juz je zostawie :) -
dziekuje Bartku. Jest tez jeszcze kilka innych wad: obciete nogi i cien na twarzy dziecka po prawej (dzieci podchodzily coraz blizej i stale musialem sie cofac, aby nie weszly na mnie :)
To zdjecie, to jest zescanowany przed wielu laty slajd, stad jakosc nie jest najlepsza. -
no wlasnie, o tych emocjach tez chyba pisalem mailem. Tez miewam takie emocje. I wtedy wybor zdjec jest bardzo subjektywny, bo zwiazany z przezytymi sytuacjami, z ktorymi kojarzymy zdjecie (ale postronny widz widzi tylko samo zdjecie)
-
no wlasnie, dlatego tez nieraz wklejam takie zdjecia, aby przekazac kilmat :)
-
Bartek, eh tam, zadne wpadki... :-)
Cos innego: interesujace jest, jak rozne jest traktowanie buddy w roznych krajach buddyjskich: w Birmie np. nie bylo zadnego problemu z patrzeniem na figury Buddy z gory. Ale za to wchodzac na tereny miejsc swietych (nie tylko czynnych swiatyn, ale i niektorych ruin po swiatyniach) trzeba sciagnac obowiazkowo nie tylko buty ale i skarpetki.... :-)
Przypomina mi troche moje zdjecie:
http://kolumber.pl/photos/show/114786