Komentarze użytkownika mapew, strona 726
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
nie slyszalem tam o nim :)
-
widze Ewo, ze juz wrocilas. Jak bylo? Czekamy na zdjecia :-))
-
city, ja Tobie rowniez dziekuje za wszystkie ostatnie odwiedziny :-)
I gratuluje serdecznie na 40000
-
ja bylem kilka tygodni po tym tragicznym tsunami w Azji. Na plazy w Ngwe Saung bylo wyraznie widac, ile plazy urwaly fale. A nasze bungalowy staly tez bezposrednio na plazy.
-
no tak, one sa wszedzie :)
Nawet w powiecie, w ktorym ja mieszkam, sa dziko zyjace flamingi (tak daleko na polnocy nie znajdzie sie ich nigdzie indziej)
-
wazne, ze bylo fajnie :-) A kiedy Ty tam bylas? Ja bylem w lutym 2005.
-
U mnie na ogol jest odwrotnie - na ogol jezdze na wycieczki zorganizowane z przewodnikiem. Ta wycieczka byla troche inna - bo zoorganizowane byly tylko w sumie noclegi i przejazdy i jedna osoba troszczyla sie o sprawy organizacyjne. A w Rangunie mielismy akurat duzo wolnego czasu i sam wloczylem sie po miescie i bylem w tej pagodzie drugi raz sam i spedzilem tu kilka godzin.
-
przypominam sobie z Twojego filmu
-
Smoku, dzieki za Twoje odwiedziny i komentarze :-)
-
ale w porze deszczowej pola byly chyba zielone. Widzialem takie na zdjeciach. Piekne. U nas bylo wszystko wysuszone
-
nie slyszalem tam o nim :)
-
widze Ewo, ze juz wrocilas. Jak bylo? Czekamy na zdjecia :-))
-
city, ja Tobie rowniez dziekuje za wszystkie ostatnie odwiedziny :-)
I gratuluje serdecznie na 40000 -
ja bylem kilka tygodni po tym tragicznym tsunami w Azji. Na plazy w Ngwe Saung bylo wyraznie widac, ile plazy urwaly fale. A nasze bungalowy staly tez bezposrednio na plazy.
-
no tak, one sa wszedzie :)
Nawet w powiecie, w ktorym ja mieszkam, sa dziko zyjace flamingi (tak daleko na polnocy nie znajdzie sie ich nigdzie indziej) -
wazne, ze bylo fajnie :-) A kiedy Ty tam bylas? Ja bylem w lutym 2005.
-
U mnie na ogol jest odwrotnie - na ogol jezdze na wycieczki zorganizowane z przewodnikiem. Ta wycieczka byla troche inna - bo zoorganizowane byly tylko w sumie noclegi i przejazdy i jedna osoba troszczyla sie o sprawy organizacyjne. A w Rangunie mielismy akurat duzo wolnego czasu i sam wloczylem sie po miescie i bylem w tej pagodzie drugi raz sam i spedzilem tu kilka godzin.
-
przypominam sobie z Twojego filmu
-
Smoku, dzieki za Twoje odwiedziny i komentarze :-)
-
ale w porze deszczowej pola byly chyba zielone. Widzialem takie na zdjeciach. Piekne. U nas bylo wszystko wysuszone