Komentarze użytkownika mapew, strona 658
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
-
voy, a poznales, co to za samolot? ;-))
-
do srodka nie wchodzilem, balem sie, ze sie rozpadnie, taki przerdzewialy... :-)
-
musielismy troche poczekac, az droga byla wolna. Byl z nimi jeden gaucho i mial psy do pomocy
-
zachod byl na prawde piekny, rzadko takie widzialem
-
kuchnie polowe tez mielismy (z tylu przyczepy). Pozniej dodam moze jeszcze tez zdjecia, gdzie dokladniej to widac. Jak czlowiek sie potrafi przyzwyczaic do tych warunkow, to podrozuje sie calkiem fajnie.
I jest sie niezalezny od hoteli (albo od rozbijania namiotow w zimnie, deszczu i na wietrze)
-
na szczescie nie.... inaczej nie moglbym pokazac tych zdjec... :-)
-
;-))
chyba na prawo... :)
-
dodalem tez jeszcze zdjecia innego drogowskazu z Ushuaia
-
nie, juz byla :)
Tak, ja tez sie wlasnie mecze z Kolumberem, nic nie idzie. :-(
ale dzis juz tez niczego nowego nie dodaje.
-
voy, a poznales, co to za samolot? ;-))
-
do srodka nie wchodzilem, balem sie, ze sie rozpadnie, taki przerdzewialy... :-)
-
musielismy troche poczekac, az droga byla wolna. Byl z nimi jeden gaucho i mial psy do pomocy
-
zachod byl na prawde piekny, rzadko takie widzialem
-
kuchnie polowe tez mielismy (z tylu przyczepy). Pozniej dodam moze jeszcze tez zdjecia, gdzie dokladniej to widac. Jak czlowiek sie potrafi przyzwyczaic do tych warunkow, to podrozuje sie calkiem fajnie.
I jest sie niezalezny od hoteli (albo od rozbijania namiotow w zimnie, deszczu i na wietrze) -
na szczescie nie.... inaczej nie moglbym pokazac tych zdjec... :-)
-
;-))
chyba na prawo... :) -
dodalem tez jeszcze zdjecia innego drogowskazu z Ushuaia
-
nie, juz byla :)
Tak, ja tez sie wlasnie mecze z Kolumberem, nic nie idzie. :-(
ale dzis juz tez niczego nowego nie dodaje.
Ale te linie nazywaly sie wedlug moich zapisow Aerolineas Argentinas (LV-WGM)