Komentarze użytkownika mapew, strona 397
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
swietne spostrzezenie, Bartku :-))))
-
i nie jest przez to ladnie wyeksponowany, zlewa sie z otoczeniem
-
dokladnie tak jest, Bartku (mam na mysli Twoj pierwszy wpis :-)
-
byl tez troche wiatr i kurzylo sie :)
-
i tez tak zrobilem :)
-
ten tytul i Twoj komentarz potwierdza dokladnie to co zaobserwowalem. Bardzo czesto dzieci biegly obok autobusu i nieraz nie moglismy wyjsc z podziwu, jak szybko biegly na bosaka po niesamowitych wertepach, zboczach, przeskakujac jak gazele przez rowy, krzaki itp i jak dlugo dotrzymywaly kroku busikowi
-
bylo pod swiatlo, wiec nie wiedzialem, jak wyjdzie
-
to byl okres wiosenny, wiec bylo dosyc zielono. W sumie tylko dwie prowincje (regiony) dotykane sa czesciej katastrofami suszy, o ktorych duzo sie mowi. Problem w tym, ze w tych regionach male jest jakichkolwiek drog wiec b. trudno przyjsc z pomoca ludziom, ktorzy mieszkaja juz kilka km oddaleni od glownych drog. W sumie bylem tez bardzo zaskoczony, bo przez kilka pierwszych dni towarzyszyly nam po drodze wylacznie pola uprawne.
-
Byl w bagazu glownym. Pierwszy raz spotkalem sie tam z tym, ze na takim malym lotnisku zaraz przy wejsciu do budynku przeswietlano bagaz glowny. Originalna butelke moze by przepuscili, ale przy samogonie mieli obawy, co to jest. Zreszta kazali zaraz tez otworzyc i sprobowac..... :-)
Bartku, to zapij ten samogon z Tajlandii tym z Gomery, to nie poczujesz jego smaku.... :-))
-
jak zwykle, wszystko ma dwie strony medalu... :)
-
swietne spostrzezenie, Bartku :-))))
-
i nie jest przez to ladnie wyeksponowany, zlewa sie z otoczeniem
-
dokladnie tak jest, Bartku (mam na mysli Twoj pierwszy wpis :-)
-
byl tez troche wiatr i kurzylo sie :)
-
i tez tak zrobilem :)
-
ten tytul i Twoj komentarz potwierdza dokladnie to co zaobserwowalem. Bardzo czesto dzieci biegly obok autobusu i nieraz nie moglismy wyjsc z podziwu, jak szybko biegly na bosaka po niesamowitych wertepach, zboczach, przeskakujac jak gazele przez rowy, krzaki itp i jak dlugo dotrzymywaly kroku busikowi
-
bylo pod swiatlo, wiec nie wiedzialem, jak wyjdzie
-
to byl okres wiosenny, wiec bylo dosyc zielono. W sumie tylko dwie prowincje (regiony) dotykane sa czesciej katastrofami suszy, o ktorych duzo sie mowi. Problem w tym, ze w tych regionach male jest jakichkolwiek drog wiec b. trudno przyjsc z pomoca ludziom, ktorzy mieszkaja juz kilka km oddaleni od glownych drog. W sumie bylem tez bardzo zaskoczony, bo przez kilka pierwszych dni towarzyszyly nam po drodze wylacznie pola uprawne.
-
Byl w bagazu glownym. Pierwszy raz spotkalem sie tam z tym, ze na takim malym lotnisku zaraz przy wejsciu do budynku przeswietlano bagaz glowny. Originalna butelke moze by przepuscili, ale przy samogonie mieli obawy, co to jest. Zreszta kazali zaraz tez otworzyc i sprobowac..... :-)
Bartku, to zapij ten samogon z Tajlandii tym z Gomery, to nie poczujesz jego smaku.... :-)) -
jak zwykle, wszystko ma dwie strony medalu... :)