Komentarze użytkownika slawannka, strona 424
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
... takie toczą się rozmowy...;)
-
Rany, to ja pierś wypięłam odważnie na minusy a tu trzy plusy! Niepojęte są kolumberowe dzieje!
-
Ach kartoflanka... ukradkiem skwarek? ...
Dobra musiała być!
Ja jadłam armeński szaszłyk zawinięty w jakieś ciasto - był mniam!
Zaraz się biorę za efekty moich pstryków na Krakowskim Przedmieściu - różne rzeczy do jedzenia też będą (jeśli oczywiście coś wyszło).
-
nie plusuję bo sytuacja w PZPN dziwnie mi obojętna jest, a teraz oczekuję minusa - jestem nań przygotowana ze wszystkich stron!
-
no tak, ale aż tak... gary, pyry - mam nadzieję, że przynajmniej obierając te pyry przypominasz sobie jakieś piękne strofki...?
A ja się wybieram na Wielokulturowe Street Party:)
-
zaraz zaraz, tak znów ostro nie chciałam Cię potraktować;)
-
Piotrze, czyżby Powsinoga ośmieliła się potraktować Twe objaśnienia nieco pogardliwie????? Jeśli tak, to zaraz ruszam na ratunek! Powsinogo, bądź gotowa!
-
Piotrze, zaplusiony Turyn dziękuje serdecznie, i zapowiada kontynuację! :) Miłego dzionka życzę!
-
Trzeba przyznać, Piotrze (chciałoby mi się jakoś tak powiedzieć Pietrze, ale nie wiem czy to nie przesada;), że te zwoje z rana to Ci się nieźle rozpętliły, wyprzedzając moje nieszczęsne zwoje o kilka lat świetlnych, przez co czytając Twoją niewątpliwie mądrą i trafną wypowiedź doznałam niejakiego zawrotu głowy...
Przez niniejsze czuję się, jako niedysponowana zwolniona z, miłego bądź co bądź, obowiązku odpowiedzi na powyższe (poniższe jakby nie było) i pozwalam sobie odmeldować się ponownie (a nawet nie zdążyłam się zameldować!) do niedzielnych zajęć z dala od Kolumbera!!!
Dodam jedynie, że:
1. zawsze twierdziłam, jako komputer jest głupi jak but (tylko mu o tym nie mów, bo gotów się obrazić i na ten przykład, zawiesić abo co, a to byłoby w skutkach zgubne...) a to my jesteśmy mądrzy szalenie;
2. ja jestem zwolniona z obowiązku czegoś takiego jak emerytura, przez co będę dożywotnio młoda, a co!
3. konfitura z rozpestlina to pewnie coś warte spróbowania, czego Ci niedzielnie życzę!
-
ale ale, przyznam, po blondyńsku pomyślałam o siekierach i takich zbrodniach, a dopiero następne fotki mi podpowiedziały straszną prawdę - to bobry tak nabobrzają????
-
... takie toczą się rozmowy...;)
-
Rany, to ja pierś wypięłam odważnie na minusy a tu trzy plusy! Niepojęte są kolumberowe dzieje!
-
Ach kartoflanka... ukradkiem skwarek? ...
Dobra musiała być!
Ja jadłam armeński szaszłyk zawinięty w jakieś ciasto - był mniam!
Zaraz się biorę za efekty moich pstryków na Krakowskim Przedmieściu - różne rzeczy do jedzenia też będą (jeśli oczywiście coś wyszło). -
nie plusuję bo sytuacja w PZPN dziwnie mi obojętna jest, a teraz oczekuję minusa - jestem nań przygotowana ze wszystkich stron!
-
no tak, ale aż tak... gary, pyry - mam nadzieję, że przynajmniej obierając te pyry przypominasz sobie jakieś piękne strofki...?
A ja się wybieram na Wielokulturowe Street Party:) -
zaraz zaraz, tak znów ostro nie chciałam Cię potraktować;)
-
Piotrze, czyżby Powsinoga ośmieliła się potraktować Twe objaśnienia nieco pogardliwie????? Jeśli tak, to zaraz ruszam na ratunek! Powsinogo, bądź gotowa!
-
Piotrze, zaplusiony Turyn dziękuje serdecznie, i zapowiada kontynuację! :) Miłego dzionka życzę!
-
Trzeba przyznać, Piotrze (chciałoby mi się jakoś tak powiedzieć Pietrze, ale nie wiem czy to nie przesada;), że te zwoje z rana to Ci się nieźle rozpętliły, wyprzedzając moje nieszczęsne zwoje o kilka lat świetlnych, przez co czytając Twoją niewątpliwie mądrą i trafną wypowiedź doznałam niejakiego zawrotu głowy...
Przez niniejsze czuję się, jako niedysponowana zwolniona z, miłego bądź co bądź, obowiązku odpowiedzi na powyższe (poniższe jakby nie było) i pozwalam sobie odmeldować się ponownie (a nawet nie zdążyłam się zameldować!) do niedzielnych zajęć z dala od Kolumbera!!!
Dodam jedynie, że:
1. zawsze twierdziłam, jako komputer jest głupi jak but (tylko mu o tym nie mów, bo gotów się obrazić i na ten przykład, zawiesić abo co, a to byłoby w skutkach zgubne...) a to my jesteśmy mądrzy szalenie;
2. ja jestem zwolniona z obowiązku czegoś takiego jak emerytura, przez co będę dożywotnio młoda, a co!
3. konfitura z rozpestlina to pewnie coś warte spróbowania, czego Ci niedzielnie życzę! -
ale ale, przyznam, po blondyńsku pomyślałam o siekierach i takich zbrodniach, a dopiero następne fotki mi podpowiedziały straszną prawdę - to bobry tak nabobrzają????