Komentarze użytkownika slawannka, strona 424

Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka

  1. slawannka
    slawannka (30.08.2009 21:17)
    ... takie toczą się rozmowy...;)
  2. slawannka
    slawannka (30.08.2009 18:14)
    Rany, to ja pierś wypięłam odważnie na minusy a tu trzy plusy! Niepojęte są kolumberowe dzieje!
  3. slawannka
    slawannka (30.08.2009 18:09)
    Ach kartoflanka... ukradkiem skwarek? ...
    Dobra musiała być!
    Ja jadłam armeński szaszłyk zawinięty w jakieś ciasto - był mniam!
    Zaraz się biorę za efekty moich pstryków na Krakowskim Przedmieściu - różne rzeczy do jedzenia też będą (jeśli oczywiście coś wyszło).
  4. slawannka
    slawannka (30.08.2009 12:12)
    nie plusuję bo sytuacja w PZPN dziwnie mi obojętna jest, a teraz oczekuję minusa - jestem nań przygotowana ze wszystkich stron!
  5. slawannka
    slawannka (30.08.2009 12:08)
    no tak, ale aż tak... gary, pyry - mam nadzieję, że przynajmniej obierając te pyry przypominasz sobie jakieś piękne strofki...?
    A ja się wybieram na Wielokulturowe Street Party:)
  6. slawannka
    slawannka (30.08.2009 11:36)
    zaraz zaraz, tak znów ostro nie chciałam Cię potraktować;)
  7. slawannka
    slawannka (30.08.2009 11:11)
    Piotrze, czyżby Powsinoga ośmieliła się potraktować Twe objaśnienia nieco pogardliwie????? Jeśli tak, to zaraz ruszam na ratunek! Powsinogo, bądź gotowa!
  8. slawannka
    slawannka (30.08.2009 11:08)
    Piotrze, zaplusiony Turyn dziękuje serdecznie, i zapowiada kontynuację! :) Miłego dzionka życzę!
  9. slawannka
    slawannka (30.08.2009 11:07)
    Trzeba przyznać, Piotrze (chciałoby mi się jakoś tak powiedzieć Pietrze, ale nie wiem czy to nie przesada;), że te zwoje z rana to Ci się nieźle rozpętliły, wyprzedzając moje nieszczęsne zwoje o kilka lat świetlnych, przez co czytając Twoją niewątpliwie mądrą i trafną wypowiedź doznałam niejakiego zawrotu głowy...
    Przez niniejsze czuję się, jako niedysponowana zwolniona z, miłego bądź co bądź, obowiązku odpowiedzi na powyższe (poniższe jakby nie było) i pozwalam sobie odmeldować się ponownie (a nawet nie zdążyłam się zameldować!) do niedzielnych zajęć z dala od Kolumbera!!!
    Dodam jedynie, że:
    1. zawsze twierdziłam, jako komputer jest głupi jak but (tylko mu o tym nie mów, bo gotów się obrazić i na ten przykład, zawiesić abo co, a to byłoby w skutkach zgubne...) a to my jesteśmy mądrzy szalenie;
    2. ja jestem zwolniona z obowiązku czegoś takiego jak emerytura, przez co będę dożywotnio młoda, a co!
    3. konfitura z rozpestlina to pewnie coś warte spróbowania, czego Ci niedzielnie życzę!
  10. slawannka
    slawannka (30.08.2009 10:22)
    ale ale, przyznam, po blondyńsku pomyślałam o siekierach i takich zbrodniach, a dopiero następne fotki mi podpowiedziały straszną prawdę - to bobry tak nabobrzają????