Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 6169

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (23.11.2009 11:47)
    ...nie można się powstrzymać od porównania "maszyn" z początku XX wieku do tych z poczatku wieku XXI...
    ...czy te ostatnie też jeszcze można nazwać maszynami?
  2. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 21:11)
    Renato, poczułem się trochę jak wykopalisko widząc Twoje zainteresowanie zdjęciami z początków mojej zabawy na Kolumberze. Ale nikt nie powiedział, że wykopaliskom nie może być miło! Dzięki!
  3. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 20:31)
    Patrycjo, nie tylko ziuuu, ale nawet ziuuuuuuuuu kolejką DLR w Londynie trzeba zrobić. Taż Dock Light Railway w przeciwieństwie do metra jeździ głównie na powierzchni. Dobrze jest upolować miejsce na samym przodzie. Ma się wtedy wspaniałe widoki. Mnie osobiście bardzo podobały się zrewitalizowane magazyny i żurawie w dawnych dokach, ale nie mieliśmy czasu, żeby wysiąść w ich pobliżu, obejrzeć i oczywiście zrobić jakieś zdjecia. Życzę, żeby Tobie się to udało!
  4. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 14:02)
    ...rozumiem, że koniec tej podróży jeszcze bliskim nie jest...
    (a co nie chcą wchodzić?)
  5. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 14:00)
    ...pewnie między innymi dlatego też...
  6. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 13:37)
    Karolino, ale dzisiejsza niedziela przyjemna się okazała! Twoja wizyta tylko to potwierdziła! Cieszę się i dziękuję!
  7. pt.janicki
    pt.janicki (22.11.2009 10:46)
    ...na pierwszym i drugim planie, drapacze chmur...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (21.11.2009 16:41)
    Aniu, dziękuję! Mam zamiar jeszcze coś z Londynu zaprezentować. Może nawet będziesz zainteresowana.
    Ale, ...ale chyba bardzo zajęci młodzi ludzie mają coś do zaprezentowania nam, doświadczonym, ...no dobra starym. Cierpliwie czekam na Twoje zdjęcia... :-) ...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (21.11.2009 16:33)
    Sylwio, chyba się powtórzę jeśli powiem coś o fajnej roli odgrywanej przez Kolumbera, o stwarzanych przez niego możliwościach podróżowania i przede wszystkim o ludziach, z którymi się spotykamy. Nieważne, że wirtualnie póki co. Dzięki za odwiedziny!
    Obawiam się jednak, że taka ilość plusków może spowodować prezentację następnych detali. Czy to Internet wytrzyma?
    Chcę Ci też powiedzieć, że wprawdzie od medycyny uciekam jak najdalej, ale jestem zainteresowany tą niekonwencjonalną jej odmianą. W związku z tym ciekaw jestem Twoich opisów radzenia sobie z dolegliwościami wywołanymi zdjęciowo - podróżniczą nieuleczalnolozą!
  10. pt.janicki
    pt.janicki (21.11.2009 12:31)
    ...mam nadzieję, że "Wodnik" wygrał...