Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 5764
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
...jest cisza, tylko syreny słychać...
[']
...będziemy Was pamiętać...
-
[']
-
...próbowałaś skórki od banana?
-
...a może transport przeznaczony do jednego z krajów UE...
-
...tuż po wyprzedaży...
-
Bartek, a z czego leczy ten szpital?
-
...ale efektów grillowania pacjentom do szpitala się nie nosi?
-
...najtańsze to pewnie rowery wodne...
-
...no i żeby nam żal nie było, asfalt jakoś taki znajomy...
-
...jest cisza, tylko syreny słychać...
[']
...będziemy Was pamiętać... -
[']
-
...próbowałaś skórki od banana?
-
...a może transport przeznaczony do jednego z krajów UE...
-
...tuż po wyprzedaży...
-
Bartek, a z czego leczy ten szpital?
-
...ale efektów grillowania pacjentom do szpitala się nie nosi?
-
...najtańsze to pewnie rowery wodne...
-
...no i żeby nam żal nie było, asfalt jakoś taki znajomy...
nie mówię, że Twoje podróże to jedyne miejsce w Kolumberze, w którym wymienia się Katyń. Może gdzieś ta nazwa jeszcze pada, może nawet są zdjęcia.
Nim cokolwiek powiem wyrażę szacunek, nawet hołd, zamordowanym tam przed 70-cioma laty Polakom. Obaj należymy do pokolenia, któremu przedstawiano Niemcy jako jedynego wroga Polski i Polaków podczas II wojny światowej. W niepodległej Polsce z tym wrogiem udało nam się pojednać. Może i dlatego, że przestaliśmy mówić o Niemcach zastępując ich hitlerowską III Rzeszą. Bez wątpienia można to traktować jako wielkie osiągnięcie obu sąsiednich narodów mających tak trudną, wspólną historię.
Katyń i słuszne oczekiwanie na dotarcie do pełnej prawdy o zdarzeniach kryjących się pod tym pojęciem wywołało także i ten skutek, że ZSRR przedstawiany w czasach PRL-u jako wyzwoliciel i sojusznik, w niepodległej Rzeczypospolitej zaczął być postrzegany jako wróg równie groźny co III Rzesza.
W połowie ubiegłego tygodnia, od momentu spotkania premierów, Tuska i Putina, na rocznicowych uroczystościach w Lesie Katyńskim zaczęto mówić o konieczności, wręcz obowiązku, znalezienia drogi do pojednania pomiędzy Polakami i Rosjanami, i konieczności wejścia na te drogę.
Może katastrofa w Smoleńsku będzie początkiem tej drogi, a postawa Putina i Rosjan wobec tej katastrofy będzie potwierdzeniem, że pojednanie jest do osiągnięcia szybciej niż myślimy?
Leszku, bywały jesteś w świecie, niejedno widziałeś. Myślisz, ze może tak być?