Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 5761

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:43)
    ...palmy zabłądziły pod strzechy?
  2. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:42)
    ...na pierwszym planie zapory przed inwazją plażowiczów?
  3. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:37)
    ...przez ostatnie dni nasz kraj cieszył się szczególnym zainteresowaniem, tylko myśmy się z tego nie cieszyli...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:35)
    ...wszystkim, którzy zechcieli obejrzeć zdjęcie dziękuję ...w imieniu Rafaela!
  5. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:32)
    ...faktycznie, Kraków to piękne miasto, zarówno oglądane na zdjęciach, jak i w rzeczywistości!
  6. pt.janicki
    pt.janicki (18.04.2010 20:29)
    ...w muzeach watykańskich można się przekonać, że sporo jest tych doceniających...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (17.04.2010 17:00)
    ...dziś znowu sobota rozpoczęta przed tygodniem. Jutro pogrzebem Pary Prezydenckiej zakończy się niedziela rozpoczęta przywiezieniem pierwszej trumny spod Smoleńska.

    W komentarzu redakcji naszego serwisu padło sformułowanie "...nie wszystkie podróże kończą się szczęśliwie...". Wczoraj odbyło się pierwsze z tych zakończeń. Kontynuowane były dzisiaj i będą jeszcze trwały. Nie wiadomo jak długo.

    Dla wielu z tych, którzy zginęli to będzie tylko zmiana rodzaju życia, które "...zmienia się, ale się nie kończy...". Są wśród poległych zapewne i tacy, którzy odeszli w przekonaniu, że tylko pamięć po nich zostaje. Tak bardzo różne myślenie jest obecne na pewno i wśród tych, którzy jeszcze są po tej stronie.

    Przez kilka dni żałoby padło wiele słów o konieczności podjęcia przez nas dzieła tych, którzy "...odeszli pełniąc służbę..." i pielęgnowaniu wszystkiego co było dobre w ich życiu. Bez względu na różnice między nimi w patrzeniu na Polskę. Ocenę ich starań "wystawi historia", bez względu na wzniosłość tego sformułowania.

    Nie wszyscy jeszcze wrócili. Wśród nich dwaj piloci samolotu, kapitan i dowódca załogi. Nie ma sygnałów o zidentyfikowaniu ich ciał. Bez względu jednak na to obydwaj zderzą się jeszcze z werdyktem komisji śledczych. Zderzą się także ich rodziny. Możemy jednak wesprzeć i członków tych komisji, i bliskich pilotów dobrymi myślami.

    Zróbmy to!
  8. pt.janicki
    pt.janicki (13.04.2010 11:31)
    ...nie wiemy jeszcze wzystkiego, ale jeśli nawet wszystkiego dowiedzielibyśmy się , to czy potrafilibyśmy lepiej postępować w przyszłości? Czy w stosunku do ludzi, z którymi sie spotkamy, o których będziemy rozmawiali z innymi, potrafimy uniknąć słów i sytuacji, które kiedyś zaistniałe wobec tragicznie zmarłych, dzisiaj u nas samych wywołją refleksję, może nawet wyrzuty sumienia?

    Może zabrakło bardzo niewiele, żeby katastrofa się nie zdarzyła? Może kilkanaście, może kilka metrów z wysokości podejścia do lądowania, może kilkadziesiąt centymetrów z odległości od przeszkody na ziemi?

    Może równie niewiele brakuje do znacznego polepszenia życia w Polsce, do poprawy relacji między osobami odpowiedzialnymi za nasz kraj, do poprawy relacji między nami, do porawy relacji w naszych rodzinach?

    Chyba warto poszukać nawet pozornie małych zmian naszego postępwania, żeby z tamtego "niewiele" z lotniska w Smoleńsku wiele dobrego mogło powstać w Polsce, czym pomoglibyśmy sobie samym, i czym moglibyśmy uczcić pamięć wszystkich, którzy tam zginęli, bez względu na datę ich śmierci...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (11.04.2010 23:05)
    Leszku,
    nie mówię, że Twoje podróże to jedyne miejsce w Kolumberze, w którym wymienia się Katyń. Może gdzieś ta nazwa jeszcze pada, może nawet są zdjęcia.

    Nim cokolwiek powiem wyrażę szacunek, nawet hołd, zamordowanym tam przed 70-cioma laty Polakom. Obaj należymy do pokolenia, któremu przedstawiano Niemcy jako jedynego wroga Polski i Polaków podczas II wojny światowej. W niepodległej Polsce z tym wrogiem udało nam się pojednać. Może i dlatego, że przestaliśmy mówić o Niemcach zastępując ich hitlerowską III Rzeszą. Bez wątpienia można to traktować jako wielkie osiągnięcie obu sąsiednich narodów mających tak trudną, wspólną historię.

    Katyń i słuszne oczekiwanie na dotarcie do pełnej prawdy o zdarzeniach kryjących się pod tym pojęciem wywołało także i ten skutek, że ZSRR przedstawiany w czasach PRL-u jako wyzwoliciel i sojusznik, w niepodległej Rzeczypospolitej zaczął być postrzegany jako wróg równie groźny co III Rzesza.

    W połowie ubiegłego tygodnia, od momentu spotkania premierów, Tuska i Putina, na rocznicowych uroczystościach w Lesie Katyńskim zaczęto mówić o konieczności, wręcz obowiązku, znalezienia drogi do pojednania pomiędzy Polakami i Rosjanami, i konieczności wejścia na te drogę.

    Może katastrofa w Smoleńsku będzie początkiem tej drogi, a postawa Putina i Rosjan wobec tej katastrofy będzie potwierdzeniem, że pojednanie jest do osiągnięcia szybciej niż myślimy?

    Leszku, bywały jesteś w świecie, niejedno widziałeś. Myślisz, ze może tak być?

  10. pt.janicki
    pt.janicki (11.04.2010 12:01)
    ...jest cisza, tylko syreny słychać...

    [']

    ...będziemy Was pamiętać...