Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4790
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
...bardzo piękny wodospad na SL...
:-)
-
...a jeden z ministrów oświaty w Polsce takie cięgi zebrał za wprowadzenie mundurków... :-) ...
-
+++++++
-
:-)
-
"...Zachodźże, słoneczko,
Skoro masz zachodzić,
Bo nas nogi bolą
po tym polu chodzić.
Nogi bolą chodzić,
Ręce bolą robić.
Zachodźże, słoneczko,
Skoro masz zachodzić.
Za las, słonko za las!
Nie wyglądaj na nas,
Napatrzysz się jutro,
jak przyjdziem raniutko..."
-
...po obejrzeniu ++++++++....
-
...a i możliwość zakopania się w piachu się znajdzie...
-
...dwugłowy sfinks z zadartym ogonem widziany z profilu...
...ciekawe, co Monty Python by wymyślił z trochę innej beczki...
-
"...Bywa często zwiedzionym,
Kto lubi być chwalonym.
Kruk miał w pysku ser ogromny;
Lis, niby skromny,
Przyszedł do niego i rzekł: "Miły bracie,
Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!
Cóż to za oczy!
Ich blask aż mroczy!
Czyż można dostać
Takową postać?
A pióra jakie!
Szklniące, jednakie.
A jeśli nie jestem w błędzie,
Pewnie i głos śliczny będzie".
Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił..."
...ten kruk widocznie bajkę Krasickiego zaliczył i mając coś w dziobie nie krakał...
-
...bardzo piękny wodospad na SL...
:-) -
...a jeden z ministrów oświaty w Polsce takie cięgi zebrał za wprowadzenie mundurków... :-) ...
-
+++++++
-
:-)
-
"...Zachodźże, słoneczko,
Skoro masz zachodzić,
Bo nas nogi bolą
po tym polu chodzić.
Nogi bolą chodzić,
Ręce bolą robić.
Zachodźże, słoneczko,
Skoro masz zachodzić.
Za las, słonko za las!
Nie wyglądaj na nas,
Napatrzysz się jutro,
jak przyjdziem raniutko..." -
...po obejrzeniu ++++++++....
-
...a i możliwość zakopania się w piachu się znajdzie...
-
...dwugłowy sfinks z zadartym ogonem widziany z profilu...
...ciekawe, co Monty Python by wymyślił z trochę innej beczki... -
"...Bywa często zwiedzionym,
Kto lubi być chwalonym.
Kruk miał w pysku ser ogromny;
Lis, niby skromny,
Przyszedł do niego i rzekł: "Miły bracie,
Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!
Cóż to za oczy!
Ich blask aż mroczy!
Czyż można dostać
Takową postać?
A pióra jakie!
Szklniące, jednakie.
A jeśli nie jestem w błędzie,
Pewnie i głos śliczny będzie".
Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił..."
...ten kruk widocznie bajkę Krasickiego zaliczył i mając coś w dziobie nie krakał...
...podejrzewam, że bardzo blisko tego pięknego wodospadu nie słychać słów które się wypowiada, nawet jeśli się je wykrzykuje...