Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4774
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
Aniu, jak Ty mnie już zdążyłaś poznać!
Oczywiście, że w temacie spotkania najlepsze co mnie w życiu spotkało, to spotkanie z Panią, wtedy jeszcze nie Janicką i niespotkanie się z jej odmowną odpowiedzią na moje pytanie zasadnicze... :-) ...
-
...czy w podpisie do zdjęcia chodzi Ci Rebelko o młodego człowieka na pierwszym planie?
-
...w każdym razie w momencie robienia zdjęcia życie toczyło się "do przodu"...
...czy dałoby się wtedy krzyknąć: "...trwaj chwilo trwaj..."
http://www.youtube.com/watch?v=L5DDEyN2dig
-
...czyli żeby bezsprzeczność była bezdyskusyjna, należy zwrócić uwagę także na podogonie...
-
...czyli dochodzimy do stanu, w którym wszyscy kochają Rebelkę niczym Raymonda...
-
...jeżeli ta przerwa spowoduje, że już nigdy nieobecność Żaby, Rebelki, Zipiza, Neilos, Mimbli, Arnolda, Slawannki, Powsinogi - przepraszam, że nie wymieniam wszystkich, których mam na myśli i podorędziu - nie będzie trwała dłużej niż dwie doby, to ja się godzę na prace programistyczne trwające nawet godzin sześć!
-
...w czasach PRL-u pojawił się dowcip, tak zwany polityczny, o premierze Cyrankiewiczu, który w chwili wolnej od odrąbywania rąk kontrrewolucjonistom zapragnął poznać osąd rzeczywistości wyrażany przez przeciętnego Polaka. W tym celu udał się incognito do knajpy i postawił jednemu z gości pięćdziesiątkę wódki do meduzy. Reakcja nie nastąpiła podobnie jak po kolejnych dwóch, tym razem setkach. Dopiero po ustawieniu przed "respondentem" szeregu literatek - http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2478822 - napełnionych odpowiednim medium metafizycznym uzyskał opinię: - Premierze, ten rząd to wam się udał!
...pewnie nie wiadomo czym kierował się Baal stawiając rząd kolumn, ale opinie na ten temat zapewne uzyskał niejedną...
...w samym Kolumberze - pięć! Szósta się pisze, a kolejne być może w rozumach kolumberowiczów...
-
...czyli całkiem niezłe te oazowe wspomnienia być musiały... :-) ...
-
...może na starość...
-
Aniu, jak Ty mnie już zdążyłaś poznać!
Oczywiście, że w temacie spotkania najlepsze co mnie w życiu spotkało, to spotkanie z Panią, wtedy jeszcze nie Janicką i niespotkanie się z jej odmowną odpowiedzią na moje pytanie zasadnicze... :-) ... -
...czy w podpisie do zdjęcia chodzi Ci Rebelko o młodego człowieka na pierwszym planie?
-
...w każdym razie w momencie robienia zdjęcia życie toczyło się "do przodu"...
...czy dałoby się wtedy krzyknąć: "...trwaj chwilo trwaj..."
http://www.youtube.com/watch?v=L5DDEyN2dig -
...czyli żeby bezsprzeczność była bezdyskusyjna, należy zwrócić uwagę także na podogonie...
-
...czyli dochodzimy do stanu, w którym wszyscy kochają Rebelkę niczym Raymonda...
-
...jeżeli ta przerwa spowoduje, że już nigdy nieobecność Żaby, Rebelki, Zipiza, Neilos, Mimbli, Arnolda, Slawannki, Powsinogi - przepraszam, że nie wymieniam wszystkich, których mam na myśli i podorędziu - nie będzie trwała dłużej niż dwie doby, to ja się godzę na prace programistyczne trwające nawet godzin sześć!
-
...w czasach PRL-u pojawił się dowcip, tak zwany polityczny, o premierze Cyrankiewiczu, który w chwili wolnej od odrąbywania rąk kontrrewolucjonistom zapragnął poznać osąd rzeczywistości wyrażany przez przeciętnego Polaka. W tym celu udał się incognito do knajpy i postawił jednemu z gości pięćdziesiątkę wódki do meduzy. Reakcja nie nastąpiła podobnie jak po kolejnych dwóch, tym razem setkach. Dopiero po ustawieniu przed "respondentem" szeregu literatek - http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2478822 - napełnionych odpowiednim medium metafizycznym uzyskał opinię: - Premierze, ten rząd to wam się udał!
...pewnie nie wiadomo czym kierował się Baal stawiając rząd kolumn, ale opinie na ten temat zapewne uzyskał niejedną...
...w samym Kolumberze - pięć! Szósta się pisze, a kolejne być może w rozumach kolumberowiczów... -
...czyli całkiem niezłe te oazowe wspomnienia być musiały... :-) ...
-
...może na starość...
Ziele angielskie zgodnie ze stosownymi przepisami za całokształt się należy. Proszę zatem stosowne gremium kolumberowe o przekazanie ziela, którym to ja przez miesiąc się raczyłem, na kuchenny stół, którym Aniachal dysponuje.
Któż jak nie ona wykorzysta toż ziele z pożytkiem społecznym. Wszak już podzieliła się z kolektywem wrażeniami i z Afryki, i z Szaflarów, i z Kielc, i z wielu jeszcze miejsc, i z wielu jeszcze się podzieli. Niech idzie jej i nam na zdrowie i pożytek!