Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4039
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
Renato, a gdzieżeś to?...
-
...z Marsa też by to pewnie starocie nie były ... :-) ...
-
...egzamin z Wołecka?
...zaciekawiasz ... :-) ... !
-
...miło, Voyager, że dałeś się do Dżepetta zaprosić ... :-) ...
-
Ireno, lubimy z Panią Janicką Londyn. Pewnie dlatego, że z Łodzi bardzo łatwo tam dotrzeć, pewnie i "powiązania rodzinne" na to wpłynęły. Ma to miasto także cechy: ogrom, tłok w wielu miejscach, które czasami nam przeszkadzają. Może lepiej będzie powiedzieć, że przeszkadzały bo osobiste kontakty chyba skończyły się, przynajmniej na jakiś czas. Tym bardziej miło, że rzuciłaś okiem na zdjęcia, które udało mi się tam zrobić. Dzięki temu ja też mogłem sobie powspominać ... :-) ...
-
...a możesz podać więcej informacji o tym szlaku? Co prawda nie wybierałem się w tamtą stronę świata, ale... marzenia trzeba mieć!...
-
...Gosiaczeku, a może Gosiuczeku (jeszcze trochę i sam nie będę wiedział jak moje personalia sie piszą ... :-( ... O tempora!...), dając jednak spokój gramatyce muszę powiedzieć, nawet chyba się powtórzyć, że walory Kolumbera są bezsprzeczne! Zagladając po latach do Twojej galerii stwierdziłem, że piękne fotografie nawet umieszczone w wirtualnej rzeczywistości nabierają smaku tak samo jak te znajdujące się w albumach tkwiących w szafach, komodach i innych szacownych meblach. To może komputery nie są takie bezduszne?...
-
...ale fajny ten nasz Kolumber!. Prawie trzy lata minęły a uśmiech Dingo trwa nadal ... :-) ... !
-
...nie dziwota!...
-
...jak się ma marzenia, to jest szansa, że się spełnią ... :-) ...
-
Renato, a gdzieżeś to?...
-
...z Marsa też by to pewnie starocie nie były ... :-) ...
-
...egzamin z Wołecka?
...zaciekawiasz ... :-) ... ! -
...miło, Voyager, że dałeś się do Dżepetta zaprosić ... :-) ...
-
Ireno, lubimy z Panią Janicką Londyn. Pewnie dlatego, że z Łodzi bardzo łatwo tam dotrzeć, pewnie i "powiązania rodzinne" na to wpłynęły. Ma to miasto także cechy: ogrom, tłok w wielu miejscach, które czasami nam przeszkadzają. Może lepiej będzie powiedzieć, że przeszkadzały bo osobiste kontakty chyba skończyły się, przynajmniej na jakiś czas. Tym bardziej miło, że rzuciłaś okiem na zdjęcia, które udało mi się tam zrobić. Dzięki temu ja też mogłem sobie powspominać ... :-) ...
-
...a możesz podać więcej informacji o tym szlaku? Co prawda nie wybierałem się w tamtą stronę świata, ale... marzenia trzeba mieć!...
-
...Gosiaczeku, a może Gosiuczeku (jeszcze trochę i sam nie będę wiedział jak moje personalia sie piszą ... :-( ... O tempora!...), dając jednak spokój gramatyce muszę powiedzieć, nawet chyba się powtórzyć, że walory Kolumbera są bezsprzeczne! Zagladając po latach do Twojej galerii stwierdziłem, że piękne fotografie nawet umieszczone w wirtualnej rzeczywistości nabierają smaku tak samo jak te znajdujące się w albumach tkwiących w szafach, komodach i innych szacownych meblach. To może komputery nie są takie bezduszne?...
-
...ale fajny ten nasz Kolumber!. Prawie trzy lata minęły a uśmiech Dingo trwa nadal ... :-) ... !
-
...nie dziwota!...
-
...jak się ma marzenia, to jest szansa, że się spełnią ... :-) ...