Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 3342
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...kojarzy mi się z ratuszem...
-
...ale i ten sprawia sympatyczne wrażenie...
-
...tak się zastanowiłem, czy jest jakaś knajpa w Anglii zatrudniająca kucharza Anglika ... :-) ...
-
...córcia pracowała kilka lat w londyńskiej szkole i zdarzyło jej się zamknięcie szkoły z powodu trzech centymetrów śniegu na ulicach...
-
...a wiesz, że możesz mieć rację!...
-
...te "górne dodatkowe" w 737 z poprzedniego zdjęcia ... :-) ...
-
...zdarzyło mi się kiedyś, a było to w Pieninach, że ze szczytu Ostrego Wierchu w Masywie Trzech Koron - to miejsce jest bardzo eksponowane - zobaczyłem jakiegoś ptaka. Nie wiem jaki to był ptak, ale na pewno spory i drapieżny, a te bardzo majestatycznie wyglądają w locie. Szybował na tle Sokolicy. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że patrzyłem na niego ...z góry. Przypomniał mi się wtedy tytuł książki polskiego wspinacza, Witolda Ostrowskiego - "Wyżej niż kondory".
Czasami nie tylko Andy, ale i dużo niższe góry potrafią dostarczyć niezapomnianych wrażeń, bo przecież i ptak, choćby i nie drapieżny, konsumujący kanapkę na szczycie Rysów też nie co dzień się trafia ... :-) ...
-
...oczywiście i ja się dołączam z gratulacjami!...
-
...pewnie Anglicy u siebie wolą biel skał kredowych w okolicach Dover ... :-) ...
-
...bingo, Marger!...
-
...kojarzy mi się z ratuszem...
-
...ale i ten sprawia sympatyczne wrażenie...
-
...tak się zastanowiłem, czy jest jakaś knajpa w Anglii zatrudniająca kucharza Anglika ... :-) ...
-
...córcia pracowała kilka lat w londyńskiej szkole i zdarzyło jej się zamknięcie szkoły z powodu trzech centymetrów śniegu na ulicach...
-
...a wiesz, że możesz mieć rację!...
-
...te "górne dodatkowe" w 737 z poprzedniego zdjęcia ... :-) ...
-
...zdarzyło mi się kiedyś, a było to w Pieninach, że ze szczytu Ostrego Wierchu w Masywie Trzech Koron - to miejsce jest bardzo eksponowane - zobaczyłem jakiegoś ptaka. Nie wiem jaki to był ptak, ale na pewno spory i drapieżny, a te bardzo majestatycznie wyglądają w locie. Szybował na tle Sokolicy. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że patrzyłem na niego ...z góry. Przypomniał mi się wtedy tytuł książki polskiego wspinacza, Witolda Ostrowskiego - "Wyżej niż kondory".
Czasami nie tylko Andy, ale i dużo niższe góry potrafią dostarczyć niezapomnianych wrażeń, bo przecież i ptak, choćby i nie drapieżny, konsumujący kanapkę na szczycie Rysów też nie co dzień się trafia ... :-) ... -
...oczywiście i ja się dołączam z gratulacjami!...
-
...pewnie Anglicy u siebie wolą biel skał kredowych w okolicach Dover ... :-) ...
-
...bingo, Marger!...