Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2648
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...to chyba mi w oko nie wpadła, bo natychmiast bym jej zdjecie zrobił!...
-
... :-) ...
-
...cieszę się, Sławku, że na łódzką wycieczkę się wybrałeś, i że zdjęcia z niej są nieaktualne ... :-) ...
Według informacji medialnych prace na Fabrycznym idą planowo!
-
...wybrano tak zwaną metodę ścian szczelinowych. W tej chwili teściany sięgają już 18 metrów w głąb gruntu i jest kończone wylewanie stropu na poziomie - 8 metrów...
-
...i ta młodość, Sławku, do tej pory nam została ... :-) ...
-
...teraz to już nawet bardzo historyczne, Sławku. Tych kamienic nie ma...
-
...handel w Głuchowie wtedy ja tam pracowałem, to handlowało sie głównie nocą, kiedy jak wiadomo wszystko jest czarne. Ja też jako bezrobotny pracowałem na czarno ... :-) ...
-
...a były zjadliwe?...
-
...za PRL-u populrany był dowcip: Papuga siedząca w oknie każdorazowo do przechodzącego obok dzielnicowego wołała - Ty ch...!
W końcu właściciel został ukarany. Krótko po tym, gdy obok okna znów pojawił sie dzielnicowy, papuga zawołałą:
- Ej, ty w niebieskim!
- Co? - zapytał milicjant
Papuga na to: - Ty już wiesz co!...
-
...a jak by się stłukło, to huk byłby galancie słyszalny!...
-
...to chyba mi w oko nie wpadła, bo natychmiast bym jej zdjecie zrobił!...
-
... :-) ...
-
...cieszę się, Sławku, że na łódzką wycieczkę się wybrałeś, i że zdjęcia z niej są nieaktualne ... :-) ...
Według informacji medialnych prace na Fabrycznym idą planowo! -
...wybrano tak zwaną metodę ścian szczelinowych. W tej chwili teściany sięgają już 18 metrów w głąb gruntu i jest kończone wylewanie stropu na poziomie - 8 metrów...
-
...i ta młodość, Sławku, do tej pory nam została ... :-) ...
-
...teraz to już nawet bardzo historyczne, Sławku. Tych kamienic nie ma...
-
...handel w Głuchowie wtedy ja tam pracowałem, to handlowało sie głównie nocą, kiedy jak wiadomo wszystko jest czarne. Ja też jako bezrobotny pracowałem na czarno ... :-) ...
-
...a były zjadliwe?...
-
...za PRL-u populrany był dowcip: Papuga siedząca w oknie każdorazowo do przechodzącego obok dzielnicowego wołała - Ty ch...!
W końcu właściciel został ukarany. Krótko po tym, gdy obok okna znów pojawił sie dzielnicowy, papuga zawołałą:
- Ej, ty w niebieskim!
- Co? - zapytał milicjant
Papuga na to: - Ty już wiesz co!... -
...a jak by się stłukło, to huk byłby galancie słyszalny!...