Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2100
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...miód, miodem, ale ja osobiście z czynników wprowadzających metafizykę do organizmu najbardziej lubię piwo! Może być pite, w domu, w pubie, także w umiarze - to byłaby świetna nazwa pubu - najważniejsze, żeby w dobrym towarzystwie ... :-) ... !
-
...pełna zgoda, Hooltayko, dla Twojej oceny kibiców siatkówki!...
-
...a tylu next się marnuje w naszym kraju.. :-( ...!
...że strawestuję piosenkę Jana Pietrzaka -
http://www.youtube.com/watch?v=h4N2v1E1B98
-
...bo może na tym zdjęciu biedronka właśnie się znajduje?...
-
...jak byłem w wojsku to nawet adresyśmy taki kin znali...
-
...bardzo mi się kiedyś spodobał opis zdarzenia. Może nawet autentycznego?
Stanął mężczyzna w sile wieku nad bagnem i ciężko westchnął.
- Czemu wzdychasz - niepozorna żabka siedząca na brzegu odezwała się ludzkim głosem.
- W kłopotach finansowych się znalazłem - odpowiedział gość, a ciężkie musiały one być, bo nawet na niespodziewane zdarzenie uwagi nie zwrócił.
- Wtorek dzisiaj i kumulacja niepoślednia, to może zagraj w totka - podpowiedziała żaba.
Wielka była radość mężczyzny, bo kumulacja owa na jego kupon padła. Udał się zatem nie mieszkając nad bagno i zawołał:
- Żabko, żabko! -
- A co tam się stało? - rozległ się głos w bagiennej trawie, a milej mu nawet zabrzmiał niż przy ostatnim usłyszeniu.
- Wygrałem! - z radością gość krzyknął. - Moje kłopoty się skończyły! Jak mogę ci podziękować? -
- Pocałuj mnie! - wyszeptał płaz.
Nie dziwne, że w takiej sytuacji gość na to się zdecydował. Zaszumiały bagienne trawy od gwałtownego podmuchu wiatru i przecudnej urody dziewczę stanęło przed zdumionymi oczyma szczęśliwego zwycięzcy gry liczbowej,. a zgodnie z prawami fizyki, o równanie ciągłości strugi oczywiście tu chodzi, żaden strój przed czynnikami atmosferycznymi jej nie chronił.
Radość i wdzięczność gościa z wygranej kwoty większe były niż wymagało by się ich na jeden pocałunek, to i zdarzenie się potoczyło zgodnie ze statystycznymi zasadami zachowania się par osobników płci przeciwnej...
...
- I to tak właśnie było Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta smarkula tu opowiada - głos gościa przeszedł w krzyk, ale nie wiadomo, czy sąd uwierzył...
-
...na naszych oczach, Marger, dzieją się rzeczy, które najstarszym filozofom się nie śniły, że o góralach nie wspomnę ... :-( ...
-
...ozcywiśćie!!!!...
-
...czyli dobrze, Hoolatyko, że Cię jakiś stwór obudził i w stanie bezsenności utrzymywał! Mogłaś piękne zdjęcie zrobić!...
-
...a to jest taki kolor, Hoolatyko?...
-
...miód, miodem, ale ja osobiście z czynników wprowadzających metafizykę do organizmu najbardziej lubię piwo! Może być pite, w domu, w pubie, także w umiarze - to byłaby świetna nazwa pubu - najważniejsze, żeby w dobrym towarzystwie ... :-) ... !
-
...pełna zgoda, Hooltayko, dla Twojej oceny kibiców siatkówki!...
-
...a tylu next się marnuje w naszym kraju.. :-( ...!
...że strawestuję piosenkę Jana Pietrzaka -
http://www.youtube.com/watch?v=h4N2v1E1B98 -
...bo może na tym zdjęciu biedronka właśnie się znajduje?...
-
...jak byłem w wojsku to nawet adresyśmy taki kin znali...
-
...bardzo mi się kiedyś spodobał opis zdarzenia. Może nawet autentycznego?
Stanął mężczyzna w sile wieku nad bagnem i ciężko westchnął.
- Czemu wzdychasz - niepozorna żabka siedząca na brzegu odezwała się ludzkim głosem.
- W kłopotach finansowych się znalazłem - odpowiedział gość, a ciężkie musiały one być, bo nawet na niespodziewane zdarzenie uwagi nie zwrócił.
- Wtorek dzisiaj i kumulacja niepoślednia, to może zagraj w totka - podpowiedziała żaba.
Wielka była radość mężczyzny, bo kumulacja owa na jego kupon padła. Udał się zatem nie mieszkając nad bagno i zawołał:
- Żabko, żabko! -
- A co tam się stało? - rozległ się głos w bagiennej trawie, a milej mu nawet zabrzmiał niż przy ostatnim usłyszeniu.
- Wygrałem! - z radością gość krzyknął. - Moje kłopoty się skończyły! Jak mogę ci podziękować? -
- Pocałuj mnie! - wyszeptał płaz.
Nie dziwne, że w takiej sytuacji gość na to się zdecydował. Zaszumiały bagienne trawy od gwałtownego podmuchu wiatru i przecudnej urody dziewczę stanęło przed zdumionymi oczyma szczęśliwego zwycięzcy gry liczbowej,. a zgodnie z prawami fizyki, o równanie ciągłości strugi oczywiście tu chodzi, żaden strój przed czynnikami atmosferycznymi jej nie chronił.
Radość i wdzięczność gościa z wygranej kwoty większe były niż wymagało by się ich na jeden pocałunek, to i zdarzenie się potoczyło zgodnie ze statystycznymi zasadami zachowania się par osobników płci przeciwnej...
...
- I to tak właśnie było Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta smarkula tu opowiada - głos gościa przeszedł w krzyk, ale nie wiadomo, czy sąd uwierzył...
-
...na naszych oczach, Marger, dzieją się rzeczy, które najstarszym filozofom się nie śniły, że o góralach nie wspomnę ... :-( ...
-
...ozcywiśćie!!!!...
-
...czyli dobrze, Hoolatyko, że Cię jakiś stwór obudził i w stanie bezsenności utrzymywał! Mogłaś piękne zdjęcie zrobić!...
-
...a to jest taki kolor, Hoolatyko?...