Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2022
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...no i pewnie miedziane tramwajowe przewody ... :-) ...
-
...w każdym razie brama, łuk dawną kolonialną potęgę chce przypominać...
-
"...a może się poczołgam?..."
-
...się maskował?...
-
...a połączeniu z kwiatami to już w ogóle!...
-
...a tak apropopo kupionej karty. Przecież i tak byście nie mogli policzyć na niej gigabajtów...
...to tak gwoli pocieszenia, bo przecież trochę zdjęć się udało zrobić ... :-) ...
-
...wyścig po kasę?...
-
...fajnie jest na fajną pogodę trafić ... :-( ...
-
...prawa wolna! Nie, po lewej ma być pusto!...
-
Twoja skoczowska podróż, Elu, nasunęła mi pewną refleksję. W relacji z niej przewijała się postać Świętego Jana Sarkandra. Faktyczne sporo się mówiło o tym świętym w Polsce w 1995 roku, przy okazji kanonizowania go przez Jana Pawła II. Przyznam się, że teraz oglądając Twoje zdjęcia uświadomiłem sobie, że już niewiele o nim pamiętam. Dobrze, że jest Wikipedia -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Sarkander
- i nie odrywając się od komputera można wiedzę odświeżyć. Nie pierwszy to święty, który wpisał się burzliwie w dzieje narodów sąsiadujących ze sobą i w związku z tym także mających od czasu do czasu konflikty. W tym kontekście, to kolejny element do budowania przekonania o sensie i wartości naszej, podobnie jak czeskiej i słowackiej akcesji do Unii Europejskiej. To z kolei wobec sytuacji za naszą wschodnią granicą jeszcze dodaje ważności zdarzeniu sprzed równo dziesięciu laty.
Nie chciałbym wpaść w patos, ale i kanonizacja Jana Pawła II mająca miejsce cztery dni temu musiała się w tej refleksji pojawić. Myślę, że znakomity procent ludzi zapytany dziś o Jana Sarkandra kanonizowanego jedenaście lat temu, przy sporym nagłośnieniu medialnym, miałby kłopot z przypomnieniem sobie, o kogo chodzi. Jak wspomniałem wcześniej, tę postać przypomniała mi dopiero Twoja, Elu, relacja z podróży do Skoczowa. Dziś oczywiście nie dopuszczam myśli, że kiedyś pamięć a przede wszystkim wiedza o Świętym Janie Pawle II i jego nauczaniu będą jakimś rarytasem...
-
...no i pewnie miedziane tramwajowe przewody ... :-) ...
-
...w każdym razie brama, łuk dawną kolonialną potęgę chce przypominać...
-
"...a może się poczołgam?..."
-
...się maskował?...
-
...a połączeniu z kwiatami to już w ogóle!...
-
...a tak apropopo kupionej karty. Przecież i tak byście nie mogli policzyć na niej gigabajtów...
...to tak gwoli pocieszenia, bo przecież trochę zdjęć się udało zrobić ... :-) ... -
...wyścig po kasę?...
-
...fajnie jest na fajną pogodę trafić ... :-( ...
-
...prawa wolna! Nie, po lewej ma być pusto!...
-
Twoja skoczowska podróż, Elu, nasunęła mi pewną refleksję. W relacji z niej przewijała się postać Świętego Jana Sarkandra. Faktyczne sporo się mówiło o tym świętym w Polsce w 1995 roku, przy okazji kanonizowania go przez Jana Pawła II. Przyznam się, że teraz oglądając Twoje zdjęcia uświadomiłem sobie, że już niewiele o nim pamiętam. Dobrze, że jest Wikipedia -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Sarkander
- i nie odrywając się od komputera można wiedzę odświeżyć. Nie pierwszy to święty, który wpisał się burzliwie w dzieje narodów sąsiadujących ze sobą i w związku z tym także mających od czasu do czasu konflikty. W tym kontekście, to kolejny element do budowania przekonania o sensie i wartości naszej, podobnie jak czeskiej i słowackiej akcesji do Unii Europejskiej. To z kolei wobec sytuacji za naszą wschodnią granicą jeszcze dodaje ważności zdarzeniu sprzed równo dziesięciu laty.
Nie chciałbym wpaść w patos, ale i kanonizacja Jana Pawła II mająca miejsce cztery dni temu musiała się w tej refleksji pojawić. Myślę, że znakomity procent ludzi zapytany dziś o Jana Sarkandra kanonizowanego jedenaście lat temu, przy sporym nagłośnieniu medialnym, miałby kłopot z przypomnieniem sobie, o kogo chodzi. Jak wspomniałem wcześniej, tę postać przypomniała mi dopiero Twoja, Elu, relacja z podróży do Skoczowa. Dziś oczywiście nie dopuszczam myśli, że kiedyś pamięć a przede wszystkim wiedza o Świętym Janie Pawle II i jego nauczaniu będą jakimś rarytasem...