Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 773
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Te wykusze to wlasnie pokoje dla kobiet by mogly obserwowac zycie na ulicy same nie bedac wdzidziane.
-
To taki miejscowy zwyczaj :-)
-
Dzieki :-)
-
Oj czas szybko leci :-)
-
Ciekawe...
-
Marek, dzieki za odwiedziny. Jak widzisz to sa moje pierwsze powakacyjne wspomnienia, wiec bardzo jestem rad, ze tak rychlo sie im przygladnales. W Krakowie pogoda byla fatalna, wiec to byl w sumie swietny dzien na muzem, choc moze nie do konca, bo czesc ekspozycji jest na zewnatrz, ale akurat wykorzystalem krotka przerwe miedzy jedna ulewa a druga :-) Od dawna sie nosilem z Zamiarem odwiedzenia muzeum lotnictwa po wielu latach i tym razem mi sie udalo :-)
-
Ten byl moj pierwszy, absolutnie pierwszy! Chodzilem wtedy do V klasy :-) Pozniej sklejalem w skali 1:72 z Malego Modelarza. Nastepnie dostalem od kuzyna model Revel 1:72. To byl prawdziwy rarytas jak na owe czasy. A stosunkowo niedawno skleilem jeszcze jeden Revel - ten razem z innymi stoi dumnie w szafce :-)
-
Voyager, bardzo sie ciesze, ze mnie odwiedziles i swoja sygnaturka opatrzyles pare zdjec. Dzieki :-)
-
Ja nawet 3 razy w roznych skalach :-)
-
Dzieki :-)
-
Te wykusze to wlasnie pokoje dla kobiet by mogly obserwowac zycie na ulicy same nie bedac wdzidziane.
-
To taki miejscowy zwyczaj :-)
-
Dzieki :-)
-
Oj czas szybko leci :-)
-
Ciekawe...
-
Marek, dzieki za odwiedziny. Jak widzisz to sa moje pierwsze powakacyjne wspomnienia, wiec bardzo jestem rad, ze tak rychlo sie im przygladnales. W Krakowie pogoda byla fatalna, wiec to byl w sumie swietny dzien na muzem, choc moze nie do konca, bo czesc ekspozycji jest na zewnatrz, ale akurat wykorzystalem krotka przerwe miedzy jedna ulewa a druga :-) Od dawna sie nosilem z Zamiarem odwiedzenia muzeum lotnictwa po wielu latach i tym razem mi sie udalo :-)
-
Ten byl moj pierwszy, absolutnie pierwszy! Chodzilem wtedy do V klasy :-) Pozniej sklejalem w skali 1:72 z Malego Modelarza. Nastepnie dostalem od kuzyna model Revel 1:72. To byl prawdziwy rarytas jak na owe czasy. A stosunkowo niedawno skleilem jeszcze jeden Revel - ten razem z innymi stoi dumnie w szafce :-)
-
Voyager, bardzo sie ciesze, ze mnie odwiedziles i swoja sygnaturka opatrzyles pare zdjec. Dzieki :-)
-
Ja nawet 3 razy w roznych skalach :-)
-
Dzieki :-)