Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 476
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Podroz na Key West wieloma mostami na morzu ma w sobie cos niezwyklego. Przyjemnie wspominam te wyprawe. Bylismy tam jeszcze jako narzeczenstwo :-)
-
Miami jest, powiedzialbym, ladne, ale niekoniecznie ma wiele charakteru. Przyznam, ze choc wiele razy bylem tu lotnisku, to miasto znam slabo. Tylko raz tedy przejezdzalem samochodem i symbolicznie zatrzymalismy sie na chwile na plazy. Bylo to wiele lat temu... :-)
-
Takie latajace maszyny robia wrazenie!!
-
Tak, jedna z atrakcji Daytona Beach jest mozliwosc wjechania tu samochodem. Podobny zwyczaj panuje tez na Cable Beach w Australii, czyli jak widac ta maniera nie jest wylacznie amerykanska :-)
-
Wyglada mi na czaple :-)
-
Biednych Czejenow z polnocy wywiezli az na goraca Floryde...
-
To tez ciekawa historia...
-
Pod kazdym zdjeciem jest jeszcze kawalek bardzo ciekawej historii...
-
Szkolnictwo w USA od upada...
-
Na razie zapoznalem sie ze skrocona historia Florydy, ktora w Twoim wydaniu jest bardzo ciekawie streszczona. Osobiscie nie wiedzialem, ze Anglicy roscili sobie prawa do skrawkow Florydy juz po koniec XV wieku. O tym fakcie nie wspominaja nawet popularne zrodla jak podreczniki historii... Nie wiedzialem tez, ze Floryde Anglicy przejeli na kilkadziesiat lat jeszcze w polowie XVIII wieku. O wojnach z Seminolami nieco czytalem i natknalem sie na barwna opowiesc o Osceoli, ktory zostal perfidnie zwabiony w pulapke i nastepnie zgladzony, lecz jego duch nie zaginal i nadal straszy domostwa w St.Augustine. Jego glowa od czasu do czasu pojawia sie w nocy oslupialym mieszkancom. Nawiasem mowiac to w lasnie z uwagi na Seminolow Amerykanie zapragneli wykupic Floryde od Hiszpanow gdyz Ci stale nalezdzali tereny na polnoc od Florydy a nastepnie wycofywali sie z powrotem na Floryde. Amerykanie nie mogli przekroczyc granicy, bo to juz bylo inne panstwo...
-
Podroz na Key West wieloma mostami na morzu ma w sobie cos niezwyklego. Przyjemnie wspominam te wyprawe. Bylismy tam jeszcze jako narzeczenstwo :-)
-
Miami jest, powiedzialbym, ladne, ale niekoniecznie ma wiele charakteru. Przyznam, ze choc wiele razy bylem tu lotnisku, to miasto znam slabo. Tylko raz tedy przejezdzalem samochodem i symbolicznie zatrzymalismy sie na chwile na plazy. Bylo to wiele lat temu... :-)
-
Takie latajace maszyny robia wrazenie!!
-
Tak, jedna z atrakcji Daytona Beach jest mozliwosc wjechania tu samochodem. Podobny zwyczaj panuje tez na Cable Beach w Australii, czyli jak widac ta maniera nie jest wylacznie amerykanska :-)
-
Wyglada mi na czaple :-)
-
Biednych Czejenow z polnocy wywiezli az na goraca Floryde...
-
To tez ciekawa historia...
-
Pod kazdym zdjeciem jest jeszcze kawalek bardzo ciekawej historii...
-
Szkolnictwo w USA od upada...
-
Na razie zapoznalem sie ze skrocona historia Florydy, ktora w Twoim wydaniu jest bardzo ciekawie streszczona. Osobiscie nie wiedzialem, ze Anglicy roscili sobie prawa do skrawkow Florydy juz po koniec XV wieku. O tym fakcie nie wspominaja nawet popularne zrodla jak podreczniki historii... Nie wiedzialem tez, ze Floryde Anglicy przejeli na kilkadziesiat lat jeszcze w polowie XVIII wieku. O wojnach z Seminolami nieco czytalem i natknalem sie na barwna opowiesc o Osceoli, ktory zostal perfidnie zwabiony w pulapke i nastepnie zgladzony, lecz jego duch nie zaginal i nadal straszy domostwa w St.Augustine. Jego glowa od czasu do czasu pojawia sie w nocy oslupialym mieszkancom. Nawiasem mowiac to w lasnie z uwagi na Seminolow Amerykanie zapragneli wykupic Floryde od Hiszpanow gdyz Ci stale nalezdzali tereny na polnoc od Florydy a nastepnie wycofywali sie z powrotem na Floryde. Amerykanie nie mogli przekroczyc granicy, bo to juz bylo inne panstwo...