Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 411
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Bo stamtad do N.Gwinei tylko o rzut beretem :-)
-
Dlatego pojechalem tam zima :-)
-
Jak znam zycie, to wkrotce zobaczy :-)
-
Bylo tych kwiatkow dosc sporo, ale nie wiedzialem, ze to az emblemat :-)
-
Dzieki za opis :-)
-
Zgadza sie. Pojechalismy o swicie zobaczyc Katatjuta...
-
Mnie bardziej przypomina tepui z Wenezueli.
-
Nie pamietam juz jak sie to miejsce nazywalo.
-
Moze to i lepiej trzymac taka rzecz w tajemnicy :-)
-
Z bialych Chardoney nie podchodzi mi za bardzo i go unikam, moimi ulubionymi sa Vouvrey i Rieslingi... A tak to raczej wole czerwone. Musujacy Shiraz uwazam za specjalnosc australijska. Pamietam, ze bylismy nim aachwyceni podczas pobytu w Australii. Przywiezlismy sobie nawet 4 butelki do domu... Ale z czasem, gdy okazalo sie, ze jest rowniez dostepny w USA, troche nam sie jednak opatrzyl i przerzucilismy sie na cos bardziej typowego :-)
-
Bo stamtad do N.Gwinei tylko o rzut beretem :-)
-
Dlatego pojechalem tam zima :-)
-
Jak znam zycie, to wkrotce zobaczy :-)
-
Bylo tych kwiatkow dosc sporo, ale nie wiedzialem, ze to az emblemat :-)
-
Dzieki za opis :-)
-
Zgadza sie. Pojechalismy o swicie zobaczyc Katatjuta...
-
Mnie bardziej przypomina tepui z Wenezueli.
-
Nie pamietam juz jak sie to miejsce nazywalo.
-
Moze to i lepiej trzymac taka rzecz w tajemnicy :-)
-
Z bialych Chardoney nie podchodzi mi za bardzo i go unikam, moimi ulubionymi sa Vouvrey i Rieslingi... A tak to raczej wole czerwone. Musujacy Shiraz uwazam za specjalnosc australijska. Pamietam, ze bylismy nim aachwyceni podczas pobytu w Australii. Przywiezlismy sobie nawet 4 butelki do domu... Ale z czasem, gdy okazalo sie, ze jest rowniez dostepny w USA, troche nam sie jednak opatrzyl i przerzucilismy sie na cos bardziej typowego :-)