Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 346

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (12.04.2013 7:08)
    Bawoly w kagancach? To chyba jakis nowy przepis, pewnie nowy wymysl Unii Azjatyckiej... :-)
  2. s.wawelski
    s.wawelski (12.04.2013 7:04)
    Hooltayka, piekną opowiesc nam tu zaprezentowlas. Jak zwykle czyta sie jednym tchem - ten styl i wartkosc akcji wciaga jak powiesc detektywistyczna :-) Zreszta maly kryminal wrecz przezylismy, z tym portfelem... Ale w koncu nie dowiedzialem sie a moja ciekawosc siega zenitu - to gdzie go w koncu Marek znalazl????
  3. s.wawelski
    s.wawelski (11.04.2013 15:56)
    Cheers!!
  4. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:58)
    Japonia to takie miejsce, ze i 12 miesiecy nie byloby za duzo :-) Niemniej Twoje doswiadczenia i obserwacje sa rownie ciekawe, bez wzgledu na to jak dlugo trwala Twoja podroz :-)

    A owszem, zaleglosci masz sporo :-))
  5. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:48)
    Bedac w Tokio poszlismy na przedstawienie do slynnego teatru kabuki w Ginzie. Ogladnelismy 3 ostatnie akty i bylo to fascynujace widowisko.
  6. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:44)
    Dwukrotnie byli to przypadkowo spotkani ludzie, raz w pociagu, raz na ulicy ktos zagadnal mnie gdy sie rozgladalem probujac sie zorientowac gdzie dalej pojsc...
  7. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:42)
    Mnie tez bardzo odpowiada kuchnia japonska, chociaz nie wszystkie rzeczy bez wyjatku, podobnie jak i w polskiej... :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:40)
    Ja staralem sie byc wnikliwym obserwatorem i kazde wyjscie na ulice czy zakupy w sklepie byly dla fscynujacym przezyciem. Moj opis podrozy po Japonii nie jest tak obszerny jak Twoj i mam mniej zdjec, ale cos tam tez staralem sie opowiedziec... Nie wiem czy sie kiedykolwiek zapoznales z moja wersja?
  9. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 22:35)
    Aby dac moim rozmowcom wybor, to ja nigdy pierwszy nie wyciagalem dloni... Wybor nalezal do nich i sami sie na ten gest zdobywali. Taka sytuacja miala kilka razy miejsce... Zeby bylo smiesznie, z Reiko wymienilismy rowniez pocalunki w policzek, z Yoko usciski dloni. Japonczycy mnie ogolnie zaskoczyli swoja bezposrednioscia, co oczywiscie wcale nie znaczy, ze Twoje doswiadczenia byly mniej autentyczne :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (10.04.2013 6:31)
    Doczytalem do konca. Wiele z Twoich wrazen bylo podobnych do moich, ale wiadomo, kazdy pewne rzeczy odbiera ciut inaczej, poza tym rozne indywidualne zdarzenia przysparzają roznych doswiadczen... Np. nie wiem czy miales okazje jechac taksowka lub autobusem miejskim, bo to tez bylo dla mnie ciekawe. Przez ciekawosc, jak dlugo trwala Twoja podroz?

    A w ogole, to znakomita prezentacja Kraju Kwitnacej Wisni!! Gratulacje!!