Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 236
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Te wszystkie lamparty to w ogole byla dla nas wielka frajda :-)
-
Wysiedlismy z samochodu i pilismy drinka...
-
Dodatkowy plus jeszcze za ciekawa historie.
-
Kolorowo...
-
Slonie byly tak blisko nas, ze wrecz mialem problem je zmiescic w obiektywie telezoomu.
-
Uff! Udalo sie! To jest wlasnie jedna z tych sytuacji i niespodzianek, ktore sprawiaja, ze czlowiek zawsze ma nadzieje, ale niekoniecznie oczekiwania sie spelnia :-)
-
To bylo o swicie. Przezylem chwile grozy bo z powodu roznicy temperatur i porannej wilgoci nie moglem nadazyc z czyszczeniem obiektywow ze skraplajacej sie pary wodnej. Cale szczescie, ze nosorozcom nigdzie sie nie spieszylo i po 40 minutach sprzet mi wysechl.
-
Dzieki :-)
-
Raz w Zambii o malo nie weszlismy z Mariola pieszo w takie stado niedaleko naszej haciendy...
-
Jedna z najwiekszych atrakcji takich wypraw jest ich totalna nieprzewidywalnosc. Nigdy nie wiadomo co przyniesie zaczynajacy sie dzien.
-
Te wszystkie lamparty to w ogole byla dla nas wielka frajda :-)
-
Wysiedlismy z samochodu i pilismy drinka...
-
Dodatkowy plus jeszcze za ciekawa historie.
-
Kolorowo...
-
Slonie byly tak blisko nas, ze wrecz mialem problem je zmiescic w obiektywie telezoomu.
-
Uff! Udalo sie! To jest wlasnie jedna z tych sytuacji i niespodzianek, ktore sprawiaja, ze czlowiek zawsze ma nadzieje, ale niekoniecznie oczekiwania sie spelnia :-)
-
To bylo o swicie. Przezylem chwile grozy bo z powodu roznicy temperatur i porannej wilgoci nie moglem nadazyc z czyszczeniem obiektywow ze skraplajacej sie pary wodnej. Cale szczescie, ze nosorozcom nigdzie sie nie spieszylo i po 40 minutach sprzet mi wysechl.
-
Dzieki :-)
-
Raz w Zambii o malo nie weszlismy z Mariola pieszo w takie stado niedaleko naszej haciendy...
-
Jedna z najwiekszych atrakcji takich wypraw jest ich totalna nieprzewidywalnosc. Nigdy nie wiadomo co przyniesie zaczynajacy sie dzien.