Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 1106
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
... i z przeszkodami.
-
Kenijczycy chyba zawsze byli dobrzy w biegach długodystansowych...
-
Oryginalnie chyba bylo Tahiti... :-) Haiti w tamtych czasach bylo politycznie niepoprawne :-))
-
Te wyraźnie sa elitą, wystarczy spojrzeć na ten błysk w oku!
-
:-)
-
Ciii! Nikt się nie zorientował...
-
Ale wkrótce się udobruchala jak pojechalismy...
-
Sięgały by jej pewnie do ziemii...
-
To sie Piotrek nieźle wypodróżowałeś :-) Dzieki za wizyte i jak zawsze urocze komentarze!! Na Twoje pytanie odpowiedzialem Ci troche niedokladnie na swoim profilu, bo poniekad sedno zadanego pytania dotarlo do mnie gdy skończylem pisac odpowiedź :-) Mozna by powiedziec, że owszem jest to niejako kontynuacja przygód Tomka na Czarnym Lądzie zważywszy, że nasze trasy się nie pokryły :-)
-
W duzej mierze tak, bo to była moja piersza książka z tej serii i jedna z najbardziej ulubionych :-) Tak sie jednak składa, że nasze trasy się tylko w jednym punkcie przecięły, a nigdy się nie pokryły. Natomiast akcja filmu "Hatari!" (oglądałem go 5 razy - to jedna z moich "kultowych" pozycji) rozgrywal się w duzej mierze w miejscach, ktore odwiedzilem...
-
... i z przeszkodami.
-
Kenijczycy chyba zawsze byli dobrzy w biegach długodystansowych...
-
Oryginalnie chyba bylo Tahiti... :-) Haiti w tamtych czasach bylo politycznie niepoprawne :-))
-
Te wyraźnie sa elitą, wystarczy spojrzeć na ten błysk w oku!
-
:-)
-
Ciii! Nikt się nie zorientował...
-
Ale wkrótce się udobruchala jak pojechalismy...
-
Sięgały by jej pewnie do ziemii...
-
To sie Piotrek nieźle wypodróżowałeś :-) Dzieki za wizyte i jak zawsze urocze komentarze!! Na Twoje pytanie odpowiedzialem Ci troche niedokladnie na swoim profilu, bo poniekad sedno zadanego pytania dotarlo do mnie gdy skończylem pisac odpowiedź :-) Mozna by powiedziec, że owszem jest to niejako kontynuacja przygód Tomka na Czarnym Lądzie zważywszy, że nasze trasy się nie pokryły :-)
-
W duzej mierze tak, bo to była moja piersza książka z tej serii i jedna z najbardziej ulubionych :-) Tak sie jednak składa, że nasze trasy się tylko w jednym punkcie przecięły, a nigdy się nie pokryły. Natomiast akcja filmu "Hatari!" (oglądałem go 5 razy - to jedna z moich "kultowych" pozycji) rozgrywal się w duzej mierze w miejscach, ktore odwiedzilem...