Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 768
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
-
świetnie :))
Moi drodzy, mam prośbę (która już po troszę się aktualizuje). Jako "chłop ze wsi" - uprzedzony jestem do Warszawy. Odbieram to miasto jako wielką, betonowo-asfaltową dżunglę, pełną hałasu, spalin, wiecznych korków, pośpiechu. Mój przyjaciel Warszawiak - ziom i mój mentor;) jachtowy - chce mnie wyciągnąć do Warszawy, lecz jestem uprzedzony do tego miasta, gdyż potrzebuję zieleni, spokoju, przestrzeni.
Pokażcie zatem - proszę - plusy Warszawy, miejsca burzące uprzedzenia, kojące nerwy codzienności.
Wiem, że uprzedzenia są ble, że na pewno jest wiele ciekawych miejsc, że nawet jeśli nie na stałe - to żeby udać się do stolicy choćby w celach turystycznych.
A nuż się do niej przekonam?
Pozdrawiam serdecznie :)
Voy - smacznego ;)
Przyśnięty kuniu
-
wzajem, Mimblo :)
-
o tak :D znajomy widoczek :D
-
fajnie to wygląda - nad niebieskim morzem czyste niebo, dopiero w miejscu zaczęcia się grzywek fal pojawiają się chmury :) jakby chmury były odpryskami z grzywek :D niebo odbiciem wody...bądź odwrotnie :)
-
kuń-kadłubek ;)
-
Dino!! :D hehehe :))))
myślę że w tej kwestii Panie powinny się wypowiedzieć, ja nie czuję się władny w tym temacie ;)
no - chyba że rzeczywiście - szpachelka i wałek :P
-
mogła pająkowi podbierać muchy na przynętę na ryby :)
Hopper, Sławku - samoloty nie uciekają, są większe, ale i głośniejsze, i na pewno więcej palą :P a ich "wydaliny" są mniej ekologiczne :P
-
hmm... w jego przypadku...? ;) może - gdyby nakładać szpachelką i wałkiem malarskim... ;)
-
ta trójka wygląda podobnie jak obrazek pt. "ewolucja" :D
-
świetnie :))
Moi drodzy, mam prośbę (która już po troszę się aktualizuje). Jako "chłop ze wsi" - uprzedzony jestem do Warszawy. Odbieram to miasto jako wielką, betonowo-asfaltową dżunglę, pełną hałasu, spalin, wiecznych korków, pośpiechu. Mój przyjaciel Warszawiak - ziom i mój mentor;) jachtowy - chce mnie wyciągnąć do Warszawy, lecz jestem uprzedzony do tego miasta, gdyż potrzebuję zieleni, spokoju, przestrzeni.
Pokażcie zatem - proszę - plusy Warszawy, miejsca burzące uprzedzenia, kojące nerwy codzienności.
Wiem, że uprzedzenia są ble, że na pewno jest wiele ciekawych miejsc, że nawet jeśli nie na stałe - to żeby udać się do stolicy choćby w celach turystycznych.
A nuż się do niej przekonam?
Pozdrawiam serdecznie :)
Voy - smacznego ;)
Przyśnięty kuniu -
wzajem, Mimblo :)
-
o tak :D znajomy widoczek :D
-
fajnie to wygląda - nad niebieskim morzem czyste niebo, dopiero w miejscu zaczęcia się grzywek fal pojawiają się chmury :) jakby chmury były odpryskami z grzywek :D niebo odbiciem wody...bądź odwrotnie :)
-
kuń-kadłubek ;)
-
Dino!! :D hehehe :))))
myślę że w tej kwestii Panie powinny się wypowiedzieć, ja nie czuję się władny w tym temacie ;)
no - chyba że rzeczywiście - szpachelka i wałek :P -
mogła pająkowi podbierać muchy na przynętę na ryby :)
Hopper, Sławku - samoloty nie uciekają, są większe, ale i głośniejsze, i na pewno więcej palą :P a ich "wydaliny" są mniej ekologiczne :P -
hmm... w jego przypadku...? ;) może - gdyby nakładać szpachelką i wałkiem malarskim... ;)
-
ta trójka wygląda podobnie jak obrazek pt. "ewolucja" :D
ok, ok, już nic nie mówię.