Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 581
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
uprawiają mass-spacering... tak nowomodniacko mówiąc.
-
jak widać - guano prawda...
-
lol.... zbieraj guano... :D
wydrukuję sobie to na koszulkę :D
-
pierwotna, podstawowa miara czasu - wschód, zachód... więc wszystko na miejscu.
-
pojęcie "wehikuł czasu" nabiera zatem zupełnie innego znaczenia niż te potocznie rozumiane?
-
cieniutka granica - między zjednaniem się Wielkiego Oceanicznego Błękitu z Wielkim Błękitem Basenowym..
-
neoafrykańskiej, czy może industrial-afrykańskiej ;) zahacza prawie że o afrykański cyber-punk ;P
-
noo tak, wiedza musi być usystematyzowana, uporządkowana, wtedy można mówić o przyswajaniu.
-
Nie no, przesada - "młodzi czasu nie liczą".. czasem trzeba być zorganizowanym (np by zdążyć na autobus do pracy :P).
Czy wolę? Nie wiem.. Po prostu to zdjęcie skojarzyło mi się z właśnie ową książką, która od niepamiętnych czasów była na półce taty. Ona - podobnie jak czas - jest tu ZAWSZE.. i od zawsze :| Przyznam - aż mnie zaczęło to zastanawiać..
Jako że muzeum z kolekcją chronometrów, to i skojarzenie z tą właśnie książką jest całkiem na miejscu.
-
szkoda, że punkt 0-0 znajduje się na morzu.. trzeba byłoby płynąć tam łódkami dwiema, podać sobie ręce z zupełnie przeciwnych "ćwiartek", np NW-SE ;) tak na krzyż, "po skosie" :) Nie byłoby wtedy, że jest się na tej samej półkuli ;P
-
uprawiają mass-spacering... tak nowomodniacko mówiąc.
-
jak widać - guano prawda...
-
lol.... zbieraj guano... :D
wydrukuję sobie to na koszulkę :D -
pierwotna, podstawowa miara czasu - wschód, zachód... więc wszystko na miejscu.
-
pojęcie "wehikuł czasu" nabiera zatem zupełnie innego znaczenia niż te potocznie rozumiane?
-
cieniutka granica - między zjednaniem się Wielkiego Oceanicznego Błękitu z Wielkim Błękitem Basenowym..
-
neoafrykańskiej, czy może industrial-afrykańskiej ;) zahacza prawie że o afrykański cyber-punk ;P
-
noo tak, wiedza musi być usystematyzowana, uporządkowana, wtedy można mówić o przyswajaniu.
-
Nie no, przesada - "młodzi czasu nie liczą".. czasem trzeba być zorganizowanym (np by zdążyć na autobus do pracy :P).
Czy wolę? Nie wiem.. Po prostu to zdjęcie skojarzyło mi się z właśnie ową książką, która od niepamiętnych czasów była na półce taty. Ona - podobnie jak czas - jest tu ZAWSZE.. i od zawsze :| Przyznam - aż mnie zaczęło to zastanawiać..
Jako że muzeum z kolekcją chronometrów, to i skojarzenie z tą właśnie książką jest całkiem na miejscu. -
szkoda, że punkt 0-0 znajduje się na morzu.. trzeba byłoby płynąć tam łódkami dwiema, podać sobie ręce z zupełnie przeciwnych "ćwiartek", np NW-SE ;) tak na krzyż, "po skosie" :) Nie byłoby wtedy, że jest się na tej samej półkuli ;P