Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 289

Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock

  1. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 10:03)
    te kółka słabo widać, wygląda jakby leciał jakiś metr nad ziemią :D
  2. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 10:02)
    Iceland..? chyba nie nawiózł pyłu wulkanicznego? żeby znowu się nie poblokowało wszystko... ;)
  3. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 10:00)
    w klasycznym kolorze :D
  4. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:58)
    rozumiem, że najbezpieczniej jest mieć różnice poglądów z kims, kto jest oddalony przynajmniej o 100 km? :D hehe :)

    a właśnie.. pisałem tu raz komentarz, ale go nie wysłało.. ta fotka kojarzy mi się z fotką Dina, z Soliny... Noc, długi czas naświetlania, a ludzie wyświetlaczami telefonów komórkowych "piszą" każdy swoją literę, ostatecznie wychodzi różnokolorowy napis "Solina" wypisany w powietrzu :) fajnie to wygląda :)
  5. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:53)
    Zaś ja kajakiem tylko po rzekach lub jeziorach pływałem. Od kiedy w krutyni utopiłem okulary - noszę soczewki :P Więc na dobre mi to wyszło :P Też przygodę tam niezłą mieliśmy. Opisałem w komentarzach... bodajrze u Renaty, lub Iwonki... hmm.. teraz juz nie pamiętam, dawno to było. Chyba u Renaty, a na pewno pod krutyńskim kajakowaniem :)
  6. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:27)
    czasem jest koszmarne z tego samego powodu ;) :P
  7. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:26)
    Jakie tam z rana... już prawie 9:30, a nie śpię od... hmm... jakoś koło 6 rano. ;)
    Kraina OZ..? juz lecę pędzę :)
  8. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:23)
    wolę nie, bo jeszcze się wkręcę i pójdę z torbami.. ;)
  9. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:15)
    niczym segmentowe pancerze dwóch morskich stawonogów :)
  10. kuniu_ock
    kuniu_ock (25.04.2010 9:15)
    My wtedy na regatach byliśmy. Przewróciło 7 jachtów a 2 poszły na dno (jedna mała regatówka oraz "zwykła" kabinówka ok 7 metrowa). My ścigaliśmy się na zrefowanych żaglach, ale i tak ładnie nas wybujało.. DZ jest dużym, ciężkim jachtem o wysokiej burcie (szalupowa konstrukcja kadłuba), a trzy razy taki przechył mieliśmy, że przez burtę woda się przelała. Raz niewiele brakowało, by nas wywróciło (przy przesmyku wiatr się odwrócił). No ale wszystko było dobrze. W tym wyścigu ("LONG" - wyścig przez dwa jeziora, wokół wyspy i spowrotem) zajęliśmy III miejsce. Poprzedniego dnia, w trzech biegach na trasie wokół boi, zajęliśmy I miejsce :D