Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 179

Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock

  1. kuniu_ock
    kuniu_ock (20.08.2010 6:15)
    Piękna :D Węże wyglądają może na oślizgłe, ale skórę mają przyjemną w dotyku :) I w takiej gliździe sporo siły drzemie..
    Obcina pewnie, czy aparat należy do dań lekkostrawnych ;)
  2. kuniu_ock
    kuniu_ock (20.08.2010 6:13)
    No ta to jeszcze z tych mniejszych modeli. Klasy 400 - 420 :P
    Węża w kieszeni...? No to na pewno duże kieszenie trzeba mieć, no ale też obowiązkowo mocne szelki bądź pasek ;) I dodatkowo mocniejsze mięśnie pleców i nóg ;)
  3. kuniu_ock
    kuniu_ock (20.08.2010 6:10)
    Dobar dan :)
    Już rzucam okiem na Twe linki :)
    Czymże byłaby Amazonia bez anakond, piranii, kajmanów?
    No po prostu muszą być! A że z nimi żartów nie ma - oczywista sprawa :) Ale to dodaje charakteru tamtym obszarom :)
  4. kuniu_ock
    kuniu_ock (20.08.2010 6:06)
    No to i wszystko jasne ;)
    Pozdrówki od Kunia, nie kunia ;) :P

    ..a kunia znasz? :P
    http://www.youtube.com/watch?v=l1B_zzvKzPw
  5. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 22:40)
    Dzięki za linki :) Ale spojrzę jutro, już czas na mnie (właściwie to powinienem spać już od godziny :P).
    Zatem - dobranocka :) Sail ho! :)
  6. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 22:12)
    to może chociaż po exifie da się Krysię na(wy)mierzyć? :P
  7. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 21:59)
    Smoku, ale ja też dostałem z burty, nie z wiadra. Fala rozbiła się o burtę i poleciała mi prosto w twarz, tylko do określenia ilości wody użyłem "jak z wiadra" :) Tak jak "leje jak z cebra" ;) Mea culpa, faktycznie niezbyt zrozumiale to opisałem poprzednio.
  8. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 21:56)
    Amazonka... anakondy, piranie, krokodyle... mmmm.. poezja :D zazdraszczam!
    Rebelska, my to byśmy mogli nie tylko zmieścić się w kapeluszu, ale tańczyć na tym kapeluszowym rondzie :P
  9. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 21:53)
    brzydalem!!! :D :P
  10. kuniu_ock
    kuniu_ock (19.08.2010 21:10)
    Hejka :) Już dawno przyatakowałem Twój Madagaskar :) Wszystko mam obcykane ;) Przypomniałeś mi teraz świetną baję - "Pingwiny z Madagaskaru" :D
    Woda chlapiąca na pokład... coś wspaniałego! :D OStatnio w Chorwacji pływaliśmy, sztormy były ciągle. Chociaż wcale nie wyglądało to na sztorm: niebo czyściutkie, słonko świeci, tylko fale wielkie oraz wiatr 43 węzły (9 w skali Beauforta - wiatr sztormowy), nawet silnik nie dawał rady. Płyniemy, kolega za sterem, siedzimy w kokpicie całą załogą i rozmawiamy o obiedzie. Akurat Kolega za sterem miał obiad robić i zacząłem mówić o gotowaniu ziemniaków, patrząc za rufę. Mówię odwracając głowę w stronę burty, a tu CHLUST!!! Tyle słonej wody jeszcze nigdy nie wypiłem :P hahaha :D Jakby nabrać wody morskiej do wiadra i prosto w twarz! :D Wszyscy się śmiali ze mnie, że to kara za to, że kolegę do ziemniaków chciałem pogonić :P
    Co jak co, ale taki sztorm przesiedzieć pod pokładem... chyba bym do końca życia żałował, że przegapiłem! :D Chociaż z drugiej strony nei dało się siedzieć pod pokładem, tak rzucało na falach :D Nie dało się siedzieć na koi, stać nawet nie było jak, bo obijało o wszystko, co tylko możliwe :D
    Piękna sprawa.. ehhh...
    Przepis - bardzo chętnie! :D Uwielbiam racuchy z dynią, może to coś podobnego, tylko z bananami?