Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 149
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
ten po lewej w pokrowcu schowany?
-
i pies pozuje :)
-
Hej :)
Nie ma to jak "przespacerować" świąteczne śniadanie ;) Ja zwykle idę do lasu, mam swoje utarte szlaki, które przechodzę automatycznie, bez zastanawiania się, gdzie iść, ot taki autopilot z GPS ;) Ale to takie uroki mieszkania hen hen z dala od cywilizacji ;)
Lotniskowym wyjadaczem raczej nie jestem, ale pamietam, że w Dublinie też był duży ruch.
Ha! U sołtysa :D Fajne miejsce :) Dzięki Sławku za zabranie i pokazanie, z polowaniem połączone :)
Teraz musiałbym spróbować (z alfinką), ale słyszałem w zeszłym tygodniu w radio, że jakieś remonty nawierzchni i jest samolotowa posucha - cały ruch jest przekierowywany. No chyba że już wszystko wróciło do normy (aż poszukam info).
-
..a Irlandia podobno jest taka zielona, jak włosy syreny o świcie...
ehhh....
:)))
-
..łapy to ja mam tu wielkie jak goryl jakiś :D
..a mówią, żem chudzina.. ;P
tylko drewniana noga jakoś po drugiej stronie... ;)
-
Hej Marcin :D
Fajne foty :D Fajne przypadki Ci się trafiły :D Zazdroszczę zwłaszcza tych zagranicznych gości.
Wieki nie byłem na żadnej imprezie, ale na szczęście udało mi się "odchamić" w miniony weekend - w sobotę poniosło mnie do Olsztyna na koncert muzyki irlandzkiej :D Grał Shannon (z Olsztyna), Beltaine (Kielce) i do irlandzkich rytmów wdzięcznie przytupywały dziewczyny z grupy Elphin :D
Shannona znam od lat, ale dawno nie byłem na ich koncercie, Beltainów miałem okazję pierwszy raz słyszeć na żywo i muszę przyznać, że bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarli :)) Na pamiątkę kupiłem sobie ich najnowszą płytę, oczywiście z podpisami :D Sympatyczni ludzie :D Tylko zniknął basista i niestety nie udało mi się zdobyć jego podpisu, a potem sobie pojechali.
Też mam trochę fot z koncertu :D Ale chyba tutaj nie wrzucę, lecz gdzieś indziej ;)
Pozdrówki :)
-
Dobry:)
Na osłodę zrobiłem sobie...słodką kawę :D :P
-
Ahh.. nie wiem, czy dla żartu, czy bez pomyślunku, jakiś żłób jakościowy przesypał sól do pojemnika na cukier ;P
Już niejedna akcja była, że jak ktoś zostawił kawę, to następne podejście było już do słonej :P Nigdy nie wiadomo, na kogo wypadnie... więc albo pij do końca, albo zabieraj ze sobą :P Na kawę trzeba mieć oko :P
A tymi "żłobami jakościowymi" to się nie przejmuj ;) Używamy różnych czułych określeń w porozumiewaniu się między soba ;)
-
te dwie to jakby z plecakami :)
-
nie deptać ;)
-
ten po lewej w pokrowcu schowany?
-
i pies pozuje :)
-
Hej :)
Nie ma to jak "przespacerować" świąteczne śniadanie ;) Ja zwykle idę do lasu, mam swoje utarte szlaki, które przechodzę automatycznie, bez zastanawiania się, gdzie iść, ot taki autopilot z GPS ;) Ale to takie uroki mieszkania hen hen z dala od cywilizacji ;)
Lotniskowym wyjadaczem raczej nie jestem, ale pamietam, że w Dublinie też był duży ruch.
Ha! U sołtysa :D Fajne miejsce :) Dzięki Sławku za zabranie i pokazanie, z polowaniem połączone :)
Teraz musiałbym spróbować (z alfinką), ale słyszałem w zeszłym tygodniu w radio, że jakieś remonty nawierzchni i jest samolotowa posucha - cały ruch jest przekierowywany. No chyba że już wszystko wróciło do normy (aż poszukam info). -
..a Irlandia podobno jest taka zielona, jak włosy syreny o świcie...
ehhh....
:))) -
..łapy to ja mam tu wielkie jak goryl jakiś :D
..a mówią, żem chudzina.. ;P
tylko drewniana noga jakoś po drugiej stronie... ;) -
Hej Marcin :D
Fajne foty :D Fajne przypadki Ci się trafiły :D Zazdroszczę zwłaszcza tych zagranicznych gości.
Wieki nie byłem na żadnej imprezie, ale na szczęście udało mi się "odchamić" w miniony weekend - w sobotę poniosło mnie do Olsztyna na koncert muzyki irlandzkiej :D Grał Shannon (z Olsztyna), Beltaine (Kielce) i do irlandzkich rytmów wdzięcznie przytupywały dziewczyny z grupy Elphin :D
Shannona znam od lat, ale dawno nie byłem na ich koncercie, Beltainów miałem okazję pierwszy raz słyszeć na żywo i muszę przyznać, że bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarli :)) Na pamiątkę kupiłem sobie ich najnowszą płytę, oczywiście z podpisami :D Sympatyczni ludzie :D Tylko zniknął basista i niestety nie udało mi się zdobyć jego podpisu, a potem sobie pojechali.
Też mam trochę fot z koncertu :D Ale chyba tutaj nie wrzucę, lecz gdzieś indziej ;)
Pozdrówki :) -
Dobry:)
Na osłodę zrobiłem sobie...słodką kawę :D :P -
Ahh.. nie wiem, czy dla żartu, czy bez pomyślunku, jakiś żłób jakościowy przesypał sól do pojemnika na cukier ;P
Już niejedna akcja była, że jak ktoś zostawił kawę, to następne podejście było już do słonej :P Nigdy nie wiadomo, na kogo wypadnie... więc albo pij do końca, albo zabieraj ze sobą :P Na kawę trzeba mieć oko :P
A tymi "żłobami jakościowymi" to się nie przejmuj ;) Używamy różnych czułych określeń w porozumiewaniu się między soba ;) -
te dwie to jakby z plecakami :)
-
nie deptać ;)