Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 11
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
PS. wprawdzie w wojsku nie byłem, ale już kopałem stąd do wieczora :D
-
WOW!!! :D :D Piotrze, zachwyciłeś mnie tym tekstem!! Naprawdę!!! :D Nie pierwszy raz, jednakże mam pewne - że się tak niefortunnie wyrażę - filozoficzne zboczenia ;D (ach, te piękne 5 lat studiów filozoficznych... :D)
Pozdrawiam serdecznie i biorę się za zdjęcia :D
Q. ;)
-
dzień dobry wieczór, Piotrze Wąsaty :D
wpadłem poszwędać się po Twych ulubionych zakątkach :)
pozdrówki :)
K. (ew. Q. ;) )
-
Melduję, że resetowanie hasła poszło szybko, sprawnie, bez żadnych zgrzytów :)
Dzień dobry :)
-
no to jest właśnie masakryczne. dodajesz komentarz lub plusa, przemieli, przemieli i...nic. dopiero jak odświeżysz to widać, czy w ogóle załapało...
dlatego przed kliknięciem "Dodaj" najpierw kopiuję sobie treść komentarza. Na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że nie dotarł.
prawda, kiedyś było dobrze. ale zaczęło się psuć jeszcze za czasów Agory, gdy próbowali usunąć jakieś tam usterki, okazało się (w praniu), że inne rzeczy nie do końca działają jak należy.
Ciągle nie mamy pewności, że komentarz w ogóle dotarł. Pozostaje kopiować, klikać "dodaj" i mieć nadzieję, że po odświeżeniu nie trzeba będzie powtarzać czynności.
-
Sławku, a ja go widzę po odpaleniu zdjęcia :) może spróbuj jeszcze raz odświeżyć :)
-
ahhh.... mam fioła na punkcie Irlandii.. cieszę się, że miałem możliwość wypadu tam.
Dzięki za wspomnieniową podróż, Aniu :)
Pozdrawiam :)
-
..ów pomnik ofiar wielkiego głodu jest przerażający... zwłaszcza nocą, z tym podświetleniem od spodu. Idąc z dworca autobusowego po drugiej stronie Liffey, nie spodziewając się, można się wystraszyć...
-
Heh, ja marzę o wyprawie koleją transsyberyjską od czasu przeczytania w szkole podstawowej lektury "Czuk i Hek"...
Jedna kolumberowiczka opisała swoją podróż stopem przez całą Azję, aż do brzegu Morza Ochockiego :) Baaardzo urzekła mnie ta relacja... mam swoistego fioła na punkcie tego, co znajduje się za wschodnią granicą naszego kraju, jakiś taki... mus poznawczy ;)
..gorzka ironia - pochodzę spod granicy z Rosją, a ani razu tam nie byłem, mimo iż kuszą mnie "tajemnice kryjące się tam"...
-
Dziękuję, Piotrze! :D
Całkiem mi z głowy wyleciało (właściwie to nigdy nie przykładałem do tego wagi)
-
PS. wprawdzie w wojsku nie byłem, ale już kopałem stąd do wieczora :D
-
WOW!!! :D :D Piotrze, zachwyciłeś mnie tym tekstem!! Naprawdę!!! :D Nie pierwszy raz, jednakże mam pewne - że się tak niefortunnie wyrażę - filozoficzne zboczenia ;D (ach, te piękne 5 lat studiów filozoficznych... :D)
Pozdrawiam serdecznie i biorę się za zdjęcia :D
Q. ;) -
dzień dobry wieczór, Piotrze Wąsaty :D
wpadłem poszwędać się po Twych ulubionych zakątkach :)
pozdrówki :)
K. (ew. Q. ;) ) -
Melduję, że resetowanie hasła poszło szybko, sprawnie, bez żadnych zgrzytów :)
Dzień dobry :) -
no to jest właśnie masakryczne. dodajesz komentarz lub plusa, przemieli, przemieli i...nic. dopiero jak odświeżysz to widać, czy w ogóle załapało...
dlatego przed kliknięciem "Dodaj" najpierw kopiuję sobie treść komentarza. Na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że nie dotarł.
prawda, kiedyś było dobrze. ale zaczęło się psuć jeszcze za czasów Agory, gdy próbowali usunąć jakieś tam usterki, okazało się (w praniu), że inne rzeczy nie do końca działają jak należy.
Ciągle nie mamy pewności, że komentarz w ogóle dotarł. Pozostaje kopiować, klikać "dodaj" i mieć nadzieję, że po odświeżeniu nie trzeba będzie powtarzać czynności. -
Sławku, a ja go widzę po odpaleniu zdjęcia :) może spróbuj jeszcze raz odświeżyć :)
-
ahhh.... mam fioła na punkcie Irlandii.. cieszę się, że miałem możliwość wypadu tam.
Dzięki za wspomnieniową podróż, Aniu :)
Pozdrawiam :) -
..ów pomnik ofiar wielkiego głodu jest przerażający... zwłaszcza nocą, z tym podświetleniem od spodu. Idąc z dworca autobusowego po drugiej stronie Liffey, nie spodziewając się, można się wystraszyć...
-
Heh, ja marzę o wyprawie koleją transsyberyjską od czasu przeczytania w szkole podstawowej lektury "Czuk i Hek"...
Jedna kolumberowiczka opisała swoją podróż stopem przez całą Azję, aż do brzegu Morza Ochockiego :) Baaardzo urzekła mnie ta relacja... mam swoistego fioła na punkcie tego, co znajduje się za wschodnią granicą naszego kraju, jakiś taki... mus poznawczy ;)
..gorzka ironia - pochodzę spod granicy z Rosją, a ani razu tam nie byłem, mimo iż kuszą mnie "tajemnice kryjące się tam"... -
Dziękuję, Piotrze! :D
Całkiem mi z głowy wyleciało (właściwie to nigdy nie przykładałem do tego wagi)