Komentarze użytkownika milanello80, strona 154
Przejdź do głównej strony użytkownika milanello80
-
Mam więc nadzieję Smoku, że zainspiruję Cię,jakby nie było obieżyświata, do odwiedzin Cejlonu.
-
Zależy w jakim znaczeniu. Jeżeli chodzi o harmider i nieład to rzeczywiście. Choć trochę uroku w tym jest :)
-
słoń indyjski, rzadkość na wyspie że z kłami :)
-
Kilka urodziwych się naprawdę trafiło. Zapewniam, że w Polsce robiłyby furorę :)
-
Tego akurat nie było, ale przyznaję że jeżeli tak jest zawsze w świątyniach hinduistycznych to piszę się na to :)
-
O !!! tutaj bywają prawie wszyscy. Generalnie nie masz czego żałować. Jak pisałem to taka quasi Europa na Cejlonie
-
też tak napisałem w tekście. Nigdzie indziej na Sri Lance, a trochę atrakcji tam widziałem i trochę o tym kraju czytałem, nie widziałem podobnych detali architektonicznych. Wygląda jakby Majowie na jakiś czas przerzucili się na Cejlon :)
-
dzięki za węgierskie plusiki. Zapraszam do skonfrontowania zdań odnośnie Cejlonu. Jak widzę na mapce, bywałeś w tych stronach
P.S. Choć łatwiej powiedzieć, w których nie bywałeś :)
Pozdrawiam
-
Zgodnie z obietnicą przesyłam link do relacji z moich cejlońskich wojaży -
http://kolumber.pl/g/98916-40%20mil%20od%20raju
Mam nadzieję, że się spodoba. Liczę na uwagi, również krytyczne.
Pozdrawiam
Robert/milanello80
-
Relacja z moich cejlońskich wojaży troszkę już wyczekiwała swojego upublicznienia. Jednak lenistwo autora, brak weny twórczej mogącej dać świadectwo piękna cejlońskiej ziemi, wreszcie mnogość zdjęć do obrobienia, sprawiały, że proces publikacji został odłożony w czasie. Impulsem dopiero stała się nowa wyprawa, nota bene również do kraju buddyjskiego, która zmusiła autora do przyspieszenia prac. Ciekaw jestem jakie wrażenia wywoła we mnie wizyta w innym kraju kręgu kultury buddyjskiej. Jak już w tekście pisałem, buddyzm sam w sobie, jak i ludzie będący wyznawcami tej religii, pozostawili po sobie trwały, wielce pozytywny, ślad w mym umyśle.
W razie rozterek co do kierunku eksploracji, możliwości finansowych i czasowych, wreszcie w przypadku zapotrzebowania na wrażenia estetyczne w podróży, polecam wszystkim Sri Lankę.
Naprawdę warto
-
Mam więc nadzieję Smoku, że zainspiruję Cię,jakby nie było obieżyświata, do odwiedzin Cejlonu.
-
Zależy w jakim znaczeniu. Jeżeli chodzi o harmider i nieład to rzeczywiście. Choć trochę uroku w tym jest :)
-
słoń indyjski, rzadkość na wyspie że z kłami :)
-
Kilka urodziwych się naprawdę trafiło. Zapewniam, że w Polsce robiłyby furorę :)
-
Tego akurat nie było, ale przyznaję że jeżeli tak jest zawsze w świątyniach hinduistycznych to piszę się na to :)
-
O !!! tutaj bywają prawie wszyscy. Generalnie nie masz czego żałować. Jak pisałem to taka quasi Europa na Cejlonie
-
też tak napisałem w tekście. Nigdzie indziej na Sri Lance, a trochę atrakcji tam widziałem i trochę o tym kraju czytałem, nie widziałem podobnych detali architektonicznych. Wygląda jakby Majowie na jakiś czas przerzucili się na Cejlon :)
-
dzięki za węgierskie plusiki. Zapraszam do skonfrontowania zdań odnośnie Cejlonu. Jak widzę na mapce, bywałeś w tych stronach
P.S. Choć łatwiej powiedzieć, w których nie bywałeś :)
Pozdrawiam -
Zgodnie z obietnicą przesyłam link do relacji z moich cejlońskich wojaży -
http://kolumber.pl/g/98916-40%20mil%20od%20raju
Mam nadzieję, że się spodoba. Liczę na uwagi, również krytyczne.
Pozdrawiam
Robert/milanello80
-
Relacja z moich cejlońskich wojaży troszkę już wyczekiwała swojego upublicznienia. Jednak lenistwo autora, brak weny twórczej mogącej dać świadectwo piękna cejlońskiej ziemi, wreszcie mnogość zdjęć do obrobienia, sprawiały, że proces publikacji został odłożony w czasie. Impulsem dopiero stała się nowa wyprawa, nota bene również do kraju buddyjskiego, która zmusiła autora do przyspieszenia prac. Ciekaw jestem jakie wrażenia wywoła we mnie wizyta w innym kraju kręgu kultury buddyjskiej. Jak już w tekście pisałem, buddyzm sam w sobie, jak i ludzie będący wyznawcami tej religii, pozostawili po sobie trwały, wielce pozytywny, ślad w mym umyśle.
W razie rozterek co do kierunku eksploracji, możliwości finansowych i czasowych, wreszcie w przypadku zapotrzebowania na wrażenia estetyczne w podróży, polecam wszystkim Sri Lankę.
Naprawdę warto