Komentarze użytkownika milanello80, strona 154

Przejdź do głównej strony użytkownika milanello80

  1. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:11)
    Mam więc nadzieję Smoku, że zainspiruję Cię,jakby nie było obieżyświata, do odwiedzin Cejlonu.
  2. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:09)
    Zależy w jakim znaczeniu. Jeżeli chodzi o harmider i nieład to rzeczywiście. Choć trochę uroku w tym jest :)
  3. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:08)
    słoń indyjski, rzadkość na wyspie że z kłami :)
  4. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:07)
    Kilka urodziwych się naprawdę trafiło. Zapewniam, że w Polsce robiłyby furorę :)
  5. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:06)
    Tego akurat nie było, ale przyznaję że jeżeli tak jest zawsze w świątyniach hinduistycznych to piszę się na to :)
  6. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:05)
    O !!! tutaj bywają prawie wszyscy. Generalnie nie masz czego żałować. Jak pisałem to taka quasi Europa na Cejlonie
  7. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 21:04)
    też tak napisałem w tekście. Nigdzie indziej na Sri Lance, a trochę atrakcji tam widziałem i trochę o tym kraju czytałem, nie widziałem podobnych detali architektonicznych. Wygląda jakby Majowie na jakiś czas przerzucili się na Cejlon :)
  8. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 18:23)
    dzięki za węgierskie plusiki. Zapraszam do skonfrontowania zdań odnośnie Cejlonu. Jak widzę na mapce, bywałeś w tych stronach
    P.S. Choć łatwiej powiedzieć, w których nie bywałeś :)
    Pozdrawiam
  9. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 18:11)
    Zgodnie z obietnicą przesyłam link do relacji z moich cejlońskich wojaży -

    http://kolumber.pl/g/98916-40%20mil%20od%20raju

    Mam nadzieję, że się spodoba. Liczę na uwagi, również krytyczne.

    Pozdrawiam

    Robert/milanello80



  10. milanello80
    milanello80 (03.06.2010 17:59)
    Relacja z moich cejlońskich wojaży troszkę już wyczekiwała swojego upublicznienia. Jednak lenistwo autora, brak weny twórczej mogącej dać świadectwo piękna cejlońskiej ziemi, wreszcie mnogość zdjęć do obrobienia, sprawiały, że proces publikacji został odłożony w czasie. Impulsem dopiero stała się nowa wyprawa, nota bene również do kraju buddyjskiego, która zmusiła autora do przyspieszenia prac. Ciekaw jestem jakie wrażenia wywoła we mnie wizyta w innym kraju kręgu kultury buddyjskiej. Jak już w tekście pisałem, buddyzm sam w sobie, jak i ludzie będący wyznawcami tej religii, pozostawili po sobie trwały, wielce pozytywny, ślad w mym umyśle.
    W razie rozterek co do kierunku eksploracji, możliwości finansowych i czasowych, wreszcie w przypadku zapotrzebowania na wrażenia estetyczne w podróży, polecam wszystkim Sri Lankę.
    Naprawdę warto