Komentarze użytkownika milanello80, strona 116
Przejdź do głównej strony użytkownika milanello80
-
a niektórzy jeżdzą szukać biał plaż hen daleko :)
-
jeszcze wędeczkę, połóweczkę i nawet szkocka aura nie straszna :)
-
fajne kolorki
-
uwielbiam takie klimaty. Ile ma wysokości, bo jestem ciekaw czy do munrosów już należy, czy nie
-
trochę jakby droga atlantycka w Norwegii
-
Zazdroszczę tego zamku, chciałem tam podskoczyć promem z Oban, ale trochę dłużej mnie to miasto przytrzymało :)
-
nie wygląda, a trzeba troszkę kanalików i wyrw leśnych pokonać, by się ku owemu zamku dostać. Wszystko wynagradza widok na nabrzeże
-
widok z Mc Caig's Tower na nabrzeże chyba jeszcze ciekawszy
-
W dodatku całkiem urokliwe miasto. Miło je wspominam
-
Marku liczyłem, że rzucisz takimi argumentami, że w końcu na tę Afrykę zachoruję. Tak się jednak nie stało. Miejsca w konwersacji nie zajmuję, bo raz że nie byłem, dwa że mnie ten kontynent ewidentnie nie kręci. Może jeszcze mentalnie nie dojrzałem by ruszyć na podbój Czarnego Lądu. Owszem są magnesy typu Mt. Kenia, Kilimandżaro, Wodospady Wiktorii, safari afrykańskie, pustynie Namibii, ale póki co tych magnesów dla mnie wciąż za mało. A może szkorpuł leży w tym, że zawsze rozczytywałem się w książkach o Azji i Ameryce Płd., więc mi tak zostało.
Pozdrawiam
-
a niektórzy jeżdzą szukać biał plaż hen daleko :)
-
jeszcze wędeczkę, połóweczkę i nawet szkocka aura nie straszna :)
-
fajne kolorki
-
uwielbiam takie klimaty. Ile ma wysokości, bo jestem ciekaw czy do munrosów już należy, czy nie
-
trochę jakby droga atlantycka w Norwegii
-
Zazdroszczę tego zamku, chciałem tam podskoczyć promem z Oban, ale trochę dłużej mnie to miasto przytrzymało :)
-
nie wygląda, a trzeba troszkę kanalików i wyrw leśnych pokonać, by się ku owemu zamku dostać. Wszystko wynagradza widok na nabrzeże
-
widok z Mc Caig's Tower na nabrzeże chyba jeszcze ciekawszy
-
W dodatku całkiem urokliwe miasto. Miło je wspominam
-
Marku liczyłem, że rzucisz takimi argumentami, że w końcu na tę Afrykę zachoruję. Tak się jednak nie stało. Miejsca w konwersacji nie zajmuję, bo raz że nie byłem, dwa że mnie ten kontynent ewidentnie nie kręci. Może jeszcze mentalnie nie dojrzałem by ruszyć na podbój Czarnego Lądu. Owszem są magnesy typu Mt. Kenia, Kilimandżaro, Wodospady Wiktorii, safari afrykańskie, pustynie Namibii, ale póki co tych magnesów dla mnie wciąż za mało. A może szkorpuł leży w tym, że zawsze rozczytywałem się w książkach o Azji i Ameryce Płd., więc mi tak zostało.
Pozdrawiam